Aktualności

[RAPORT] Drugoligowcy ćwiczą indywidualnie. „Będziemy gotowi na wznowienie rozgrywek”

Rozgrywki28.03.2020 
W drugiej lidze piłkarze, w oczekiwaniu na rozwój sytuacji związanej z rozprzestrzenianiem się wirusa i nadzieją na powrót na boisko, ćwiczą indywidualnie. Kluby aktywnie namawiają zaś kibiców, by zostawali w domach i dbali o zdrowie – organizują konkursy, quizy, prowadzą treningi on–line, pokazują historyczne mecze, rozgrywają wirtualne spotkania i zbierają pieniądze dla szpitali.

Tydzień temu departament Rozgrywek Krajowych PZPN podjął decyzję o zawieszeniu drugoligowych rozgrywek do 26 kwietnia. Wszystkie kluby drugiej ligi już kilka dni wcześniej przeszły na tryb indywidualnych treningów.

Piłkarze realizują wytyczne od sztabów szkoleniowych. Kluby solidarnie i w różny sposób zachęcają kibiców, by zostawali w domu i dbali o zdrowie swoje i najbliższych. Postanowili też utrzymać zainteresowanie fanów poprzez wspominanie sukcesów zarówno tych małych, jak i dużych. Część drużyn włączyła się w zbiórkę pieniędzy, które mają pomóc w walce z koronawirusem. Na przykład kibice Widzewa z okazji 110-lecia klubu uzbierali na ten cel już ponad 110 tys. zł.

Błękitni Stargard publikują filmy, na których piłkarze pokazują, jak indywidualnie trenować w czterech ścianach. Poprzez internet przesyłają do sztabu szkoleniowego efekty zajęć. Przymusową przerwę właściciel stadionu Ośrodek Sportu i Rekreacji wykorzystuje do renowacji murawy.

W Bytovii kontakt z kibicami utrzymują np. poprzez interaktywne programy wideo, podczas których można zadzwonić i zadać pytanie na żywo. Zawodnicy cały czas trenują indywidualnie. – To przede wszystkim odcinki biegowe, które mają podobny charakter do małych gier, w których wcześniej budowaliśmy wytrzymałość. Dobrane były przez profesora, z którym byłem w kontakcie po każdym treningu, by choć w jakimś stopniu miały charakter podobny do tego, co robiliśmy z piłkami. Próbowaliśmy zbliżyć wysiłek do tego meczowego. Piłkarze mają sport testery i platformę Polar Flow, na którą zrzucają dane, a my je analizujemy – wyjaśnia na oficjalnej stronie klubu Adrian Stawski, trener bytowian.



Elana Toruń na facebooku poprosiła o wytypowanie trzech najlepszych piłkarzy klubu, których kibice widzieli na żywo. Zdecydowanie najczęściej w komentarzach pojawiało się nazwisko Jarosława Maćkiewicza, króla strzelców drugiej ligi w 1997 roku.

Piłkarze drugi tydzień z rzędu spędzili na indywidualnych treningach. Ćwiczą od poniedziałku do soboty. Szkoleniowcy maja wgląd w ich postępy. – Zawodnicy otrzymali od sztabu indywidualne rozpiski treningowe na każdy dzień. Wszystkie ćwiczenia można wykonać w domu lub w lesie – podkreśla Jarosław Białek, asystent trenera Elany.

W Garbarni Kraków wpadli na pomysł, by przeprowadzić „Brązowy Quiz”, nawiązujący z jednej strony do Milionerów w TVN, a z drugiej do Wielkiego Testu, który gości na antenie TVP. A trener Jakub Podgórski na YouTube pokazuje, jak przeprowadzić półgodzinny trening w domu.

W GKS Katowice mobilizują kibiców do honorowego oddawania krwi i wsparcia szpitala zakaźnego w stolicy Górnego Śląska. Zachęcili ich też do opowiedzenia z kim obejrzeli na żywo pierwszy mecz na stadionie przy ul. Bukowej. Do rozwiązania była też klubowa krzyżówka, a siedzący w domach kibice mogli obejrzeć historyczne mecze w europejskich pucharach i ligowe.

Piłkarze Górnika Łęczna jako pierwsi w drugiej lidze zdecydowali się na pewnego rodzaju wsparcie finansowe dla klubu. „W związku z epidemią koronawirusa w kraju i zawieszeniem rozgrywek, jako Rada Drużyny Górnika Łęczna, wyrażamy chęć pomocy Klubowi w formie zamrożenia części wynagrodzenia zawodników pierwszego zespołu. Zminimalizowanie strat w tym trudnym dla nas wszystkich czasie pozwoli na powrót do rozgrywek, będąc jeszcze silniejszymi niż dotychczas” – napisali w oświadczeniu.

Zawodnicy od 17 marca ćwiczą indywidualnie na podstawie aktualizowanych rozpisek od sztabu szkoleniowego. – Te treningi nie różnią się od tych, które dostajemy na okres urlopowy w grudniu czy w czerwcu. Mamy rozpisany cały trening, etap po etapie. Zaczynamy od rozgrzewki przez część wstępną do głównej. Ćwiczenia w pierwszym tygodniu były takie jakbyśmy byli w mikrocyklu meczowym. Teraz mamy elementy stabilizacji czy motoryki, później czeka nas element generowania siły – tłumaczył na stronie klubowej Tomasz Midzierski, obrońca Górnika.



Podobnie sprawa wygląda w Górniku Polkowice. Tam też piłkarze ćwiczą indywidualnie, a trener Enkeleid Dobi wierzy w uczciwe podejście do treningów podopiecznych, a także w to, że sezon zostanie wznowiony. – Jestem optymistą. Polska dobrze przestrzega zaleceń służb sanitarnych. Mam nadzieję, że wszystko będzie dobrze i szybko wróci do normy. Najważniejsze jest zdrowie. Musimy do tego podchodzić z rozwagą i solidarnie – mówi szkoleniowiec. – Jestem przekonany, że wszyscy wykonują polecenia sumiennie. Zresztą mają sport testery, które rejestrują ich pracę. Staramy się utrzymać kondycję, którą wytrenowaliśmy w okresie przygotowawczym. Piłkarze co drugi dzień przesyłają do mnie informacje, jak przebiegają treningi. Czasami dzwonią z pytaniami, co poprawić – podkreśla.

Piłkarze Gryfa Wejherowo, rezerw Lecha Poznań i Pogoni Siedlce też ćwiczą indywidualnie. – Chłopcy otrzymali od nas rozpiski, które mogą realizować z dala od skupisk ludzkich. Zaistniała sytuacja rozbije nas i pozostałe kluby w kontekście przyszłej rywalizacji, ale nie jest zależna od nas i możemy tylko czekać na rozwój wydarzeń – twierdzi Rafał Ulatowski, trener drugiej drużyny Lecha. – Przekazaliśmy chłopakom, żeby pozostali w domach. Podchodzą do sprawy ze spokojem i wiedzą, że niewiele innego można zrobić. Mocno wierzymy, że wrócimy na boisko – dodaje.

W Legionovii i Olimpii zachęcają do treningów, oczywiście za pomocą filmów publikowanych w mediach społecznościowych. Piłkarze drużyny z Elbląga rozpoczęli też zbiórkę pieniędzy dla lokalnego szpitala i podjęli się wyzwania. „Pomysł jest taki, aby kolejne kluby poszły tą samą drogą, a skoro żyjemy w dobie wyzwań, to nominujemy naszych trzech niedoszłych rywali z drugoligowych boisk do zaoferowania pomocy dla swoich lokalnych szpitali: Stal Stalowa Wola, Resovia i Znicz Pruszków” – napisali na Facebooku.



W Rzeszowie odpowiedzieli na nominację, uzbierali ponad 8 tys. zł, a także przekazali dary dla szpitali. Zawodnicy ćwiczą zaś od dwóch tygodni indywidualnie. – To treningi biegowe, siłowe i stabilizacyjne. Wszystko na tyle, na ile pozwalają domowe warunki. Mają skupić się na treningu własnego ciała. Z tygodnia na tydzień będziemy opracowywać plan działania – zapewnia Szymon Grabowski, trener Resovii.

Podobnie wyglądają treningi u lokalnego rywala – Stali. Piłkarze i kibicie rozegrali też wirtualny pojedynek w grze FIFA 20 z Widzewem. Padł remis 1:1. I podobnie jak Resovia, Stal zbiera pieniądze dla lokalnych szpitali. Rzeszowianie postanowili też pomagać osobom starszym, schorowanym, czy z niepełnosprawnościami ruchowymi w zakupach i realizacji recept w aptekach.

Sytuacja z treningami nie różni się w Skrze Częstochowa, Stali Stalowa czy Zniczu Pruszków. Tam też zawodnicy ćwiczą indywidualnie, a szkoleniowcy mają wgląd w ich postępy.

– Nie sądziłem, że przerwa będzie tak długa, ale gdyby pojawiła się opcja wznowienia rozgrywek, będziemy gotowi. Bardzo dobrze przepracowaliśmy okres przygotowawczy, a teraz zawodnicy sumiennie podchodzą do realizowania treningów indywidualnych. Poza ćwiczeniami z oporem własnego ciała, mogą używać takiego sprzętu, jak fitballe, hantle czy taśmy TRX. Do tego jeszcze oczywiście trening indywidualny z piłką – opisuje Paweł Ściebura, trener Skry.

– Potrzeba czasu, żeby wszystko wyhamować i wrócić do normalnego funkcjonowania. Chcielibyśmy dokończyć sezon, wtedy nie byłoby żadnych kontrowersji, tylko wszystko rozstrzygnęłoby się na boisku – to opinia Dawida Pietrzkiewicza, kapitana Stali.



Piłkarze prowadzącego w tabeli Widzewa też nie marnują czasu, a ich lider Marcin Robak zachęca kibiców do pozostania w domu i wykonywania ćwiczeń razem z nim. Trener Marcin Kaczmarek jest spokojny o formę podopiecznych. – Na tyle, na ile to możliwe, będziemy mieć w tym czasie wszystko pod kontrolą. Staramy się ograniczyć kontakt osobisty do minimum. Nie ma jednak przeciwwskazań medycznych, żeby zawodnicy trenowali indywidulanie. Ważne, żeby byli świadomi, czego im nie wolno i rzetelnie pracowali sami, dlatego dużo o tym rozmawiamy w formie telekonferencji – zaznacza szkoleniowiec.

Andrzej Klemba

Zobacz również

© PZPN 2014. Wszelkie prawa zastrzeżone. NOWY REGULAMIN ŁNP od 25.03.2019 Regulamin portalu DO 25.03.2019 Polityka prywatności