Aktualności

[NIŻSZE LIGI] Uznane firmy poza szczeblem centralnym. Co je czeka wiosną?

Rozgrywki06.02.2019 

Mistrzowie Polski, medaliści rozgrywek ligowych, zdobywcy Pucharu Polski – w niższych ligach znaleźć można utytułowane kluby, które lata świetności mają za sobą. Dziś często walczą o wydostanie się z mielizny, czasem wręcz o przetrwanie. Jak jesienią radziły sobie uznane, piłkarskie firmy, które występują poniżej szczebla centralnego?

Bytom trzykrotnie mógł cieszyć się z tytułu mistrza Polski. Dwa razy stało się to udziałem Polonii, raz natomiast – co uznawane jest za jedną z największych niespodzianek w historii – Szombierek. Oba te kluby mają ponadto w dorobku aż osiem medali mistrzostw Polski. Dziś jednak rzeczywistość jest mniej kolorowa. Zarówno Polonia, jak i Szombierki, występują zaledwie w IV lidze. Los skojarzył je w jednej grupie, ale cele obu ekip są zgoła odmienne.

W Polonii wszyscy marzą o awansie. W poprzednim sezonie zespół prowadzony wówczas przez Jacka Trzeciaka okazał się zdecydowanie najlepszy, ale na drodze do awansu stanął Ruch Radzionków. W meczach barażowych Polonia musiała uznać wyższość sąsiada zza miedzy i odłożyć awans o co najmniej rok. Obecnie dwukrotny mistrz Polski jest na dobrej drodze, by znów stanąć przed szansą promocji. Po rundzie jesiennej drużyna Marcina Domagały jest liderem tabeli, z dwupunktową przewagą nad Śląskiem Świętochłowice. W ewentualnych barażach również powinno udać się uniknąć silnego, uznanego rywala – obecnie drugiej grupie IV ligi śląskiej przewodzi LKS Czaniec, który, choć jesienią przegrał tylko jedno spotkanie, mierzy się z nieco słabszymi rywalami niż Polonia. Siłą ekipy z Bytomia jest także doświadczona kadra, w której znaleźć można między innymi Macieja Wierzbickiego, Łukasza Matusiaka czy Mariusza Przybylskiego (choć ten wiosną już w klubie nie zagra).


W przeciwieństwie do Polonii, promocja wydaje się być nierealna w przypadku Szombierek. Mistrz Polski z 1980 roku po jesieni zajmuje bezpieczne miejsce w środku tabeli. Zespół Radosława Osadnika wywalczył 20 punktów i plasuje się na siódmej pozycji. To spore obniżenie lotów, biorąc pod uwagę fakt, że dwa poprzednie sezony Szombierki kończyły na ligowym podium. Zaboleć musiała też bezdyskusyjna porażka w meczu derbowym z Polonią – Szombierki poległy 0:3.

O awans walczy również imienniczka ekipy z Bytomia, warszawska Polonia. „Czarne Koszule”, dwukrotny mistrz kraju (1946, 2000) obecnie rywalizują na tym samym poziomie, choć w innej grupie. Klub targany wieloma problemami, z mnóstwem przejść, stara się wrócić na poziom centralny. Jest wiceliderem grupy pierwszej III ligi, choć o promocję będzie wyjątkowo trudno. Świetnie spisuje się bowiem Sokół Aleksandrów Łódzki, mający siedem oczek przewagi nad Polonią.


 W latach 90. ubiegłego stulecia medal mistrzostw Polski dość niespodziewanie wywalczył zespół, który dziś nie budzi tak dużego zainteresowania. W 1996 roku na trzecim miejscu sezon zakończył krakowski Hutnik. W zespole ze stolicy Małopolski występowali wówczas między innymi Krzysztof Bukalski, Andrzej Jaskot i Waldemar Adamczyk. Pozycja na podium była jednak sporą sensacją, a Hutnik w europejskich pucharach mierzył się między innymi z AS Monaco. Później jednak klub stoczył się po równi pochyłej i od długiego czasu balansuje pomiędzy III a IV ligą. Z piłką nożną na wyższym poziomie spotykał się jedynie stadion na Suchych Stawach – to właśnie tam w ekstraklasie swoje mecze tymczasowo rozgrywały Zagłębie Sosnowiec i Wisła Kraków, a podczas EURO 2012 ten obiekt na swoją bazę treningową wybrała reprezentacja Anglii. Dziś Hutnik walczy o powrót na szczebel centralny. Po rundzie jesiennej ekipa trenera Leszka Janiczaka jest liderem trzeciej grupy III ligi, z jednym punktem przewagi nad Stalą Rzeszów (zdobywcą Pucharu Polski z 1975 roku).

Niższe ligi są dziś także areną zmagań właśnie dla innej ekipy, która sięgnęła po krajowy puchar. W 2014 roku, w finale po raz pierwszy rozgrywanym na Stadionie Narodowym w Warszawie, trofeum wywalczył bydgoski Zawisza. Rok później zespół spadł jednak z ekstraklasy, a po kolejnym sezonie na jej zapleczu – wskutek konfliktów z kibicami i wewnętrznych problemów – przestał istnieć. W jego miejsce powołane zostało Stowarzyszenie Piłkarskie Zawisza Bydgoszcz, które przystąpiło do rozgrywek B-klasy. W kolejnych sezonach zaliczyło dwa awanse z rzędu i dziś rywalizuje na poziomie klasy okręgowej. I – co więcej – zanosi się na podtrzymanie tej świetnej passy. Zespół Jacka Łukomskiego lideruje rozgrywkom z czteropunktową przewagą nad Mustangiem Ostaszewo. Warto przy tym wspomnieć o bardzo sportowym geście klubu. Zawisza wsparł bowiem finansowo byłego ligowego rywala, Wisłę Fordon, przeżywającego problemy przy procesie licencyjnym.

Poniżej poziomu centralnego występują też inne uznane firmy, takie jak Motor Lublin (5. miejsce w III lidze), KSZO 1929 Ostrowiec Świętokrzyski (8. miejsce w III lidze) czy Bałtyk Gdynia (14. pozycja na tym samym szczeblu). Choć lata, w których te ekipy wspinały się na wyżyny możliwości, na razie minęły, jedno jest pewne – kluby te nie zginą w świadomości kibiców i ich poczynania będą śledzone nie tylko przez samych zainteresowanych.

Emil Kopański

Zobacz również

© PZPN 2014. Wszelkie prawa zastrzeżone. NOWY REGULAMIN ŁNP od 25.03.2019 Regulamin portalu DO 25.03.2019 Polityka prywatności