Aktualności

Dwa podmioty, jeden klub w Wodzisławiu – Odra prostuje swój bieg

Rozgrywki27.01.2021 
To być może najlepsza informacja od spadku tego klubu z ekstraklasy w 2010 roku. Od sześciu lat w Wodzisławiu rywalizowały ze sobą dwie Odry –miały te same barwy i podobne herby, ale niespecjalnie za sobą przepadały. Mediatorem był nawet prezydent miasta, ale bezskutecznie. W końcu na początku 2021 roku udało się dojść do zgody. Jedna Odra zajmie się szkoleniem młodzieży dla drugiej. A ta druga będzie walczyła o sukcesy w piłce seniorskiej.

W ekstraklasie Odra spędziła 14 sezonów. Zaraz po awansie odniosła największy sukces – zajęła trzecie miejsce w lidze i zagrała nawet cztery spotkania w europejskich pucharach. W zespole występowało wielu znanych ligowców – m. in. Piotr Jegor, Ryszard Wieczorek (później trener Odry), Jan Woś, Marcin Malinowski, Marcin Radzewicz, Jacek Berensztajn, Łukasz Sosin, Marek Saganowski, Grzegorz Rasiak, Sylwester Czereszewski, Dariusz Dudek, Mauro Cantoro czy Piotr Rocki. A Paweł Sibik jako piłkarz Odry znalazł się w kadrze na mistrzostwa świata w Korei Południowej i Japonii w 2002 roku. W reprezentacji rozegrał trzy spotkania, w tym przeciwko Stanom Zjednoczonym na mundialu. Trenerami Odry byli np. Franciszek Smuda, Waldemar Fornalik, Jerzy Wyrobek czy Marcin Brosz.

Kiedy jednak zabrakło w klubie pieniędzy, zespół spadł najpierw z ekstraklasy, a w kolejnym sezonie nawet nie dokończył rozgrywek w pierwszej lidze. Ostatnie spotkanie Odra oddała walkowerem. – Doskonale zapamiętam datę 15 maja 2010 roku. To wtedy Odra po remisie z Wisłą w Krakowie spadła z ekstraklasy. Bardzo mnie to bolało – wspomina Roman Zieliński, obecnie prezes MKP Odry Centrum. – Nie było pieniędzy, a to najczęściej kończy się dla klubów bardzo źle. Pełno jest przykładów, jak choćby Pogoń czy Widzew. Albo Stal Mielec. To był wielki klub w latach 70. i 80. XX wieku. Jak zabrakło pieniędzy, kiedyś przyjechałem do Mielca na turniej z młodzieżą, to zobaczyłem obraz nędzy i rozpaczy. Cieszę się, że Stal się podniosła i wróciła do ekstraklasy – dodaje.



Odra jak na razie się nie podniosła, ale przynamniej nie zginęła. A powstały nawet dwie. Żadna nie jest spadkobiercą prawną poprzedniczki, ale obie odwołują się do jej tradycji. Odra spółka zaczęła od najniższego krajowego poziomu C–Klasy, druga MKP Odra Centrum od A–Klasy. – Od 1995 roku prowadziliśmy szkółkę piłkarską i mieliśmy umowę z Odrą. Tam trafiali najzdolniejsi nasi młodzi piłkarze. Kiedy Odra przestała istnieć, uznaliśmy, że warto stworzyć drużynę seniorów, by mieli gdzie grać jak skończą wiek juniora. Tak zaczęliśmy w 2015 roku od A–Klasy – opowiada prezes Zieliński.

Pierwszy razy Odra Wodzisław z Odrą Wodzisław zagrały ze sobą w sezonie 2016/2017 w katowickiej okręgówce. Do swoistych derbów jednego klubu doszło też w poprzednich i obecnych rozgrywkach. Kluby nie potrafiły ze sobą dogadać. – Nurtuje to i frustruje wiele osób nie tylko w Wodzisławiu. Pewne jest to, że Odry, która grała w ekstraklasie już po prostu nie ma i nad tym najbardziej ubolewam. Dwa nie są nikomu niepotrzebne. Łatwiej byłoby odbudowywać jedną Odrę. Toczą się rozmowy między działaczami klubów i mam nadzieję, że w końcu się dogadają. Wodzisław zasługuje bowiem na piłkę na wyższym poziomie niż tylko IV liga. Do tego potrzebne jest wiele elementów, ale najważniejszym krokiem byłoby właśnie stworzenie jednego stabilnego klubu – mówił w maju 2018 roku w wywiadzie dla „Łączy Nas Piłka” Marcin Malinowski, który w Odrze był przez 15 sezonów, a w ekstraklasie rozegrał 458 spotkań.

Rzeczywiście kluby próbowały się dogadać. Dowodem była akcja z 2016 roku „Jedna Odra dla Wodzisławia”. Były rozmowy w urzędzie miasta, z obecnością prezydenta i mediatora. Nic z tego nie wyszło. Przełom nastąpił w grudniu 2020 roku. Od dwóch lat Odra spólka miała już nowe władze i to one zaproponowały współpracę MKP Odrze Centrum. – W końcu usiedliśmy do stołu jak ludzie. Nie było pokrzykiwań, stawiania warunków. W bardzo kulturalny sposób z ludźmi na wysokim poziomie udało nam się porozumieć. Do tej pory dużo nas łączyło, ale też dużo dzieliło. Teraz w końcu znacznie więcej nas łączy. To dla mnie duża radość, bo w końcu w Wodzisławiu w piłce będzie trochę spokoju przyznaje prezes Zieliński.



Adam Burek, trener Odra spółka brał udział w rozmowach. W klubie jest od polowy 2018 roku, najpierw był asystentem Ryszarda Wieczorka, a od sezonu 2019/2020 został pierwszym szkoleniowcem. – Rzeczywiście poprzednie władze Odry nie potrafiły się dogadać z drugą Odrą. My uznaliśmy, że najpierw zbudujemy zaufanie w urzędzie miasta. Staraliśmy się MKP Odrę traktować jako normalnego rywala, ale rzeczywiście było czuć napięcie. Zwłaszcza ze strony części kibiców – przyznaje trener Burek. – Naszym celem było zjednoczenie. Wiedzieliśmy, że nie będzie silnej Odry bez wsparcia miasta, a także bez mocnej akademii, która dobrze od lat funkcjonowała w MKP Odrze – potwierdza.

Intensywne spotkania w grudniu, znów przy udziale władz miasta, dały rezultaty. 18 stycznia 2021 roku kluby ogłosiły, że rozpoczynają współpracę. – To naprawdę były godziny roboczych spotkań. Zaproponowaliśmy rozwiązania, które zaakceptowały obie strony. Po kilku latach zaszłości i nieporozumień udało się dojść do zgody, a to wszystko dla dobra wodzisławskiej piłki – zapewnia trener Burek.

– Pandemia miała też w tym swój udział. Dotacje, którą dostaliśmy od miasta, wystarczyłaby na przetrwanie lub powolne umieranie. Ledwie wiązaliśmy koniec z końcem. Nawet kupiliśmy busy, by zaoszczędzić na zewnętrznym transporcie. Pieniędzy na prowadzenie seniorów, by nam nie wystarczyło. Dlatego chcieliśmy skupić się na szkoleniu młodzieży – mówi prezes Zieliński.

W efekcie porozumienia MKP Odra Centrum zajmie się dziećmi i młodzieżą. Zespół seniorów, który po rundzie jesiennej zajmował 13. miejsce w czwartej lidze zostanie wycofany z rozgrywek. Zawodnicy dostali propozycję dołączenia do Odry spółki, która jest liderem w tej samej lidze. Część z nich może też grać występujących w B–Klasie rezerwach. Z kolei drużyny młodzieżowe Odra spółka będą trenowały w MKP Odra.



– To był główny punkt porozumienia. Obie strony uznały, że zajmą się tym, na czym się lepiej znają. My seniorami, a MKP z bogatym zapleczem i doświadczeniem będzie szkolił dzieci i młodzież. By każda strona była zadowolona, zachowuje autonomię w decyzjach, ale na zasadach współpracy – podkreśla trener Burek. – MKP pozostaje właścicielem kart zawodniczych. Zawodnicy z tego klubu mogą próbować swoich sił w naszej drużynie, ale sami muszą odpowiedzieć, czy prezentują odpowiedni poziom. Dwóch na pewno z nami zostaje – zapewnia.

W porozumieniu zapisano też zasady przechodzenia młodych piłkarzy z MKP do Odry spółki. Będą po prostu wypożyczani. A gdy inny klub chciałby kupić wychowanka MKP grającego w Odrze spółce, to do MKP trafi ekwiwalent za wyszkolenie, a pieniądze z transferu zostaną równo podzielone.

– Szkolenie jest na dobrym poziomie. Teraz zimą 25 młodych zawodników było na testach w innych klubach. Najstarszy rocznik gra w pierwszej lidze wojewódzkiej, w której są największe kluby z regionu: Ruch, Górnik, Piast, Podbeskidzie, Zagłębie czy Raków – zaznacza prezes Zieliński. – Będziemy pracować dla dobra wodzisławskiej piłki. Zwłaszcza że w przyszłym roku będzie stulecie Odry, której tradycje kontynuujemy. Wierzę, że wszyscy razem zaśpiewamy „Sto lat” dla tego klubu. Odra to też część wizerunku Wodzisławia – przekonuje.

Seniorska Odra ma jasny plan – walczy o wejście do trzeciej ligi. Choć jest liderem, to nie będzie to łatwa sprawa. Jeśli utrzyma pierwsze miejsce, to o awans zagra w barażach ze zwycięzcą drugiej grupy czwartej ligi. Tam kilka zespołów ma podobne plany, w tym rezerwy Rakowa Częstochowa. – W ubiegłym roku stworzyliśmy projekt „Z miastem po awans”. Jesteśmy transparentni, uczciwi, co pomogło nam podpisać porozumienie z prezydentem Wodzisławia. Na ten rok dostaniemy dotację w wysokości 400 tys. zł, a na kolejne dwa po 600 tys. zł. To ma nam pomóc w walce o awans – powiedział trener Burek. – Chcemy wygrać okręgowy Puchar Polski i zwyciężyć w lidze. Najtrudniejszy będzie jednak baraż. W ostatnich latach nie zawsze wygrywali go faworyci albo mieli dużo problemy. Jak choćby Polonia Bytom, która po dwóch remisach pokonała LKS Czaniec dzięki golom strzelonym na wyjeździe – tłumaczy.



W Wodzisławiu zdają sobie sprawę, że powrót Odry do ekstraklasy to bardzo odległa przyszłość. – Na razie chcielibyśmy awansować do trzeciej ligi i w niej się odnaleźć. Cieszymy się realizacją mniejszych celów, choćby tym, że wróciliśmy na stadion przy ul. Bogumińskiej. Do tej pory tylko tam graliśmy, teraz dzięki porozumieniu jest tu nasza siedziba i będziemy mogli korzystać z miejskich obiektów – cieszy się trener Burek. – Marzyć o ekstraklasie warto i trzeba, ale należy twardo stąpać po ziemi – kończy.

Andrzej Klemba

Fot. Odra spółka; MKP Odra Centrum; Cyfrasport

Zobacz również

© PZPN 2014. Wszelkie prawa zastrzeżone. NOWY REGULAMIN ŁNP od 25.03.2019 REGULAMIN PROFILU UŻYTKOWNIKA PZPN Polityka prywatności