Aktualności

[II LIGA] Karol Czubak wciąż strzela i strzela...

Rozgrywki14.07.2020 
Karol Czubak nie przestaje imponować formą. Grający w Bytovii Bytów, napastnik zdobył w tym sezonie na drugoligowych boiskach już 17 bramek. Tylko dwóch zawodników z całej stawki strzeliło więcej goli. W ostatniej kolejce młodzieżowy reprezentant Polski trzykrotnie wpisał się na listę strzelców.

Czubak jak cała Bytovia – w rundzie wiosennej, a zwłaszcza po przerwie pandemicznej – spisuje się bardzo dobrze. W okresie od 29. lutego do 11. lipca, 20-latek zaliczył siedem trafień. Pokonał bramkarzy Znicza Pruszków, Gryfa Wejherowo, Skry Częstochowa, Stali Rzeszów oraz Legionovii Legionowo. Temu ostatniemu bramkarzowi zaaplikował trzy gole. Nie był to jednak klasyczny hat-trick, ponieważ bramki padały w dwóch połowach – konkretnie w 32., 81. oraz 90. minucie.

„Szybka noga”

Snajper Bytovii jest trzecim najskuteczniejszym zawodnikiem 2. ligi, po Michale Bednarskim oraz Marcinie Robaku. On jednak w przeciwieństwie do nich, debiutuje na szczeblu centralnym. – To świadczy o ogromnym potencjale Karola, który przecież nie od dziś zaczął strzelać. Seryjnie zdobywał bramki na niższych poziomach, gdzie był królem strzelców [w jednym z sezonów zaliczył 46 trafień – przyp. aut]. Ma instynkt zachowawczy w wykańczaniu akcji oraz tak zwaną „szybką nogę”. To piłkarz, który trafia nie tylko z pola karnego, ale też do pustej bramki, po uderzeniu głową, potrafi przymierzyć z dystansu. Przy tak wysokim wzroście, jest bardzo dobrze wyszkolony technicznie. W przeszłości grał w futsal, co jest jego atutem, dzięki temu umiejętnie chroni piłkę, dobrze się zastawia, pracuje rękami, wie jak ułożyć sobie przeciwnika. Sporo czasu spędził na indywidualnym treningu z trenerem Ryszardem Hendrykiem, który wpłynął na to jak się Karol rozwija – komentuje dla Łączy Nas Piłka trener reprezentacji Polski do lat 20 Jacek Magiera.



Magiera poznał osobiście Czubaka przy okazji zgrupowania kadry przed meczami ze Szwajcarią i Norwegią w listopadzie minionego roku. – Przykład tego chłopaka pokazuje, że w małych miejscowościach także rodzą się ogromne talenty, tylko trzeba je znaleźć, a następnie odpowiednio oszlifować. Cieszę się, że Karol strzela gole w 2. lidze, gdyż za chwilę może się okazać, że trafi do wyższej ligi, do klubu bardziej utytułowanego. To że ma 20 lat, nie oznacza, że osiągnął swój maksymalny pułap możliwości. Niektórzy zawodnicy przechodzą inną ścieżkę rozwoju, Karol natomiast trafił na szczebel centralny i nie pęka – podkreśla selekcjoner.



Sztuka dostawienia nogi

– Na tamtym zgrupowaniu dużo ze sobą rozmawialiśmy. Złapaliśmy dobry kontakt, poznaliśmy się lepiej. Wiem, że to chłopak, którego trzeba prowadzić indywidualnie. Trzeba mu sporo tłumaczyć i wskazywać drogę. Musi mieć odpowiedzialność za kogoś, wtedy jest dużo bardziej pożyteczny dla zespołu – dodaje Magiera.

Trwający sezon tylko potwierdza, że Czubak dobrze radzi sobie z odpowiedzialnością, jaka spoczywa na barkach napastnika. – Udowadnia, że jest zawodnikiem, który trenując z lepszymi i starszymi od siebie, może wejść na jeszcze wyższy poziom. Warto zwrócić uwagę, że Karol nie zdobywał bramek wyłącznie w meczach z drużynami z dołu tabeli. Strzelał w Katowicach, z Widzewem, wytrzymuje więc presję. Kiedy tak rozmawialiśmy to powiedział mi: „Trenerze niektórzy śmieją się, że trafiam do pustej bramki.” Odpowiedziałem: „Kto ci broni nie stać tam? To też sztuka być w miejscu, w którym spadnie piłka, wyczuć odpowiedni moment”. Karol obserwuje co się dzieje w obrębie pola karnego, mierzy wzrokiem futbolówkę. Czasem wystarczy tylko dostawić nogę. To z pozoru łatwe, ale trzeba jeszcze odpowiednio się w takiej sytuacji ustawić – analizuje trener kadry do lat 21.

Umiejętności, o których mówi Magiera, dały o sobie znać w pojedynkach przeciwko Szwajcarom oraz Norwegom. – W Bytowie przeprowadził świetną akcję, kiedy zakręcił obrońcami Norwegii. Należy bić brawo za takie coś. Co ważne, brał udział przy golu na 1:1. Dotknął piłki, którą do pustej bramki wrzucił Dawid Kurminowski. Już we wcześniejszym debiucie miał dwie okazje, aby strzelić gola. Piłka szuka go zatem w polu karnym. Jestem zadowolony, że dałem mu szansę, kibicuję Karolowi. Jak Bytovia strzela gola to czekam aż wyświetli się nazwisko Czubaka, wtedy pojawia się uśmiech – przyznaje szkoleniowiec.



W tym sezonie nazwisko piłkarza na liście strzelców widniało 17 razy. Okazji do uśmiechu trener Magiera miał więc dużo.

Piotr Wiśniewski

Zobacz również

© PZPN 2014. Wszelkie prawa zastrzeżone. NOWY REGULAMIN ŁNP od 25.03.2019 Regulamin portalu DO 25.03.2019 Polityka prywatności