Aktualności

[PODSUMOWANIE NICE 1 LIGI] Głogów miasto lidera, festiwal strzelecki na zapleczu, 228 dni Banasika

Rozgrywki21.08.2017 
To była kolejka obfita w gole. W czwartej serii spotkań na zapleczu Ekstraklasy padło 28 bramek. Najwięcej, bo aż siedem, w Łęcznej, w meczu Górnika ze Stalą Mielec. Bardzo dobrze w rozgrywkach radzi sobie Chrobry Głogów. Zespół prowadzony przez Grzegorza Nicińskiego usadowił się na pozycji lidera po pokonaniu w Grudziądzu Olimpii.

Wydarzenie kolejki: Kanonada na stadionie spadkowicza z ekstraklasy:
Gol za golem, zwroty akcji, sprawa wyniku otwarta do samego końca – za to właśnie kibice uwielbiają piłkę nożną. Górnik i Stal stworzyły kapitalne widowisko w Nice 1 lidze, zakończone wynikiem 4:3 dla mielczan. Rzadko się zdarza, aby zespół, który strzela u siebie trzy gole, obszedł się smakiem. – To był szalony mecz, piękny dla kibiców. Dla nas, trenerów, to jednak duży materiał do analizy. Wygraliśmy na ciężkim terenie. Górnik zaczyna grać coraz lepiej, tym większa chwała moim zawodnikom. Zdobyć cztery bramki na wyjeździe nie jest proste. Przed sezonem mówiło się, że mamy trudny terminarz, a po czterech kolejach zdobyliśmy dziewięć punktów. Oczekiwania rosną, a nie gramy jeszcze tego, czego oczekiwałbym od drużyny – powiedział trener Stali Zbigniew Smółka.

– Myślę, że każdy, kto śledził transmisję meczu w piątek od godziny 20.45, nie żałował, ponieważ widział bardzo fajne widowisko. Ja jednak mam pretensję do piłkarzy za liczbę błędów. Popełniając ich tyle nie byliśmy w stanie wygrać, choć byliśmy bardzo dobrze dysponowani. Brak odpowiedzialności w niektórych sytuacjach nie pomógł nam uchronić się przed stratą bramek – mówił szkoleniowiec Górnika Tomasz Kafarski.

4 – gole ma na koncie najskuteczniejszy zawodnik na zapleczu Nice 1 ligi. To Jakub Vojtuš z Miedzi Legnica. Słowacki napastnik od początku sezonu jest w wysokiej formie strzeleckiej. Warto jednak zaznaczyć, że 3/4 z tych goli strzelił z rzutu karnego. Z jedenastego metra pokonał też bramkarza Zagłębia Sosnowiec (4:1). Skutecznie wykonując „jedenastkę” w 25. minucie, podwyższył prowadzenie swojej drużyny. – Widać pasję i zaangażowanie w naszej grze. Do tego dochodzą umiejętności. Jest dobrze, ale może być jeszcze lepiej. Sytuacji mieliśmy mnóstwo. To efekt naszej skutecznej i kombinacyjnej gry – podkreślił kapitan Miedzi Wojciech Łobodziński, strzelec dwóch goli z Zagłębiem.

300 – mecz na zapleczu ekstraklasy wygrał GKS Katowice. Tak się składa, że jest to także pierwsze zwycięstwo katowiczan w obecnym sezonie. Zespół z Bukowej ograł na wyjeździe Raków Częstochowa (3:1). Dwie bramki zdobył Andreja Prokić. – Ta wygrana była nam bardzo potrzebna. Dokonaliśmy tego na niełatwym terenie. Byliśmy jednak na tyle skuteczni i agresywni, żeby zdobyć komplet punktów. Pomógł nam też Mateusz Abramowicz, ale każdy dołożył swoją „cegiełkę”. Potrzebowaliśmy tego zwycięstwa. Myślę, że doda nam to wiary – mówił napastnik GKS-u Wojciech Kędziora. Doświadczony pomocnik w Częstochowie dopisał dwa punkty do klasyfikacji kanadyjskiej. Miał gola i asystę.

228 – dni pracował z Zagłębiem Sosnowiec Dariusz Banasik. Szkoleniowiec został zwolniony po wysokiej porażce w Legnicy. Banasik trenerem Zagłębia był od 2 stycznia 2017 roku. Prowadził sosnowiczan w 21 meczach ligowych. Jego bilans w tym klubie to: osiem zwycięstw, trzy remisy i osiem porażek.

68 – Grzegorz Niciński nie daje o sobie zapomnieć. Były trener Arki Gdynia zaliczył świetny początek pracy w Chrobrym Głogów. Po niespełna 70 dniach odkąd jest szkoleniowcem Chrobrego, wyprowadził zespół na fotel lidera Nice 1 ligi. Pierwsze miejsce w rozgrywkach zawdzięczają Mateuszowi Machajowi. Jego gol w 90. minucie pojedynku z Olimpią Grudziądz sprawił, że głogowianie wrócili do domy z pełną pulą. – Strzał Mateusza uratował nam trzy punkty. Wiedzieliśmy, że jedziemy do drużyny, która zagra agresywnie i stanowczo. Współczuję Jackowi Paszulewiczowi, bo grał w dziesięciu i robił, co mógł. Gospodarze mieli swoje sytuacje, a dla nas mecz był trudny. Mimo gry w przewadze, graliśmy nerwowo i niezbyt cierpliwie – podsumował spotkanie trener Niciński.

8 – o nieudanej inauguracji sezonu i porażce z Puszczą Niepołomice (0:2) piłkarze Chojniczanki postanowili jak najszybciej zapomnieć. Teraz są w doskonałych humorach, bo wygrali trzeci mecz z rzędu. Tym razem rozbili aż 4:0 Podbeskidzie Bielsko-Biała. W trzech ostatnich spotkaniach Chojniczanka zagrała na zero z tyłu i strzeliła osiem goli. Wcześniej drużyna Krzysztofa Brede pokonała 1:0 Raków Częstochowa i 3:0 Stomil Olsztyn.

Piotr Wiśniewski

Zobacz również

© PZPN 2014. Wszelkie prawa zastrzeżone. Regulamin portalu Regulamin sklepu Regulamin sklepu (2014) Polityka prywatności
Wzór odstąpienia od umowy sprzedaży