Aktualności

Rafał Siemaszko celuje z Sokołem w baraże i myśli o kursie trenerskim

Rozgrywki20.01.2021 
Rafał Siemaszko w lipcu 2020 roku zakończył, trwającą pięć lat, przygodę z Arką Gdynia. Zdobył dla niej 33 bramki, w tym kilka ważnych trafień, które zapisały się w historii klubu z Olimpijskiej. W nowym sezonie reprezentuje barwy drugoligowego Sokoła Ostróda, gdzie walczy o to, by również tam być dobrze zapamiętanym. Powoli też szykuje się na życie po piłkarskim życiu. – Myślę o zostaniu trenerem – zdradza swoje plany Łączy Nas Piłka.

Pobyt Rafała Siemaszki w Arce trzeba podzielić na dwa etapy. Pierwszy to sezon 2010/11, kiedy przychodził z III ligi – z Orkana Rumia, w którym imponował skutecznością. W ekstraklasowej rzeczywistości żółto-niebieskich jednak się wtedy nie odnalazł. Rozegrał 12 spotkań ligowych, nie strzelił ani jednego gola i wrócił do Orkana. W dwóch następnych sezonach występował w Gryfie Wejherowo, dalej w Chojniczance Chojnice i w sezonie 2015/16 ponownie reprezentował Arkę – wówczas grającej w I lidze. Strzelił siedem goli (w 30 spotkaniach ligowych), awansował z żółto-niebieskimi do ekstraklasy i w rozgrywkach 2016/17 z 11 trafieniami był najlepszym strzelcem drużyny. Do tego dołożył trzy gole w Pucharze Polski – zdobył pamiętną bramkę w finale z Lechem Poznań. Potem już tak skuteczny nie był (kolejno: 5 i 2 gole w sezonie, biorąc pod uwagę ligę). Na przełomie 2019/20 grał sporadycznie, wreszcie w lipcu, po sezonie pożegnał się z gdyńskim klubem.

Spłatać figla

W ekstraklasie, I lidze, europejskich pucharach i pucharze krajowym uzbierał 157 występów w koszulce Arki. Ma ważne miejsce w najnowszej historii gdyńskiego klubu. Tego już nikt mu nigdy nie zabierze. Nikt nie podważy jego zasług. – Czy gol z finału zawsze będę pamiętał? Tak, plus bramka zdobyta w doliczonym czasie gry z FC Midtjylland w kwalifikacjach Ligi Europy. To były fajne wspomnienia, miło się do nich wraca. Czasem jednak warto oddzielić przeszłość grubą kreską i skupić się na teraźniejszości, żeby nie grzebać w trupach, tylko iść do przodu i dalej spełniać się piłkarsko – deklaruje Siemaszko, który występując w Arce, wywalczył krajowy puchar i dwa Superpuchary.



Teraźniejszość w przypadku 34-letniego napastnika to Sokół Ostróda. Tutaj zawitał przed rundą jesienną trwającego sezonu. Dokonania Siemaszki z pierwszej rundy prezentują się następująco: 15 meczów, 10 razy w podstawowym składzie, 3 gole. Dobrze prezentował się w końcówce roku (dwie bramki). – Co prawda miałem długą przerwę od bramek w lidze, ale ja zawsze zawieszam sobie wysoko poprzeczkę, więc ze swoich strzeleckich osiągnięć jesienią absolutnie nie jestem zadowolony. Mam nadzieję, że w rundzie rewanżowej otworzy się mój worek z bramkami i że kolejnymi trafieniami pomogę klubowi spełniać marzenia o barażach, awansach etc. Wierzę, że spłatamy wszystkim figla – podkreśla.

Czy zatem Sokół mierzy w TOP 6? – Trochę tych punktów (26) udało nam się nazbierać, co tylko zwiększyło głód na coś więcej. Liczę, że w drugiej rundzie skutecznie powalczymy o miejsce barażowe. Nie wyjdzie, trudno. Celem numerem jeden i tak jest utrzymanie, każdy wynik powyżej byłby super – sugeruje popularny „Siema”.

Starzy znajomi

W Ostródzie zbudowano ciekawy zespół, więc wynik na koniec sezonu może tam wszystkich zadowolić. Z drugiej strony to beniaminek, zatem... każde rozstrzygnięcie wchodzi w grę. – Dobrze znam kilku kolegów z szatni Sokoła. Z Krzysztofem Wickim i Pawłem Brzuzym grałem w Gryfie Wejherowo, z tym drugim także w Arce. Jest kilka osób z Pomorza, do tego znany dyrektor sportowy Jarosław Kotas. Barwna postać, lubiana przez media, zawsze ma w zanadrzu jakąś ciekawą historię do opowiedzenia – zaznacza były zawodnik Arki.



– Dyrektor Kotas prowadził mnie kiedyś w Orkanie Rumia w trzeciej lidze. Razem jeździliśmy na treningi. Jak kończyłem pracę w stoczni w Gdyni to przyjeżdżał po mnie. W trakcie tych naszych podróży opowiadał wiele historii piłkarskich. Jego osoba była dla mnie bodźcem, by po odejściu z Arki nie rozmieniać się na drobne i dalej grać w piłkę na poważnie. Przekonał mnie, że warto iść do Sokoła. A że mówić potrafi – to wiadomo nie od dziś (śmiech). Namawiał, namawiał, sugerował, że dobrze zrobię, przechodząc do Ostródy. „Dawaj, pokaż swój profesjonalizm, twoje wsparcie przyda się nam”. Myślę, że dobrze zrobiłem – dodaje 34-letni napastnik.

Siemaszce trudno tak nagle zapomnieć o klubie z Gdyni, dlatego każdy mecz Arki w Fortuna 1. Lidze jest dla niego okazją do kibicowania byłej drużynie. – Zdarza się dość często, że jakiś kibic Arki zapyta jak się mi wiedzie w Ostródzie, jak sobie radzę. Śledzą moje losy, gratulują mi bramek, czy zwycięstw. Wiem, że wielu z nich polubiło profil Sokoła w mediach społecznościowych, by być na bieżąco. Ja nie kryję żadnej zadry wobec Arki, nie mam do nikogo żalu, takie są koleje piłkarza – raz jesteś tu, innym razem gdzie indziej. Spędziłem w Arce wiele lat, kiedyś ta przygoda musiała się skończyć. Tylko dziwnie się czuję, gdy słyszę w transmisji nazwisko Siemaszko, a nie jestem to ja. Artur to inny typ zawodnika, on jest bardziej skrzydłowym. Każdy ma do zapisania swoją kartę, myślę że on jeszcze się rozwinie i zacznie strzelać. Może zdobędzie kilka ważnych bramek dla Arki? W końcu nazwisko Siemaszko w Arce zobowiązuje. Kibice już się chyba przyzwyczaili, że te kluczowe gole strzelał Siemaszko, tego samego wymagają od moich następców – śmieje się Siemaszko.



Wie jak pomagać młodszym

Były snajper gdynian ma plan na najbliższą rundę: poprawa dorobku bramkowego, który pomoże Sokołowi podskoczyć w tabeli, ma też plan co będzie robił w niedalekiej przyszłości, kiedy uzna, że kończy z graniem. – Zastanawiam się nad zostaniem trenerem. Papierów jeszcze nie zrobiłem, ale mam zamiar zapisać się na kurs. Ta myśl kiełkuje we mnie już od jakiegoś czasu. Dlatego tak mocno skupiam się na pracy trenera Piotra Jacka w Sokole. Uczę się. Trener utrzymuje, że mam predyspozycje na trenera. Nawet mnie do tego namawiał. Widzi jak pomagam młodszym i że się do tego nadaję – wyjaśnia nasz rozmówca.

Piotr Wiśniewski

Zobacz również

© PZPN 2014. Wszelkie prawa zastrzeżone. NOWY REGULAMIN ŁNP od 25.03.2019 REGULAMIN PROFILU UŻYTKOWNIKA PZPN Polityka prywatności