Aktualności

Mistrzowie Polski w niższych ligach. Jak poradzili sobie jesienią?

Rozgrywki17.12.2017 
Krajowe mistrzostwo to cel dla każdego klubu. W Polsce takiego zaszczytu dostąpiło w historii siedemnaście zespołów. Część z nich z biegiem lat zniknęła ze szczebla centralnego i dziś musi rywalizować w niższych ligach. Jak mistrzowie Polski poradzili sobie jesienią?

W pierwszej połowie lat 20. ubiegłego stulecia rywalizację zdominowała Pogoń Lwów. Wówczas to w ciągu pięciu lat lwowiacy czterokrotnie sięgnęli po tytuł najlepszej drużyny w Polsce. Losy klubu przerwała jednak II wojna światowa. W 1939 roku Pogoń przestała istnieć i na jej reaktywację trzeba było czekać wiele długich lat. Na piłkarską mapę klub powrócił dopiero w styczniu 2009 roku, oczywiście już na Ukrainie. Wspierany przez liczne grono kibiców oraz firm zespół wiosną 2010 roku przystąpił do rozgrywek ligi okręgowej obwodu lwowskiego. Błyskawicznie zapewnił sobie awans, i to od razu o dwie klasy rozgrywkowe. Obecnie – od sześciu lat – Pogoń występuje na czwartym poziomie, w Premier Lidze obwodu lwowskiego. W tegorocznych rozgrywkach zajęła szóste miejsce w tabeli.

Przerwane wojną rozgrywki o mistrzostwo Polski wznowiono w 1946 roku. Wówczas najlepsza okazała się warszawska Polonia. To jeden z dwóch tytułów zdobytych przez drużynę z Konwiktorskiej – drugi raz zdarzyło się to 54 lata później. Obecnie „Czarne Koszule” – po wielu zawirowaniach – występują w III lidze. Tam nie idzie im jednak rewelacyjnie. Ekipa prowadzona przez Krzysztofa Chrobaka po rundzie jesiennej okupuje dziewiąte miejsce w tabeli ze stratą dziesięciu punktów do przewodzącego Sokoła Aleksandrów Łódzki.


W tej samej grupie III ligi, tuż za liderem, zimę spędzi czterokrotny mistrz Polski, Widzew Łódź. W poprzednim sezonie musiał uznać wyższość lokalnego rywala, ŁKS. W bieżących rozgrywkach cel jest jasny – powrót na szczebel centralny. Klub wspierany przez tysiące wiernych kibiców, bijący rekordy frekwencji spróbuje tej sztuki po raz drugi. Ma w tym pomóc zatrudnienie byłego selekcjonera reprezentacji Polski Franciszka Smudy. Po rundzie jesiennej realizacja wydaje się jak najbardziej realna. Mimo dwóch niespodziewanych porażek – z Victorią Sulejówek i ŁKS 1962 Łomża – Widzew ma tylko dwa punkty straty do sokoła i z pewnością wiosną będzie za wszelką cenę dążył do awansu.


O jeden szczebel niżej rywalizują dwaj bytomscy mistrzowie Polski – Polonia i Szombierki. Pierwsza z tych ekip po tytuł sięgała dwa razy (1954, 1962). Jeszcze niedawno Polonia występowała w ekstraklasie (pożegnała się z nią w sezonie 2010/2011), ale los nie był dla niej łaskawy. Dziś zdobywcy Pucharu Intertoto z 1965 roku muszą toczyć boje w IV lidze śląskiej. Rywalizują w niej między innymi z Odrą Centrum Wodzisław Śląski, a także znanym ze wsparcia Łukasza Piszczka LKS Goczałkowice Zdrój. Po rundzie jesiennej Polonia ma spore szanse na przybliżenie się do awansu. Zajmuje aktualnie drugą pozycję w tabeli z jednym punktem straty do LKS Bełk.

W drugiej grupie śląskiej o ten sam cel walczą Szombierki. Zespół prowadzony przez Radosława Osadnika lideruje zmaganiom z czterema punktami „zapasu” nad Ruchem Radzionków. Jesienią sensacyjny mistrz Polski z 1980 roku uległ tylko raz – przegrał na wyjeździe z RKS Grodziec 0:3. Kto wie, może po zakończeniu rundy wiosennej w barażach o awans do III ligi Szombierki spotkają się z Polonią? To bardzo prawdopodobny scenariusz, szkoda byłoby jedynie, że jeden z tak utytułowanych zespołów nadal będzie musiał grać w IV lidze.

Emil Kopański

Zobacz również

© PZPN 2014. Wszelkie prawa zastrzeżone. NOWY REGULAMIN ŁNP od 25.03.2019 Regulamin portalu DO 25.03.2019 Polityka prywatności