Aktualności

[WYWIAD] Rozwój Katowice znów się rozwija – seniorzy wrócili. „Sprawdzian dla naszej młodzieży"

Rozgrywki15.07.2020 

Rozwój Katowice będzie grał w czwartej lidze. – W kadrze będą niemal wyłącznie juniorzy, nasi wychowankowie. Będziemy grali z zespołami seniorów i sam nie chciałbym przegrywać z takim młodymi rywalami, dlatego spodziewam się szkoły życia dla moich zawodników – mówi 38–letni Tomasz Wróbel, szkoleniowiec Rozwoju, który w ekstraklasie rozegrał 171 spotkań. – Grający trener? Ja już swoje piłkarskie marzenia spełniłem, teraz pomogę robić to tym młodym chłopcom – dodaje.

Rozwój Katowice znów ma drużynę seniorów. To świetna wiadomość. Po spadku z drugiej ligi w sezonie 2018/2019 nie wystartowaliście w rozgrywkach, ale teraz wracacie w czwartej lidze.

Sytuacja finansowa klubu była na tyle trudna, że nie było nas stać, by utrzymać drużynę seniorów w trzeciej lidze. Szkoda, że się wtedy nie utrzymaliśmy, bo byłaby szansa przetrwać dzięki pieniądzom z Pro Junior System. Wygraliśmy tę klasyfikację, bo Rozwój zawsze słynął ze szkolenia młodzieży, ale spadliśmy, więc nie dostaliśmy nagrody finansowej. Wycofaliśmy drużynę z rozgrywek i sytuacja finansowa się uspokoiła. Na tyle, że mogliśmy teraz zgłosić się do czwartej ligi i Śląski Związek Piłki Nożnej znalazł dla nas miejsce. Chcemy robić to samo co do tej pory, czyli nadal dawać szansę młodzieży. Z naszego klubu wywodzi się sporo zdolnych zawodników. Oczywiście przykładem nr 1 jest Arkadiusz Milik, ale nie brakuje też innych jak choćby Przemysław Szymiński.

Kto będzie w kadrze Rozwoju?

Właściwie sami juniorzy, nasi wychowankowie. Może będzie dwóch lub trzech, którzy skończyli już wiek młodzieżowca. Mamy dwie drużyny w Centralnej Lidze Juniorów U-15 i U-17, a juniorzy starsi wygrali ligę makroregionalną, w której miała takich rywali jak Ruch Chorzów, Górnik Zabrze, GKS Tychy czy GKS Katowice. Mamy więc skąd czerpać zdolną młodzież. W kadrze będą zawodnicy nawet z rocznika 2004, a niewykluczone, że nawet sięgniemy po rok młodszych. Dlatego czwarta liga będzie dla nich mocnym sprawdzianem. Tam nie brakuje piłkarzy z przeszłością w wyższych ligach i bardzo doświadczonych. To dla naszej młodzieży będzie sprawdzian.



Będzie pan grającym trenerem?

Nie chce nikomu zabierać miejsca w jedenastce. Ja już spełniłem swoje marzenia na boisku. Ta nasza młodzież powinna dać sobie radę.

Młodość ma swoje prawa. Trudno nad nimi zapanować?

Rzadko zdarza się zespół, do którego nie ma się o co doczepić. Młodzi piłkarze mają różne podejście do piłki, ale ja widzę tylko zawodników, którzy chcą mocno pracować. Nie zawsze umiejętności idą w parzę z mądrością życiową. Na młodych zawodników czeka wiele życiowych pułapek, ale mam nadzieję, że wspólnie uda nam się ich uniknąć. Pokusy zawsze były w życiu piłkarzy. Trzeba jednak pamiętać, że jest czas pracy i zabawy. Oczywiście nigdy przed meczem. Na szczęście na razie nie mamy żadnych problemów wychowawczych. Ja sam miałem trenerów, którzy dość spokojnie podchodzili do wyskoków i raczej ufali. My staraliśmy się odwzajemnić za to na boisko.



Gdzie będzie trenować i grać, bo Rozwój stracił swój obiekt przy ul. Zgody w Katowicach?

To prawda, tereny przejęła spółka zajmująca się restrukturyzacją górnictwa i wystawiła na sprzedaż. Teraz jesteśmy na obozie, ale miasto buduje w Katowicach ośrodek, który ma być dedykowany dla naszego klubu. Wygląda na to, że znajdzie się miejsce, z którym będziemy mogli się utożsamić. Na razie przetarg na budowę ośrodka został rozstrzygnięty i wkrótce budowa powinna ruszać. My będziemy korzystać z różnych miejskich obiektów.

Dla pana to pierwsza poważna praca w roli szkoleniowca. Wcześniej był pan asystentem trenera w katowickim klubie.

A w poprzednim sezonie prowadziłam najstarszą drużynę juniorów Rozwoju. Wygraliśmy ligę i szkoda, że koronawirus stanął nam na drodze, bo chcieliśmy walczyć o awans do Centralnej Ligi Juniorów. Mogliśmy mieć trzy drużyny na tym poziomie, a niewiele klubów może się pochwalić czymś takim. Jeśli chodzi o seniorów, to rzeczywiście będzie to dla mnie debiut. Mam wizję zespołu. Jako piłkarz byłem skrzydłowym, lubiłem piłkę ofensywną i taką będę chciał wprowadzać filozofię. To ma być piłka ładna dla oka, ale przynosząca też punkty. Chcę, by ludzie, którzy mi zaufali, byli zadowoleni i mogli powiedzieć, że idziemy w dobrym kierunku.



Jakie ma pan uprawienia trenerskie?

Brakuje mi tylko UEFA Pro i mam nadzieję, że wkrótce uda mi się dostać na kurs w szkole w Białej Podlaskiej. W trakcie kariery miałem 30 trenerów i od każdego coś zaczerpnąłem. Żal byłoby nie skorzystać z ich doświadczenia. Jak wspomniałem spełniłem swoje piłkarskie marzenia, ale twardo stąpałem po ziemi. Szybko zacząłem sobie zapisywać treningi. Nawet trener Orest Lenczyk jak ostatnio rozmawialiśmy wspominał, że już w 2006 roku w GKS Bełchatów, widział jak w szatni po trening robiłem zapiski. To takie luźne kartki, ale teraz mi się przydają.

To jaki cel pan stawia przed Rozwojem w czwartej lidze?

Na pewno na razie nie mówimy o awansie. Znam tych chłopaków i wiem, że będziemy mierzyli się z trudnościami. Będziemy grali z zespołami seniorów i sam nie chciałbym przegrywać z juniorami. Dlatego spodziewam się szkoły życia dla moich zawodników. Chciałbym, byśmy spokojnie się utrzymali.

Rozmawiał Andrzej Klemba

Fot. Cyfrasport

Zobacz również

© PZPN 2014. Wszelkie prawa zastrzeżone. NOWY REGULAMIN ŁNP od 25.03.2019 Regulamin portalu DO 25.03.2019 Polityka prywatności