Aktualności

[WYWIAD] Sławomir Kamiński: W Polonii Bytom marzenia rozkładamy na dłuższy czas

Rozgrywki10.01.2020 
Jeszcze kilkanaście miesięcy temu nie było wiadomo, czy Polonia Bytom nie będzie musiała startować od najniższych klas rozgrywkowych. Klub, który w XXI wieku grał w ekstraklasie, przeżywał trudne chwile. Teraz jednak zdaje się wychodzić z wirażu i w trzeciej lidze zajmuje trzecie miejsce. Czy doczekamy się awansu na 100-lecie klubu, bo dokładnie 4 stycznia 1920 roku Polonia została założona? – Chcemy by ten rok był świętem – mówi tajemniczo prezes Sławomir Kamiński.

Stuletnia Polonia Bytom to dzisiaj pacjent na OIOM-ie, czy jednak staruszek jedynie potrzebujący wsparcia, a może zasłużony dziarski senior?
Na pewno klub potrzebujący wsparcia i to wsparcie z miasta dostajemy. Stan klubu nie jest bardzo dobry, nawet dobry. Ciągle mamy wiele kłopotów, więcej ich już za nami, ale też jeszcze dużo przed nami. Sytuacja przez ostatnie miesiące jest stabilna, opanowana. Mamy nadzieję, że nic już nas nie zaskoczy.

Te problemy Polonii można, trochę upraszczając, sprowadzić wyłącznie do finansów?
W Polonii potworzyły się wieloletnie zaległości, w mojej ocenie nie było w klubie wcześniej planowania długofalowego. Stąd te kłopoty, do tego doszły problemy z infrastrukturą, bo trzeba pamiętać, że cały czas nie gramy u siebie na stadionie. Powoli małymi krokami od ponad roku chcemy to wszystko naprawiać.

Obecnie już twardo stąpacie po ziemi, nie pozwalacie sobie na życie ponad stan?
Nie możemy żyć ponad stan. W tej chwili stuprocentowym udziałowcem Polonii jest miasto, które również liczy każdą złotówkę. Nie jest to więc decyzja tylko moja, na szczęście. Zaletą tego klubu są ludzie, sztab szkoleniowy. Wszyscy doskonale wiedzą w jakiej sytuacji znajduje się Polonia Bytom. W ścisłym gronie rozmawiamy otwarcie o każdym problemie, wiemy na co nas stać. Patrząc do przodu wiemy, że nie możemy sobie pozwolić na szaleństwo i życie chwilą, ale i też wybieganie kilka lat do przodu. Mamy twarde zasady, staramy się ich trzymać.



Jak układa się współpraca z miastem? W poprzednich latach bywało z tym różnie.
Dla samorządów to jest trudny okres, w miastach nastał czas oszczędności i redukcji w związku z nowymi obciążeniami. Budżety na sport również więc spadają. Zaciskanie pasa w mieście również na nas się odbije, poważnie do tego podchodzimy. Nie jest tak, że nasze fantazje rosną wprost-proporcjonalnie do możliwości finansowych miasta. Jeżeli budżety są mniejsze, to na nas też to wpłynie. My jednak od roku mamy realne wsparcie z miasta, co również ważne, na bieżąco rozmawiamy o problemach. Miasto nie odwraca się od Polonii Bytom. Jest zawsze czas na potrzeby i przeanalizowanie sytuacji, nie spotkaliśmy się jeszcze z niechęcią ze strony władz. Pod tym względem współpraca jest wzorcowa.

W tabeli trzeciej ligi zajmujecie trzecie miejsce, wiosną waszym celem będzie awans na szczebel centralny?
Celem każdej drużyny na każdym szczeblu rozgrywkowym jest gra o mistrzostwo, prawda? My także robimy co możemy, ale na snucie planów, odnośnie awansu, jest za wcześnie. Jesteśmy u progu okienka transferowego, praca u nas wre, twardo jednak stąpamy po ziemi. Trzeba jednak pamiętać o naszych problemach infrastrukturalnych, Podręcznik Licencyjny 2 ligi jest nieubłagany, bo boisko Szombierek również ma pierwszą młodość za sobą. Również w kwestiach organizacyjno-finansowych pewnie coś by się znalazło... Myślimy ogólnie o budowaniu drużyny na solidnych fundamentach, musimy wykonać jeszcze dużo zadań, by mówić o pełnej stabilności. Sukces i awans sportowy jest najważniejszy, ale chcemy by było to przemyślane. Chcemy najpierw uzupełnić braki. Walczymy również o utrzymanie płynności, a nasze marzenia i to dokąd sportowo dążymy, rozkładamy na dłuższy okres. Chcemy bowiem patrzeć krok dalej niż awans. Bo co potem, dramatyczna walka o utrzymanie, spadek?



Szykują się zmiany w zespole zimą czy raczej stawiacie na stabilizację?
Założeniem pionu sportowego, dyrektora i trenera Kamila Rakoczego było zbudowanie zespołu przed sezonem. Ewentualne zmiany będą więc raczej kosmetyczne. Jesienią założony przez nas cel został osiągnięty, a grą Polonii chyba wszyscy byli mile zaskoczeni. Z każdym meczem drużyna się docierała i na finiszu pierwszej rundy wyglądało to dobrze.

Kiedy wrócicie na stadion przy Olimpijskiej? Przypomnijmy, że na razie cały czas gracie na obiekcie lokalnego rywala, Szombierek.
Bardzo byśmy tego chcieli, ale sytuacja związana jest z nieudaną modernizacją. Jest formalno-prawny problem. Teren wokół boiska jest w trakcie sporu sądowego, on się toczy i nie można w tym miejscu prowadzić inwestycji. Nie jest usankcjonowany jego status. Robimy wszystko, co możemy, wspiera nas miasto, również prywatne firmy, chcemy by coś tam się działo. Pamiętajmy jednak, że do obecnego stanu nie doprowadzono nagle, więc teraz błyskawicznie, jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki, nie da się tego naprawić. Murawa na naszym stadionie, na Olimpijskiej jest dobra, ale nie chcemy tam rozgrywać meczów, bo musiałyby się toczyć bez kibiców. Dlatego kompromisem są Szombierki.

Rok 2020 to dla Polonii setna rocznica urodzin. Jak będzie ten czas jubileuszowy wyglądał?
Chcemy, by jubileusz Polonii trwał cały rok, ale oczywiście nie wszystkie wydarzenia będą spektakularne. Początek jubileuszu miał miejsce 4 stycznia, kiedy to de facto Polonia Bytom powstała. Odbył się wtedy turniej zorganizowany przez Stowarzyszenie Kibiców, na którym pojawiła się nie tylko drużyna Polonii i zaprzyjaźnione z nami kluby, ale także, a może przede wszystkim, byli piłkarze Polonii. I ci zdecydowanie starsi, jak i ci, którzy jeszcze kilka lat temu grali w niebiesko-czerwonych barwach w ekstraklasie, jak chociażby Jacek Trzeciak czy Piotr Plewnia. Oficjalna część obchodów odbędzie się 1 marca, wtedy to w Bytomskim Centrum Kultury zorganizowana zostanie gala, gdzie nagrodzimy osoby związane z naszym klubem. Chcemy włączyć się także w Dni Bytomia, jak również kontynuować pomysł z ubiegłego roku – piknik dla akademii piłkarskiej. U nas trenuje 300 dzieciaków, nie zapominamy również o nich. Być może zorganizujemy także rodzinny piknik, jak też wystawę, chcemy bowiem pochwalić się trofeami.



Częścią obchodów jubileuszu miał być także mecz trzecioligowy z Ruchem Chorzów, innym stulatkiem, na Stadionie Śląskim. Z tego jednak chyba nic nie wyjdzie.
Stadion Śląski to duże przedsięwzięcie. Rozegranie wiosną derbów na Stadionie Śląskim to był nasz pomysł, bo też nie wyobrażamy sobie grania takiego spotkania na Szombierkach, gdzie wejdzie mało kibiców Polonii, nie wspominając już o fanach z Chorzowa. Zapaliliśmy się na ten projekt, ale trzeba patrzeć realnie, czy wydawać duże pieniądze na jeden mecz, czy jednak zagospodarować na inne cele, bo takowych w klubie nie brakuje. Cena za wynajęcie Stadionu Śląskiego dla nas jest taka, jak w cenniku. Problemem jest jednak także kalendarz na Śląskim, gdzie latem dochodzą między innymi imprezy lekkoatletyczne. Jest więc ciasno. Tym razem odpuszczamy, ale liczymy, że w przyszłości będzie okazja tam zagrać. A wiosną z Ruchem zagramy... Najlepiej byłoby w Bytomiu, ale jest to jednak bardzo wątpliwe. Prowadzimy rozmowy z prezesami Ruchu. Może jednak, podobnie jak jesienią, na Cichej, a może inne miejsce na Śląsku. Nasz obiekt w każdym razie odpada, bo chcemy by to święto było dla kibiców.

Jest jednak szansa, że w tym roku na Stadionie Śląskim zagracie, możliwe nawet, że z Ruchem?
Tak, to inicjatywa Śląskiego Związku Piłki Nożnej dla ubiegłorocznych i tegorocznych klubów-stulatków. Zgłosiliśmy chęć uczestnictwa, fajna okazja by się spotkać, poznać, rywalizować ze sobą. Te ostatnie i najbliższe miesiące to zresztą taki czas jubileuszy. Począwszy od Polskiego Związku Piłki Nożnej, przez Śląski Związek Piłki Nożnej i wiele klubów na Śląsku. Mam nadzieję, że to będzie taki rok-święto dla naszej piłki.

Czego życzyć stulatkowi?
Stabilności finansowej i organizacyjnej. By można było ze spokojem planować dalszą przyszłość.

Rozmawiał Tadeusz Danisz

Fot: 400mm.pl

Zobacz również

© PZPN 2014. Wszelkie prawa zastrzeżone. NOWY REGULAMIN ŁNP od 25.03.2019 Regulamin portalu DO 25.03.2019 Polityka prywatności