Aktualności

17-latek strzela gole dla Olimpii, a wkrótce powalczy o grę w Legii

Rozgrywki08.03.2019 
W wieku 16 lat zadebiutował w pierwszym składzie Olimpii Grudziądz. Kilkanaście dni po 17. urodzinach strzelił pierwszego gola w piłce seniorskiej. Jest reprezentantem Polski U-18. W miniony weekend zdobył piękną bramkę, trzecią w sezonie, licząc rozgrywki ligowe i pucharowe.  W tym roku podpisał kontrakt z Legią Warszawa, ale wiosnę spędzi jeszcze na boiskach drugiej ligi. Kariera Kacpra Skibickiego nabrała w ostatnim czasie zawrotnego tempa.

Kacper Skibicki przygodę z futbolem rozpoczął w Pomowcu Kijewo Królewskie. Wcześniej biegał za piłką na orlikach. Ponad rok temu trafił do akademii piłkarskiej Olimpii Grudziądz i w jego życiu, w krótkim czasie, zaszło wiele pozytywnych zmian. Niektórzy potrzebują na to lat, a on w kilkanaście miesięcy zrobił przeskok, o jakim marzy niejeden młody adept futbolu. – Zamiast użyć przysłowiowej małej łyżeczki, robić krok po kroku, od razu zamieszałem w swojej karierze wielką łyżką, by nie powiedzieć chochlą. Mam nadzieję, że się nie zachłysnę. Pokazuję rówieśnikom i młodszym piłkarzom, że wiek nie jest żadną przeszkodą w pokonywaniu kolejnych barier – mówi Skibicki.

Szczęście i talent

Dla wielu zawodników jemu podobnych już wejście do seniorskiej drużyny stanowi nie lada barierę. U Skibickiego wszystko potoczyło się błyskawicznie. 17 sierpnia 2018 roku zadebiutował w drużynie seniorów. To było dwa miesiące przed 17. urodzinami zawodnika. – Akurat przygotowywaliśmy się do meczu ze Skrą Częstochowa. We wtorek zostałem zaproszony na trening pierwszej drużyny. Następnego dnia dowiedziałem się, że zostałem włączony do kadry meczowej. To był szok, nie do końca dowierzałem w to, co się właśnie stało. Nie sądziłem, że wystarczy jeden trening, abym został zgłoszony do rozgrywek drugiej ligi, a następnie zagrał w spotkaniu ligowym – wspomina młody piłkarz Olimpii w rozmowie z Łączy Nas Piłka.

Zaledwie kilka miesięcy od debiutu na poziomie seniorów podpisał kontrakt z Legią Warszawa. W styczniu przechodził testy medyczne w stołecznym zespole, następnego dnia związał się trzyletnim kontraktem. Zanim jednak zacznie występować w nowym zespole, pół roku spędzi jeszcze w drugiej lidze. Skibicki został na wiosnę wypożyczony do Olimpii. – Kacper był wyróżniającym się piłkarzem naszej akademii, nawet nalegałem, żeby jeszcze z nami został. Wiedziałem, że ma największe szanse wypłynąć na szerokie wody, lecz nie spodziewałem się, że aż tak to się wszystko potoczy. W piłce trzeba mieć szczęście i Kacper je miał. Ale dużo też zawdzięcza sobie, mam tu na myśli dobre występy w lidze. Mówimy o dużym talencie, ale też o chłopaku bardzo pracowitym. Wie czego chce, w życiu stawia na piłkę. Nigdy nie zdarzyło się, aby spóźnił się na trening. Pracowitość i dążenie do celu zaprowadziło go w to miejsce – podkreśla Adam Marks, trener, który pracował ze Skibickim w akademii grudziądzkiego klubu.

Ostatnie szlify przed Legią

Skibicki w tym sezonie zaliczył dwanaście występów na trzecim szczeblu rozgrywkowym. Kolejne dwa dołożył w Pucharze Polski. W przegranym 2:7 spotkaniu z Wisłą Płock wpisał się na listę strzelców, poza tym trafieniem ma jeszcze dwa gole w lidze. – Uważam, że trzy bramki na poziomie seniorów to dobry wynik jak na nastolatka. Nie każdy 17-latek ma przecież okazję, aby grać, a co dopiero strzelać gole w meczach ligowych – stwierdza zawodnik.

W pierwszej kolejce rundy rewanżowej II ligi Olimpia pokonała Skrę 4:0, jedną z bramek zdobył młody piłkarz. Uderzył z woleja, z pierwszej piłki, trafił idealnie. – Tę rundę traktuję jako czas na jeszcze lepsze pokazanie się. Chcę tak grać, aby przekonać wszystkich, że jestem gotowy do debiutu w ekstraklasie. Przez to, że zostałem tak szybko wprowadzony do pierwszej drużyny i pozytywnie w niej przyjęty, podbudowałem się, wzrosła pewność siebie, ale spokojnie, nie odleciałem. Twardo stąpam po ziemi. Trener Mariusz Pawlak oraz trenerzy z akademii dbają o mój prawidłowy rozwój piłkarski i mentalny. To oni uczą mnie metody krok po kroku. Jestem otwarty na wszystkie sugestie, lubię szczerze porozmawiać ze swoimi trenerami – wyjaśnia nastolatek.

– Skromny? Na pewno. Małomówny? Zależy. Kacper woli przemawiać na boisku, aczkolwiek jest bardzo lubiany w gronie rówieśników. Nie jest człowiekiem konfliktowym. Czasami przesuwaliśmy go do gry z juniorami i nigdy z tego powodu nie narzekał. Nie fochował się, dawał z siebie sto procent. Jeśli dalej będzie tak pracował, to wróżę mu wielką przyszłość – zaznacza Marks.

Kadra? Tak, ale...

Pytanie, czy taka przyszłość czeka właśnie na Łazienkowskiej? – Legia może mieć z niego jeszcze większy pożytek niż my mieliśmy. Ale warunkiem jest, by wciąż się dobrze prowadził. Swoją postawą na boisku zasłużył na wyróżnienie, które go spotkało. Do pierwszej drużyny wszedł bez kompleksów. W trzecim meczu w drugiej lidze zaliczył asystę, potem kolejną, a w 16. kolejce strzelił pierwszego gola. Powołanie do reprezentacji też nie wzięło się znikąd. Gol z soboty także działa na plus Kacpra – przekonuje trener akademii Olimpii.

W drużynie narodowej do lat 18 prowadzonej przez Wojciecha Tomaszewskiego Skibicki rozegrał dwa spotkania – z Norwegią oraz Słowacją w ramach turnieju towarzyskiego. – Kacpra mieliśmy pod obserwacją już w trakcie rundy jesiennej. I wtedy też dostał od nas zaproszenie na listopadową konsultację szkoleniową w Jarocinie. W lutym znalazł się w wyselekcjonowanej grupie, która zagrała w hiszpańskiej La Mandze. Zalety? Potencjał motoryczny. Jest bardzo szybki, dynamiczny. Przed nim jeszcze dużo pracy pod kątem umiejętności czysto piłkarskich i taktycznych. Musi wiele rzeczy poprawić. Ma jednak dobre podstawy, do tego motorykę, szybko się uczy. Ma szanse grać w przyszłości na wysokim poziomie – mówi nam Wojciech Tomaszewski.

– Reprezentacja? Super doświadczenie, poznałem wielu nowych kolegów. Zakumplowałem się z Kamilem Brodą z Wisły Kraków. Myślę, że szanse na kolejne powołania mam, zobaczymy jednak jak się potoczy życie. Za juniora grałem w ataku, nie strzelałem jednak za wielu bramek. Z wiekiem pojawiła się szybkość, więc przeszedłem na skrzydło – podkreśla Skibicki.

Na swoje nieszczęście, w kadrze ma mocnych konkurentów do gry na skrzydle. – Mogę jedynie potwierdzić, że jest w kręgu naszych zainteresowań. Rywalizuje jednak z zawodnikami, którzy w tej kategorii wiekowej występują w ekstraklasie. To Mateusz Żukowski z Lechii oraz Mateusz Młyński z Arki. Teraz więc przede wszystkim walczy o to, żeby regularnie przyjeżdżać na zgrupowania reprezentacji. Kacper ma potencjał, najbliższe lata pokażą na ile będzie w stanie go uwolnić – uważa Tomaszewski.

Skibicki: – Kiedyś nigdy bym nie pomyślał, że w wieku 17 lat mogę trafić do Legii. Uznałbym, że to coś niemożliwego. A jednak, ku mojemu zaskoczeniu, sytuacja przerosła najśmielsze oczekiwania. W Warszawie powiedzieli mi, że jeśli rozegram dobry sezon w Olimpii, to być może latem pojadę na obóz z pierwszym zespołem warszawskiego klubu.

Piotr Wiśniewski

Fot: 400mm.pl

Zobacz również

© PZPN 2014. Wszelkie prawa zastrzeżone. NOWY REGULAMIN ŁNP od 25.03.2019 Regulamin portalu DO 25.03.2019 Polityka prywatności