Aktualności

[WYWIAD] Mateusz Machaj: O tym, że zostałem królem strzelców, dowiedziałem się przez przypadek

Rozgrywki06.06.2018 

Został najskuteczniejszym piłkarzem Nice 1 ligi. Z 16 trafieniami wygrał klasyfikację strzelców na zapleczu ekstraklasy. Mateusz Machaj z Chrobrego Głogów rozegrał sezon życia i powoli szykuje się do występów w najwyższej klasie rozgrywkowej. Najpierw jednak zamierza odpocząć nad polskim morzem.

Jak czuje się świeżo upieczony król strzelców Nice 1 ligi?

Z jednej strony wielka radość, a z drugiej zaskoczenie, że zostałem królem strzelców. To dla mnie całkowita nowość. Nigdy nie zdarzył mi się sezon, w którym strzeliłem aż tyle goli. Mam bodziec i motywację do jeszcze cięższej pracy. Jak widać można, trzeba tylko mocno coś chcieć. Szczerze? To ja nawet nie spodziewałem się, że spotka mnie taki zaszczyt. Skupiałem się na jak najlepszym przygotowaniu do poszczególnych meczów, ale zaczęło wpadać. I tak wpadało do końca sezonu. Samo z siebie wychodziło. Dopiero niedawno zauważyłem, że wygrałem klasyfikację, strzelając o dwa gole więcej od Szymona Lewickiego. Przed ostatnią serią spotkań sądziłem, że któryś z piłkarzy za mną odpali. Ale po meczu ze Stomilem zobaczyłem, że jestem najskuteczniejszym zawodnikiem zaplecza ekstraklasy. Można powiedzieć, że dowiedziałem się o tym przez przypadek...

I?

Pierwsze co zrobiłem, to wyściskałem się z żoną. Żona to moja wierna kibicka. Za każdym razem trzyma za mnie kciuki. Przeżywa chyba bardziej te mecze niż ja. Nie przewidziała, że jej mąż będzie królem strzelców, ale w momencie kiedy objąłem prowadzenie w tej klasyfikacji to wiedziała, że wygram.

Runda rundzie w twoim przypadku nierówna...

Rzeczywiście, jesień była bardziej obfita w bramki. Jedna, druga bramka i tak prawem serii zacząłem strzelać gole. Wychodziło. Trudno mi powiedzieć dlaczego w drugiej rundzie było pod tym względem gorzej. Na pewno to nie przez ciśnienie na kolejne trafienia, bo spokojnie do wszystkiego podchodziłem. Wiosną się zaciąłem i pojawiły się wątpliwości czy uda się być najskuteczniejszym piłkarzem Nice 1 ligi.

Korona króla strzelców nie będzie za mocno ciążyć na głowie?

Nie, nie! Wiem, że taki sezon może się nie powtórzyć. Ale po cichu liczę, że jeszcze kiedyś przebiję to osiągnięcie. Życzyłbym sobie, abym w kolejnych rozgrywkach chociaż zbliżył się do takiego wyniku.

Już w ekstraklasie?

Mam świadomość, że interesują się mną kluby ekstraklasy. Bardzo prawdopodobne, że wrócę do najwyższej klasy. Czyli stanie się coś, o czym marzyłem od jakiegoś czasu. Nie ukrywam, że moim głównym celem był powrót do elity. Wiem, że korona króla strzelców I ligi nie jest żadnym wyznacznikiem. Ilu królów strzelców, tyle różnych przypadków. Poza tym ja jestem pomocnikiem i to jest najbardziej wymowne. Może przez to nie narzucałem na siebie sztucznej presji związanej z golami.

Bramkostrzelny napastnik to skarb, bramkostrzelny pomocnik to dopiero perełka.

(śmiech). Mam nadzieję, że uda mi się pójść w ślady Igora Angulo z Górnika Zabrze. Ja jednak tym się różnię od poprzednich królów strzelców I ligi, że miałem przetarcie z ekstraklasą. Potem moje losy w niej układały się różnie. Bagaż doświadczeń, które zdobyłem przed dwa i pół roku gry w I lidze, pomoże mi zaistnieć w ekstraklasie. Jestem innym zawodnikiem niż wtedy, kiedy chciałem podbić najwyższą klasę. Występy na zapleczu nie traktuję jako czyśćca. Wróciłem do Głogowa, żeby się odbudować. Zmusiło mnie do tego życie i różne, zawiłe perypetie po drodze.

Chrobry skończył sezon na 10. miejscu. Jak w klubie przyjęto ten wynik?

Mieliśmy dobrą serię, zwłaszcza na początku rundy rewanżowej. Wygrywaliśmy mecz za meczem i zdarzyła się passa dziewięciu niewygranych spotkań z rzędu. Bardzo słaba ta końcówka... Nie można się załamywać, trzeba wyciągnąć wnioski, dlaczego było tak, a nie inaczej.

A ty zapewne udajesz się na zasłużony urlop?

Na odpoczynek przeznaczę tylko kilka dni. Moja żona studiuje i nie udało nam się połączyć wyjazdu z terminami jej zaliczeń i egzaminów. Urlop spędzę u rodziny w Trójmieście.

Rozmawiał Piotr Wiśniewski

Zobacz również

© PZPN 2014. Wszelkie prawa zastrzeżone. Regulamin portalu Regulamin portalu 25.05.2018 Regulamin sklepu Regulamin sklepu (2014) Polityka prywatności
Wzór odstąpienia od umowy sprzedaży