Aktualności

[II LIGA] Michał Bednarski skuteczny tylko w Górniku. „Rywalizacja bardzo go rozwija”

Rozgrywki13.03.2020 
Michał Bednarski w tym sezonie zdobył już 17 goli i jest najlepszym strzelcem drugiej ligi. – Jestem przekonany, że będzie grał wyżej. Ma warunki fizyczne, motoryczne i dobre wykończenie. Ograniczenia są u ludzi, którzy nie mają marzeń. A on na pewno marzy o ekstraklasie – twierdzi Enkeleid Dobi, trener Górnika Polkowice.

Choć w drugiej lidze rozegrano tylko dwie kolejki, jednym zespołem z kompletem punktów jest Górnik Polkowice. Duża w tym zasługa Michała Bednarskiego, który w meczach ze Skrą Częstochowa (4:1) i Stalą Rzeszów (2:1) zdobył cztery bramki. 24-letni napastnik w tym sezonie strzelił już 17 goli i w klasyfikacji strzelców ostatnio wyprzedził dotychczasowego lidera, Marcina Robaka z Widzewa. W spotkaniu ze Skrą Bednarski zdobył pierwszego w karierze hat-tricka, a zajęło mu to zaledwie 17 minut.

Już jesienią był skuteczny i zdobył 13 bramek. Bez tych goli Górnik, który jest beniaminkiem drugiej ligi, byłby w strefie spadkowej. A tak zakończył rok na 12. pozycji. – Każdy trener ze sztabu szkoleniowego przeprowadził własną analizę rundy jesiennej, a potem przedstawił wnioski. Podczas przygotowań skupiliśmy się na elementach, które nie funkcjonowały – zapewnia Enkeleid Dobi, trener Górnika, który w polskiej ekstraklasie rozegrał 59 spotkań. – Jesienią tylko raz przegraliśmy wyżej niż jedną bramką, więc nie było tak, że jakiś rywal nas zdominował. Na przykład GKS Katowice ulegliśmy 0:1, a rywal oddał jeden celny strzał. Ogólnie z zespołu byliśmy zadowoleni, ale skoro było osiem porażek, to trzeba z nich wyciągnąć wnioski – zaznacza.

Po dwóch wiosennych zwycięstwach strata do szóstego miejsca dającego możliwość gry w barażach o pierwszą ligę to tylko trzy punkty. – Odrobiliśmy pracę domową z rundy jesiennej. Pracowaliśmy zimą, by drużyna była bardziej konsekwentna w grze – mówi trener Dobi. – Priorytetem od początku sezonu i tak było utrzymanie, choć rzeczywiście apetyt rośnie w miarę jedzenia. Musimy jednak mieć ambicje na miarę naszych możliwości. Z drugiej strony, by nie ciągnęło nas w dół tabeli, trzeba cały czas myśleć o tym, by jechać do przodu – zauważa.




Albański szkoleniowiec jako piłkarz był napastnikiem. W polskiej ekstraklasie grał m. in. w Zagłębiu Lubin i Górniku Zabrze. W Bednarskim widzi duży potencjał, na pewno większy niż na drugą ligę, choć na początku sezonu trzymał go na ławce rezerwowych. 24-letniego zawodnika zna bardzo dobrze. Obaj trafili do Polkowic w tym samym czasie – na początku 2017 roku. – To był dla niego etap uczenia się i czekania na odpowiedni moment. Niektórzy są rezerwowymi i kiedy wchodzą na boisko, to albo się spalają, albo działa to na nich pozytywnie. Michał dobrze zareagował i to zaowocowało skutecznością. Pracował na swoje pięć minut i w końcu jego czas nadszedł – uważa trener Dobi. – Gra w Górniku mu służy. Gdy w trzeciej lidze był do nas wypożyczony z pierwszoligowego Chrobrego, strzelił 13 goli w 17 meczach [wiosną 2017 roku – przyp. red.]. Wrócił do drużyny z Głogowa i w ogóle nie grał. Przyszedł znów do nas i strzela gole – zaznacza.

Szkoleniowiec twierdzi, że skuteczność Bednarskiego to zasługa też jego kolegów z drużyny, bo w ataku jest duża rywalizacja. – W poprzednim sezonie to Mariusz Szuszkiewicz był najlepszym strzelcem. W tych rozgrywkach też jest skuteczny [8 goli], a do tego ma najwięcej asyst razem z Kamilem Wacławczykiem. Są kolejni jak Mateusz Baszak czy Eryk Sobków, którzy mocno naciskają na Michała, a to pomaga mu w rozwoju. Każdy w drużynie wie, że za jego plecami jest kolega, który nie może doczekać się miejsca na boisku – twierdzi trener Dobi. – Jestem przekonany, że Bednarski będzie grał wyżej. Ma warunki fizyczne, motoryczne i dobre wykończenie. Ograniczenia są u ludzi, którzy nie mają marzeń. On na pewno marzy o ekstraklasie.

Dobi grał w ataku w ligach albańskiej, polskiej i francuskiej. Ma też na koncie sześć występów w reprezentacji Albanii. Dzięki temu może jeszcze lepiej pomóc w rozwojowi Bednarskiemu. – Życzę Michałowi, by był lepszym napastnikiem ode mnie. Chciałbym też, by moi podopieczni nie popełniali takich błędów jak ja. Piłka nożna przekonała mnie, że cały czas trzeba się jej uczyć i rozwijać. Najczęściej uczymy się na własnych potknięciach, ale staram się ich przekonać, by słuchali co jest skuteczne, a co nie – dodaje trener Dobi. – Oczywiście w piłce zawsze były i będą błędy, ale możemy dużo zrobić, by ich nie powtarzać i minimalizować. Jako trener też staram się tak właśnie robić – kończy.

Andrzej Klemba

Zobacz również

© PZPN 2014. Wszelkie prawa zastrzeżone. NOWY REGULAMIN ŁNP od 25.03.2019 Regulamin portalu DO 25.03.2019 Polityka prywatności