Aktualności

[II LIGA] Duży optymizm w Stali Rzeszów. „Nie interesuje nas przeciętność”

Rozgrywki26.07.2019 

Spore nadzieje wiążą z nowym sezonem kibice, przedstawiciele, piłkarze, jednym słowem: wszyscy ludzie związani ze Stalą Rzeszów. Beniaminek II ligi ma ambicje sięgające dużo wyżej niż gra na trzecim szczeblu rozgrywkowym. Nie interesuje nas przeciętność, środek tabeli. Nie mówimy głośno, że coś musimy. Chcemy robić swoje, rozwijać grę, klub. Wierzymy, że praca, którą wykonujemy, przekuje się w sukces – mówi trener Stali Janusz Niedźwiedź.

Osoba szkoleniowca musi być punktem wyjścia rozważań o sile ekipy z Podkarpacia. Niedźwiedź przejął Stal rok temu, po nieudanej próbie awansu tego zespołu do II ligi. Opuścił Podhale Nowy Targ, z którym... Stal zaciekle walczyła o promocję w poprzednim sezonie. O wszystkim przesądziła ostatnia kolejka. Biało-niebiescy wygrali 2:1, zrównali się punktami z Podhalem, a swojego rywala przegonili w tabeli dzięki lepszemu bilansowi bezpośrednich spotkań (w Nowym Targu padł remis 1:1). Dzięki Niedźwiedziowi „Żurawie” powróciły na szczebel centralny. Wróciły z zamiarem pokrzyżowania planów bardziej znanym i mającym większe doświadczenie w tej lidze drużynom.

Silni na papierze, a na boisku?

Zatrudnienie 37-letniego szkoleniowca, który dopiero pracuje na swoje nazwisko, to jedna z części długofalowej strategii klubu z Hetmańskiej. Gdy podpisywałem czteroletni kontrakt przedstawiono mi plan, na końcu którego była gra w ekstraklasie. W projekcie jest oczywiście miejsce dla młodych piłkarzy, stąd powstanie Szkoły Mistrzostwa Sportowego. Wiadomo, że pierwszy zespół jest maszyną napędzającą wszystko. Zrobiliśmy już pierwszy krok. Wydostaliśmy się z III ligi, co jest bardzo trudne. W pierwszym roku awansowaliśmy, teoretycznie więc mamy trzy lata zapasu. Teoretycznie. Nie interesuje nas przeciętność, środek tabeli. Nie mówimy głośno, że coś musimy. Chcemy rozwijać grę, klub, wzmacniać jego markę. Wierzymy, że praca, którą wykonujemy przekuje się w sukces. Kandydatów do awansu jest wielu, my będziemy chcieli pokazać swój futbol i napsuć krwi wszystkim w lidze – mówi Łączy Nas Piłka opiekun beniaminka II ligi.

Stal mocne podstawy – finansowe, kadrowe miała w III lidze, wydaje się, że teraz jej wartość, w wymienionych elementach, wzrosła. Świadczy o tym rozwój poszczególnych struktur klubowych, czy transfery (m.in. Damian Michalik, Artur Pląskowski, Dominik Sadzawicki, Radosław Sylwestrzak). Do tego dochodzi ciekawa wizja na przyszłość. Nic dziwnego zatem, że oczekiwania tej części piłkarskiego Rzeszowa, sympatyzującej ze Stalą, są tak duże. – Ale i my wszyscy oczekujemy od siebie wiele. Jesteśmy świadomi naszej wartości, i tego, że II liga to wysokie progi w porównaniu z III ligą. Mimo wszystko, z optymizmem przystępujemy do nowego sezonu. Jakość transferów? Papier wszystko przyjmie, a prawda jest taka, że na nim wyglądamy dobrze. Tyle, że o co najmniej sześciu-ośmiu innych drużynach możemy to samo powiedzieć. Liczymy, że naszą siłą będzie kolektyw, drużyna, którą zbudowaliśmy w poprzednim roku i zgrała się ze sobą. Chcemy bazować na automatyzmach, powtarzalności w grze. Piłkarze, których wybraliśmy dołączyli do nas dlatego, że potrafią grać w piłkę. Tacy są nam potrzebni. Do naszego mechanizmu dobraliśmy kolejne bardzo mocne ogniwa. Wzmocnią rywalizację, dzięki czemu – mam taką nadzieję – gra drużyny nabierze rumieńców – podkreśla Niedźwiedź.

Uwaga na ofensywne trio

Zdaniem kapitana Stali Wojciecha Reimana, „Żurawie” mogą mocno namieszać w stawce. – Jeśli będziemy dobrze grać w piłkę, tak jak potrafimy to najlepiej, to możemy zrobić dobry wynik. Od razu zaznaczę, że walka o utrzymanie nas nie satysfakcjonuje. Nie da się ukryć, że potencjał naszej drużyny jest wysoki. Może w sparingach tego nie było widać, ale prezentowaliśmy w nich ciekawą piłkę. Stać nas na wiele. Awans z III ligi dał nam pozytywnego kopa, jeszcze bardziej się skonsolidowaliśmy. Personalnie wyglądaliśmy bardzo dobrze, w zespole nie doszło do wielu zmian, możemy więc bazować na zgraniu. Jesteśmy optymistami. Trzeba wierzyć w siebie. Tylko wiara w to, że jesteś w stanie osiągać duże rzeczy, sprawi, że tak będzie – przekonuje Reiman.

Wieloma atutami Stal dysponuje z przodu. Grzegorz Goncerz, Tomasz Płonka, Artur Pląskowski. –  Mamy króla oraz wicekróla strzelców poprzedniego sezonu III ligi, którzy łącznie zdobyli 38 bramek. Do tego Goncerz. Daje to nadzieję, że nasza siła rażenie będzie duża. Gramy ofensywnie, stwarzamy dużo sytuacji, zależny nam, aby zawodnicy ofensywni byli skuteczni i strzelali jak najwięcej goli, bo to przełoży się na punkty – twierdzi trener rzeszowian.

Punkty najlepiej zdobywać od początku, wtedy łatwiej o zbudowanie wysokiego morale drużyny. – Nasza w tym rola, aby spełnić marzenie fanów i swoje własne. Poziom II ligi ma to do siebie, że nie ma tutaj łatwych przeciwników. Trzeba szanować każdego i mieć poczucie własnej siły – przekonuje Niedźwiedź. – W każdym meczu trzeba grać na 100 procent. Bardziej lub mniej udany start nie może spowodować, że się załamiemy, czy popadniemy w hurraoptymizm. Mamy 34 spotkania, w których musimy pokazać swoją wartość – przyznaje Reiman.

Piotr Wiśniewski

Zobacz również

© PZPN 2014. Wszelkie prawa zastrzeżone. NOWY REGULAMIN ŁNP od 25.03.2019 REGULAMIN PROFILU UŻYTKOWNIKA PZPN Polityka prywatności