Aktualności

Ruch, Motor, Polonia Warszawa. Czy dla wielkich marek to będzie dobry rok?

Rozgrywki31.12.2019 
Nadchodzące miesiące mogą być szczególnie ważne dla kilku zasłużonych dla polskiej piłki firm. W sytuacji Widzewa Łódź czy GKS Katowice wszyscy kibice orientują się doskonale – w obu tych klubach pragną tego, by w czerwcu zakończyć pobyt w drugiej lidze. Ale kilka innych, równie zasłużonych marek, marzy chociażby o tym by wkrótce być na obecnym miejscu katowiczan czy łodzian.

Bardzo ciekawie w tym sezonie zapowiada się walka o awans do drugiej ligi, zwłaszcza w grupie trzeciej i czwartej. W rywalizację, która skupia piłkarzy z województwa dolnośląskiego, opolskiego, lubuskiego i śląskiego, zaangażowani są zawodnicy Ruchu Chorzów i Polonii Bytom.

Jubilaci w natarciu

– Naszym celem jest awans, ale w dwuletniej perspektywie. Jeżeli oczywiście teraz nadarzy się okazja, to z niej skorzystamy, ale też wiemy, że nasza sytuacja w tabeli nie jest idealna – mówi trener Ruchu, Łukasz Bereta. Chorzowianie mają sześć punktów straty do lidera, rezerw Śląska Wrocław, ale po tym, gdy latem nie było wiadomo, czy w ogóle wystartują w rozgrywkach ich obecny wynik można uznać za duży sukces. Trzecie miejsce zajmuje w tej grupie Polonia Bytom. Drużyna niebiesko-czerwonych występuje obecnie na obiekcie Szombierek Bytom, zmaga się cały czas z problemami finansowymi i organizacyjnymi, ale na boisku nie daje po sobie tego poznać. – Możemy marzyć o tym, aby wiosną gonić lidera. Marzenia jednak nic nie kosztują. Mamy więc o co grać – mówi trener bytomian, Kamil Rakoczy pytany o cele na rundę rewanżową. Oba śląskie kluby obchodzą w 2020 roku stulecie istnienia, ale idealny prezent będzie miał szansę sprawić sobie tylko jeden.

Od dobrej pozycji po jesieni do awansu jest jednak daleka droga. Pokazuje to najlepiej przykład Motoru. W Lublinie jest wspaniała infrastruktura, zapotrzebowanie na dobrą piłkę, wsparcie lokalnego biznesu i miasta, a jedyne czego brakuje to… wynik. W trzech poprzednich sezonach Motor kończył rozgrywki na podium, ale to nie starcza do awansu. – Wiem, że Motor chce być wyżej. Z tym stadionem, z tymi kibicami gra się po to, by kibice mogli oglądać mecze najwyższych klas rozgrywkowych. Miejsce Motoru jest wyżej niż w trzeciej lidze. Trzeba do tematu kolejnej rundy podchodzić jednak spokojnie, bo awansu nie zrobi się w pierwszych kolejkach, trzeba będzie walczyć do samego czerwca – mówi Rafał Grodzicki, który w Lublinie jest jednym z bardziej doświadczonych zawodników, obok Tomasza Brzyskiego czy Grzegorza Bonina. Dzisiaj rywalem Motoru do awansu jest między innymi Korona II Kielce, ale także Hutnik Kraków. –  Trzecia liga to nie jest szczyt naszych marzeń. Chcemy się rozwijać. O ewentualnym awansie nie chcę jednak za dużo mówić. Byłoby cudownie awansować w roku jubileuszowym, ale to daleka i wyboista droga – mówi trener, obchodzącego w tym roku jubileusz 70-lecia istnienia, klubu Leszek Janiczak. Hutnik jest także w czołówce pod względem przełożenia pieniędzy na zdobyte punkty. Hutnicy mają bowiem jeden z niższych budżetów w trzeciej lidze, ale na Suchych Stawach nie ukrywają, że chcą nawiązać do lat 90-tych ubiegłego wieku, gdy to nie tylko rywalizowali z piłkarską elita, ale również gościli na własnym boisku AS Monaco.

Najbliższe miesiące mogą być również decydujące dla Polonii Warszawa. Sportowo Czarne Koszule czeka walka o utrzymanie w trzeciej lidze, ale na dzisiaj dużo gorzej przedstawia się sytuacja organizacyjna klubu. Równie nerwowa wiosna zapowiada się w Gdyni. Bałtyk zamyka trzecioligową tabelę, a klub po letnich zawirowaniach musi starać się nie tylko utrzymać w gronie trzecioligowców, ale także powrócić do równowagi finansowej.

Zatrzymany marsz Zawiszy

O powrocie na czwarty szczebel rozgrywkowy marzą w kilku innych, troszkę mniej znanych ośrodkach piłkarskich. W najlepszej sytuacji jest chyba Flota Świnoujście, która jest liderem w czwartej lidze zachodniopomorskiej. – Wyniki sportowe przeszły nasze najśmielsze oczekiwania. Liczyliśmy na dobry wynik, ale nie liczyliśmy, że pójdzie aż tak dobrze – mówi zaskoczony wiceprezes Floty, Marcin Adamski. Apetyt na awans mają również w Gorzowie Wielkopolskim (zarówno Warta, jak i Stilon), Warszawie (Hutnik), Słupsku (Gryf) czy Iławie (Jeziorak). W tym ostatnim klubie, w którym pierwsze kroki stawiał Remigiusz Sobociński, podchodzą do budowy profesjonalnego klubu bardzo poważnie. Czwartoligowiec został wyróżniony za najlepszy marketing na Warmii i Mazurach, dodatkowo projekt zgłoszony przez klub i kibiców wygrał w Iławskim Budżecie Obywatelskim. –  Nie oznacza to jednak oczywiście od razu awansu do trzeciej ligi – hamują apetyty kibiców władze klubu.

Emocje związane z walką o awans, po raz pierwszy od kilku lat, wiosną nie czekają fanów Zawiszy. Popularna „zetka”, która przecież jeszcze sześć lat temu świętowała zdobycie na Stadionie Narodowym Pucharu Polski, a następnie również Superpucharu, może ewentualnie przygotowywać się do ataku na awans w kolejnym sezonie. Obecnie jednak ma bliżej do spadku z czwartej ligi niż do promocji. – Czwarta liga nas zweryfikowała i pokazała nad czym trzeba jeszcze popracować, to jest dobry czas do wykonania tej pracy, może lekkiego przebudowania zespołu, przebudowania paru rzeczy. Wiosną to będzie inny zespół – mówi prezes Zawiszy, Krzysztof Bess. Dodajmy, że bydgoszczanie mają za sobą imponujący marsz – w trzy lata zrobili trzy awanse.

Ciekawie wygląda sytuacja w czwartej lidze podkarpackiej. Wśród takich drużyn jako Ekoball Sanok, czy Partyzant Targowiska można znaleźć chociażby byłego ekstraklasowicza z przełomu lat 80-tych i 90-tych ubiegłego wieku, jednak od lat występującego już w niższych klasach, Igloopol Dębica, jak również Polonię Przemyśl czy Karpaty Krosno. Emocje walki o utrzymanie w lidze okręgowej wiosną będą przeżywać natomiast kibice w Pniewach. Sokół z tej podpoznańskiej wioski przecierał szlaki małym klubom w naszej klubowej elicie na początku lat 90-tych ubiegłego wieku.

Ruch, Szombierki, dwie... Odry

Największy gwiazdozbiór wielkich firm można znaleźć w czwartej lidze śląskiej. Tam o jedno miejsce premiowane awansem będą walczyć zwycięzcy dwóch grup. Obecnie na czele znajdują się Szombierki Bytom i LKS Goczałkowice- Zdrój. – Dla nas największym sukcesem było to, że spłaciliśmy zadłużenie i możemy sobie pozwolić teraz na trochę spokojniejsze życie – mówią w Bytomiu, gdzie co starsi kibice pamiętają jeszcze cud, jaki wydarzył się w 1980 roku. Wtedy to Szombierki okazały się najlepszym klubem w Polsce, zostawiając w tyle chociażby Górnik Zabrze, Ruch Chorzów, czy Legię Warszawa. Bytomianie mają nieporównywalnie większe zasługi od swoich rywali z grupy drugiej, ale gdy się spojrzy na potencjał, jaki zgromadził w swojej „stajni” Łukasz Piszczek, czyli nazwiska takie jak Piotr Ćwielong czy Łukasz Hanzel – to i rywal bytomian może uchodzić za zespół godny wyższych klas rozgrywkowych.  

Podobny cel co Szombierki – tyleż sportowy, jak i finansowy, mają natomiast w Radzionkowie. Popularne Cidry chcą w pierwszej kolejności wyczyścić się ze starych zobowiązań finansowych, a następnie dopiero powalczyć o awans. Dzisiaj na to drugie nie mają szans, zajmują bowiem miejsce w środku czwartoligowej stawki. W Wodzisławiu tęsknotę za czasami gry z Legią, Lechem czy Wisłą kibice mogą sobie urozmaicać meczami w czwartej lidze na własnym terenie. W każdy weekend. Gdy bowiem Odra Wodzisław Śląski gra na wyjeździe, u siebie gości rywali... Odra Centrum Wodzisław Śląski. Nie wiemy, jakie przełożenie na wyniki miałoby połączenie wodzisławskich sił w jeden klub, w każdym razie ta lepsza Odra – która ma w składzie chociażby Mariusza Zganiacza – traci do LKS obecnie cztery punkty.

Ruch Radzionków, Szombierki Bytom, Odra Wodzisław Śląski, a w najbliższych miesiącach do grona czwartoligowców chcą dołączyć jeszcze Szczakowianka Jaworzno czy też MKS Myszków.  A ambicje swoje mają BKS Stal Bielsko-Biała czy Sośnica Gliwice, w której pierwsze kroki stawiał Włodzimierz Lubański. Do bogatej historii chcą również nawiązać w Świętochłowicach, w dzielnicy Lipiny. Miejscowy Naprzód, klub, w którym grał jako piłkarz Antoni Piechniczek, obecnie jednak musi się martwić o utrzymanie w lidze okręgowej.

Tadeusz Danisz

Zobacz również

© PZPN 2014. Wszelkie prawa zastrzeżone. NOWY REGULAMIN ŁNP od 25.03.2019 Regulamin portalu DO 25.03.2019 Polityka prywatności