Aktualności

[WYWIAD] Kamil Kiereś: Moje młody wilki mają wsparcie doświadczonych zawodników

Rozgrywki20.09.2019 
Górnik Łęczna wygrał cztery mecze z rzędu i jest wiceliderem II ligi. – Na razie awans to puste słowo. Jesienią chcemy wypracować sobie na tyle mocną pozycję, by dopiero wiosną myśleć o walce o wejście do pierwszej ligi – zapewnia Kamil Kiereś, trener Górnika.

Po przeciętnym początku, w którym Górnik zdobył pięć punktów w czterech meczach, w kolejnych pięciu raz zremisował i wygrał cztery spotkania z rzędu. I jest wiceliderem II ligi. W czym tkwi metamorfoza?
Początek nie był taki zły, w pierwszym meczu wygraliśmy z Garbarnią Kraków, czyli spadkowiczem z pierwszej ligi. Na inaugurację zwykle nie wiesz, co rywal będzie prezentował. Tym bardziej, że zaraz potem mierzyliśmy się z rezerwami Lecha Poznań. I w tym przypadku do końca nie wiadomo, kto wzmocni drużynę z pierwszego zespołu. Mieliśmy trochę problemów z kontuzjami, a na dodatek gra u nas sporo młodzieży. Teraz mamy dobry moment, wygraliśmy cztery mecze z rzędu i zremisowaliśmy na trudnym terenie w Łodzi z Widzewem. Na razie jednak wciąż więcej drogi przed nami niż za nami.

Między sezonami w Górniku doszło do rewolucji w kadrze. W większości do pana drużyny trafili młodzi zawodnicy. Taki ma być nowy Górnik?
Postanowiliśmy stawiać na młodych zawodników, a do tego najlepiej, by pochodzili z regionu. 14 zawodników w składzie jest z rocznika 1998-2000. Kilku piłkarzy urodzonych w latach 1994-1997 jest uzupełnionych graczami doświadczonymi, jak Paweł Baranowski czy Paweł Wojciechowski, a także ponad 30-letnimi: Tomaszem Midzierskim, Pawłem Sasinem czy Leandro. Oni są oparciem dla tych młodych głodnych wilków. Sporo w moim zespole jest też wychowanków. Dużo było tych transferów, ale to może nie była rewolucja, tylko miękka przebudowa składu. Znaleźliśmy wspólny język z dyrektorem sportowym, a także prezesem i podążamy obraną drogą. Na razie po wynikach wydaje się, że to dobra ścieżka. Zdaję sobie doskonale sprawę, że w sporcie można całkiem szybko wejść na szczyt, ale jeszcze szybciej z niego spaść.

Nie boi się pan stawiać na młodzież. Zwykle w jedenastce jest więcej młodzieżowców niż wymaganych przepisami dwóch.
To nie jest też tak, że ci młodzi dostają miejsca za darmo. Oni muszą sobie to wywalczyć na treningach. Jak na razie, młodzież dobrze wykorzystuje szansę i jestem przekonany, że przy doświadczonych zawodnikach tylko mogą zyskać. Specjalnie rozpoczęliśmy przygotowania dość wcześnie, bo 10 czerwca. Kilku piłkarzy trzeba było doprowadzić do formy fizycznej, w tym na przykład Pawła Wojciechowskiego, który długo pauzował z powodu kontuzji. Potrzebowaliśmy czasu, by wkomponować wszystkich w zespół.

O co walczy Górnik Łęczna? Już w poprzednim sezonie mówiło się o powrocie do pierwszej ligi.
Na razie awans to dla nas puste słowo. Podzieliliśmy ten sezon na kilka etapów. Przyszedłem do drużyny i najpierw musiałem dobrze poznać kadrę. Potem trzeba było zespół przygotować i zbudować nowy system grania, który trzeba wciąż poprawiać i doskonalić. Jesienią chcemy wypracować sobie na tyle mocną pozycję, by dopiero wiosną myśleć o walce o awans. Nie ma większego sensu, by w pierwszej rundzie o tym za dużo gadać.

Górnik stać finansowo na grę na zapleczu ekstraklasy?
To oczywiście bardziej pytanie do działaczy. Dla mnie najważniejsze jest to, że w tym momencie w klubie nie ma problemów finansowych i możemy skupić się na trenowaniu. Wszystko jest poukładane i Górnik ma potencjał, by myśleć o grze na wyższym poziomie.



Wziął pan do zespołu na przykład Przemysława Banaszaka, który w Widzewie nie mógł wywalczyć miejsca w składzie. U pana strzela gole.
Przemek na razie nie jest podstawowym zawodnikiem, ale głównie zmiennikiem Pawła Wojciechowskiego. Banaszak najpóźniej do nas dołączył, bo w tygodniu poprzedzającym start rozgrywek. Musiał wkomponować się w zespół i powoli przebija się do podstawowego składu. Zwykle gramy systemem 1-4-3-3, ale gdy wchodzi na boisko, możemy przejść na dwóch napastników. W ten właśnie sposób próbujemy wykorzystać jego umiejętności. Dobrze poczuł się w Górniku także dlatego, że jest dużo młodych zawodników, a on ma dopiero 22 lata. Wydaje mi się, że tu odnalazł się mentalnie. Ma potencjał i oby nas o tym jak najczęściej przekonywał.

Ktoś z młodych piłkarzy zaskoczył pana jakoś specjalnie?
Mam dość dużą grupę nie tylko młodzieżowców, czyli zawodników urodzonych w 1999 roku i później, ale też takich, którzy dopiero skończyli ten wiek. Igor Korczakowski czy Kamil Pajnowski, a więc rocznik 1998, pokazali się z dobrej strony. Michał Goliński czy Dominik Lewandowski, który ostatnio zdobył bramkę, dają sygnały, że stać ich na dobrą grę i są w stanie pomóc zespołowi w wygrywaniu. Poza tym w trzech ostatnich spotkaniach przegrywaliśmy, ale mój młody zespół nie poddał się, odrobił straty i wygrał. Nie będę ich przechwalał, ale udało nam się stworzyć sytuację, w której młodzi zawodnicy mogą się rozwijać, a dzięki temu, że są w szatni starsi gracze, atmosfera sprzyja osiąganiu wyników.

W Górniku jak na razie zdobywa pan średnio dwa punkty na mecz. To oczywiście dopiero początek sezonu, ale wcześniej aż tak skuteczne pańskie drużyny nie były.
Statystyki wszystkiego nie mówią. Miałem też przecież dobre okresy, gdy prowadziłem GKS Bełchatów czy GKS Tychy. Z tym pierwszym zespołem awansowałem do ekstraklasy, a z drugim do pierwszej ligi. Zdarzały się wtedy też passy czterech wygranych. Powiedziałbym jednak, że to najlepszy okres w mojej karierze, jeśli chodzi o pracę z tak młodym zespołem.

Dlaczego zdecydował się pan na drużynę z II ligi?
Do pracy w ekstraklasie chętnych nie brakuje i na ten rynek trudno się dostać. Lubię swoją pracę i wyzwania. Mogłem objąć zespół z pierwszej ligi, ale dla mnie różnicą jest ekstraklasa. Jeśli chodzi o pracę na pierwszym czy drugim poziomie, to bardziej patrzę na klub, do którego mam przyjść. Górnik Łęczna spełniał moje oczekiwania, jeśli chodzi o bazę treningową, o organizację, sposób budowania zespołu i wyznaczane cele.

Rozmawiał Robert Cisek

Zobacz również

© PZPN 2014. Wszelkie prawa zastrzeżone. NOWY REGULAMIN ŁNP od 25.03.2019 Regulamin portalu DO 25.03.2019 Polityka prywatności