Aktualności

[II LIGA] Widzew, GKS Katowice i Stal Rzeszów liderami transferów

Rozgrywki18.07.2019 
Coraz większa konkurencja, a co tym idzie dużo silniejsze kadry drugoligowców niż rok, czy dwa lata temu, sprawia, że kluby z tego poziomu szukają różnych sposobów na podniesienie realnej wartości zespołu. Wiele ekip trzeciej klasy rozgrywkowej nie próżnowało na transferowym rynku. Liderami w tym względzie są akurat te, które mogą sobie pozwolić na ciekawe ruchy choćby ze względu na markę i wysoki budżet.

– W najbliższym sezonie II ligi zobaczymy wielu zawodników z przeszłością w ekstraklasie i I lidze, na których pretendenci do pierwszej szóstki chcą oprzeć swoją grę. Najciekawsze ruchy wykonały Widzew, „GieKSa” oraz Stal. W zawsze groźnych Siedlcach i Pruszkowie nadal będzie… groźnie. Pamiętajmy jednak, że to nie koniec okienka i wiele jeszcze może się wydarzyć, choć większość drużyn swoje kadry już zamyka. Niezwykle pożądanym „towarem” na rynku transferowym są młodzieżowcy i to o nich toczy się nieustanna gra. Zresztą to na ich błysk czeka cała romantyczna, piłkarska Polska – mówi Tomasz Flakowski, bardzo dobrze znający II-ligowe realia. Ostatnio pracował w Olimpii Elbląg, niedawno został zatrudniony jako menedżer ds. rozwoju marki i komunikacji w Stali Rzeszów.

Łódzkie hity

W Widzewie na dobrą sprawę wszystko jest nowe: nowa prezes pani Martyna Pajączek, nowy trener Marcin Kaczmarek, za którym przyszli nowi zawodnicy: Marcin Robak (na zdjęciu powyżej), Bartłomiej Poczobut, Przemysław Kita, Wojciech Pawłowski, Sebastian Rudol, Marcel Gąsior. Zwłaszcza tego pierwszego zawodnika nikomu przedstawiać nie trzeba. Pozostali gracze z tej listy to zawodnicy o wyrobionym nazwisku i to w wyższych ligach niż druga. – Łodzianie w nowym sezonie wyraźnie nie chcą pozostawić nic przypadkowi. Dołączyli tam zawodnicy, którzy na papierze powinni stanowić o sile czerwono-biało-czerwonych. Status gwiazdy przypada oczywiście tylko jednemu – Robakowi. Poza nim nie można pominąć Brozia, Możdżenia, Pawłowskiego, Rudola. Ich obecność przy Piłsudskiego 138 tylko potwierdza jaką siłą dysponuje Widzew. Klub ten pozbył się też kilku bardzo ważnych zawodników, m.in. Michalskiego, Kristo, czy Sylwestrzaka, którzy byli niejako namacalnym symbolem widzewskiej odbudowy. Odszedł również Kōhei Katō, będący jednym z najlepszych zawodników w rundzie jesiennej sezonu 2018/2019. Patrząc jednak na obecny skład, długo nie powinni za nimi płakać – stwierdza Flakowski.

Podobną drogą, co Widzew, poszła Olimpia, żegnając klubowe legendy. Michał Ressel, Anton Kołosow, Jakub Bojas razem mieli kilkaset występów w żółto-biało-niebieskiej koszulce. Popularny „Rossi” to wychowanek Olimpii, Kołosow uchodzi za jej symbol z najlepszych czasów. Bojas w ciągu swojej gry przy Agrykola 8 zdobył aż 50 bramek. – Biorąc pod uwagę inne transfery z klubu, wydaje się, że Olimpia raczej się osłabiła. Mówię raczej, ponieważ do Elbląga zawitali też ciekawi zawodnicy, tacy jak Oskar Ryk, Michał Miller. Swoje szanse dostanie wreszcie Klaudiusz Krasa, chwalony już wcześniej przez trenera Adama Noconia młodzieżowiec. Największym sukcesem jest jednak przekonanie bramkarza Madejskiego, aby pozostał w drużynie. Sebastian był jednym z najjaśniejszych punktów drużyny, która w wyjątkowych okolicznościach utrzymała się w lidze – przekonuje nasz rozmówca.

Chłopcy z „Ty Też Masz Szansę”

Wiele do udowodnienia ma GKS Katowice, sensacyjny spadkowicz z 1 ligi. Przy Bukowej trwało gorączkowe kompletowanie kadry na nowy sezon. Takiej kadry, która zagwarantuje miejsce w górnej połowie tabeli, będąc bardziej precyzyjnym: lokatę w ścisłym topie. – Tutaj na uwagę zasługuje m.in. pozyskanie jednego z wyróżniających się piłkarzy II ligi w zeszłym sezonie Macieja Stefanowicza, a także Dawida Rogalskiego z Gryfa Wejherowo. 11 bramek w 34 występach, przekonało władze katowickiego klubu, by sięgnąć po chłopaka, który z niższych lig został wypatrzony przez skautów projektu „Ty Też Masz Szansę” – podkreśla menedżer.

Klubowymi kolegami Rogalskiego oraz Stefanowicza będą ponadto: Michał Gałecki, Łukasz Wroński, Maciej Stefanowicz, Kacper Michalski, Marcin Urynowicz (na zdjęciu). Za odpowiednie sznurki będzie pociągał Rafał Górak. Ten szkoleniowiec w poprzednim sezonie otarł się o awans z Elaną Toruń.

– Rogalski, to nie jedyny zawodnik, który po test-meczu „TTMSZ” trafił na boiska II ligi. Skauci projektu prowadzonego przez Emila Kota mogą być dumni również z występów Karola Noiszewskiego (Znicz Pruszków) oraz Michała Gąski (Legionovia Legionowo) i z pewnością dalej będą obserwować ich poczynania – przyznaje Tomasz Flakowski.

Stal rzuca wyzwanie Widzewowi i GKS-owi

Oceniając poczynania poszczególnych II-ligowców na rynku transferowym, wypada przyjrzeć się ruchom Pogoni i Znicza, wobec których Flakowski użył sformułowania „zawsze groźne”. W Siedlcach kluczowa zmiana zaszła na ławce trenerskiej. Stery w drużynie przejął Kamil Socha. – Nowy szkoleniowiec siedlczan będzie mógł skorzystać z usług Macieja Firleja, bardzo ciekawego zawodnika Korony Kielce, który jeszcze rok temu przebywał z pierwszą drużyną na obozie przygotowawczym. Następnie trafił na wypożyczenie do obecnego spadkowicza z I ligi Garbarni Kraków. Martin Baran, Peter Drobňák, Paweł Moskwik, Noiszewski (Raków Częstochowa) – w Zniczu nie próżnowano  – zaznacza osoba obyta w II-ligowej rzeczywistości.

Spore oczekiwania są w Rzeszowie. Przez wzgląd na transfery, które dokonała Stal, wypada na nią patrzeć bardziej nie jako beniaminka, lecz czołową ekipę II ligi. Awans to jeden z punktów projektu, który powstaje w stolicy Podkarpacia. Kolejnymi etapami jest budowa klubu na solidnych podstawach sportowych i organizacyjnych. O kwestię sportową mają zadbać sprowadzeni Damian Michalik (Raków Częstochowa), Artur Pląskowski (Podhale Nowy Targ), Dominik Sadzawicki (Termalika Nieciecza), Radosław Sylwestrzak (Widzew Łódź). Pląskowski w poprzednich rozgrywkach, kiedy występował w III lidze, strzelił 18 goli, dołożył do tego 15 asyst. Nic dziwnego, że z obozu Stali słychać głosy, że miejsce w środku tabeli nikogo nie zadowoli.

Sporo działo się w innym spadkowiczu z I ligi, Bytovii Bytów. Na czoło wysuwa się transfer Deleu (na zdjęciu powyżej). –Poza doświadczonym Brazylijczykiem w Bytowie zobaczymy Piotra Giela (Ruch Chorzów) i Kacpra Kawulę (GKS 1962 Jastrzębie), którzy mogą zrobić trochę zamieszania. Myślę, że warto również zwrócić uwagę na 18-letniego juniora Wisły Kraków Jakuba Janika – wymienia Flakowski.

Niedawnego I-ligowca zapewne też nie usatysfakcjonuje gra w środku stawki. – Można powiedzieć, że 99 procent zespołu zostało wymienione, bo mówię o ludziach, którzy grali. Został tylko Krzysiu Bąk, Arsen Procyszyn i nasi młodzi zawodnicy. Muszę powiedzieć kibicom, że klub starał się zostawić jednego czy drugiego piłkarza, ale niestety nasze możliwości finansowe na to nie pozwalały. Nawet zespoły z III ligi, jak Radunia Stężyca, zaoferowały dużo, dużo większe kontrakty niż my mogliśmy. Nie jest więc tak, że my nie chcieliśmy zostawić tych graczy – mówi trener „Czarnych Wilków” Adrian Stawski (wypowiedź pochodzi z oficjalnej strony klubu z Bytowa).

Zobacz również

© PZPN 2014. Wszelkie prawa zastrzeżone. NOWY REGULAMIN ŁNP od 25.03.2019 Regulamin portalu DO 25.03.2019 Polityka prywatności