Aktualności

[II LIGA] Kacper Sezonienko, czyli kolejny nastolatek strzelający dla Bytovii

Rozgrywki01.09.2020 
Klimat Bytovii Bytów najwyraźniej służy młodym piłkarzom. W poprzednim sezonie gole strzelał tutaj Karol Czubak, w jego ślady chciałby pójść trzy lata młodszy Kacper Sezonienko, który w ligowym debiucie na poziomie seniorów zdobył dwie bramki.

Czy Bytovia doczekała się kolejnego, bramkostrzelnego piłkarza młodego pokolenia? Niewykluczone. W spotkaniu 1. kolejki II ligi, w którym zespół Adriana Stawskiego pokonał 2:0 Olimpię Grudziądz, dwukrotnie na listę strzelców wpisał się 17-letni Kacper Sezonienko. Warto podkreślić, że był to pierwszy, ligowy pojedynek nastolatka na szczeblu centralnym i drugie przetarcie z seniorami (premierowy miał miejsce w spotkaniu FORTUNA Pucharu Polski z Bruk-Bet Termaliką Nieciecza). Radość młodziana jest w tej sytuacji zatem w pełni uzasadniona. – Odczuwam właśnie mnóstwo pozytywnych emocji. Mam nadzieję, że takich meczów doświadczę dużo jeszcze więcej. Najbardziej buduje mnie dobra gra. Gole tylko dodają pewności siebie. Dwa trafienia to super sprawa! – nie kryje młody napastnik.



Gole ma we krwi?

Sezonienko dał się już poznać z bardzo dobrej strony. Rok temu zaliczył spektakularny występ w meczu Centralnej Ligi Juniorów Lechia Gdańsk – Śląsk Wrocław (6:6). W spotkaniu padło aż dwanaście bramek, pięć z nich było autorstwa Sezonienki. Mało tego: snajper dorzucił do tego asystę. W tym samym meczu błysnął także Jakub Kałuziński (gol, trzy asysty), który w końcówce sezonu 2019/20 dostał szansę gry w PKO Ekstraklasie. W obecnych rozgrywkach Kałuziński także pojawia się na placu. Sezonienko takiej szansy jeszcze się nie doczekał, przed rozpoczętym właśnie sezonem został wypożyczony do II-ligowca z Bytowa. Obu tych 17-latków łączy to, że w październiku razem z kilkoma innymi piłkarzami rezerw dostali możliwość treningów z pierwszą drużyną Lechii. No i jeden zalicza minuty w najwyższej klasie rozgrywkowej, drugi ogrywa się w II lidze.

– Najważniejsze, że mogę rozgrywać pełne spotkania na szczeblu centralnym. Przez pandemię miałem dłuższą przerwę od gry, teraz zaliczyłem dwa pojedynki, a każdy występ rozwija mnie jako piłkarza. W Bytovii mogę grać z dobrymi, doświadczonymi zawodnikami. Liczę, że gra u boku takich piłkarzy będzie tylko procentować. W ataku moim partnerem jest Piotr Giel, który miał styczność z ekstraklasą. Na temat przenosin do Bytovii rozmawiałem z trenerem Piotrem Stokowcem, moim menedżerem oraz pierwszym szkoleniowcem z Ostródy – Maciejem Czerkawskim, który prowadził mnie w Don Bosco Ostróda i AP Ostróda (z połączenia obu powstała Akademia Piłkarska) – podkreśla w rozmowie z Łączy Nas Piłka Sezonienko.



Biało-czerwona przygoda

Z Ostródy nad morze 17-letni zawodnik przeniósł się w 2018 roku. Zostawił rodzinne strony, gdzie spędził kilka lat, trenując w miejscowym klubie. – W jednym ze sparingów mierzyliśmy się z Lechią w Ostródzie. Wpadłem w oko przedstawicielom gdańskiego klubu. Zaprosili mnie na testy i mecz. Pojechał ze mną kolega Kuba Kisiel, który też się dostał. Załatwili nam szkołę. Trenowaliśmy z rocznikiem 2002. Od razu po przejściu odczułem duży przeskok. To już nie była zabawa w piłkę, tylko dużo fizycznej gry. W Lechii od początku było wszystko na poważnie. Poważna piłka w wydaniu juniorskim. Z treningu na trening rozwijałem się. Kolejny etap to rezerwy, CLJ, konsultacja selektywna kadry U-15, pierwsza drużyna. Treningi z pierwszym zespołem to najlepsza z możliwych nagród. Poczułem się wyróżniony – przyznaje nasz rozmówca.

Wyróżnienie spotkało go w lutym 2020 roku, kiedy znalazł się w składzie reprezentacji do lat 17 na turniej w La Mandze. Kilka miesięcy wcześniej pojawił się w Siedlcach na konsultacji szkoleniowej tej samej drużyny biało-czerwonych. Potrzebował 98 minut, by zdobyć pierwszą bramkę w koszulce z orzełkiem na piersi (z Norwegią właśnie w Hiszpanii). Miesiąc po turnieju podpisał swój pierwszy profesjonalny kontrakt z Lechią. Dziś cieszy się z pierwszych trafień w seniorach i stawia sobie kolejny cel.



Jak Czubak?

– Jeżeli będę dobrze prezentował się w drugiej lidze to trenerzy kadry znów zwrócą na mnie uwagę. Do ostatnich wydarzeń podchodzę ze spokojem. Na co dzień wielu cennych rad udziela mi mój trener z Ostródy, mam duże wsparcie ze strony rodziców i menedżera – tłumaczy. I już czeka na listopadowe spotkanie z Sokołem Ostróda. – Mają przyjechać rodzice, dziadek, mój pierwszy trener – zapowiada 17-latek.

Z racji piorunującego startu w Bytovii Sezonienko nie uniknie porównań z innym przedstawicielem młodego pokolenia, o którym było głośno w Bytowie. W poprzednim sezonie Karol Czubak strzelił osiemnaście goli i przeniósł się do Widzewa Łódź. – Już na samym początku, gdy tu przyszedłem, mówiono, że mam zastąpić Karola Czubaka. Żebym postarał się to zrobić – zaznacza nastoletni napastnik. Pierwszym występem jakby chciał pokazać, że również nie jest mu obca sztuka strzelania goli.

Piotr Wiśniewski

fot. bytoviabytow.pl

Zobacz również

© PZPN 2014. Wszelkie prawa zastrzeżone. NOWY REGULAMIN ŁNP od 25.03.2019 Regulamin portalu DO 25.03.2019 Polityka prywatności