Aktualności

[NICE 1 LIGA] Wigry idą jak burza. „Chcemy powalczyć o coś więcej”

Rozgrywki14.03.2018 

Nie Odra Opole, Raków Częstochowa, Chojniczanka Chojnice, czy Miedź Legnica, a Wigry Suwałki to najlepiej punktujący zespół Nice 1 ligi w ostatnich miesiącach. Zespół Artura Skowronka od 10. kolejek jest niepokonany, strzela najwięcej goli i jest coraz bliżej ligowego podium. – Cierpliwa, sumienna praca sprawiła, że złapaliśmy serię, która pozwala nam piąć się w górę tabeli – mówi Łączy Nas Piłka trener Wigier Artur Skowronek.

Odrodzenie Wigier, takiego określenia można użyć w przypadku drużyny z Suwalszczyzny. Po fatalnym początku sezonu (dwa punkty w pierwszych siedmiu meczach) ekipa z polskiego bieguna zimna złapała taką serię, że wdrapała się na górę tabeli. Stała się zespołem, z którym musi liczyć się każdy przeciwnik. Okres jesienno-zimowy należy do piłkarzy z Suwałk. Czy podobnie będzie wiosną?

Mierzyć siły na zamiary

1 października Wigry przegrały u siebie 0:2 z Chojniczanką Chojnice. I od tej pory drużyna Artura Skowronka nie zeszła z boiska pokonana. W dziewięciu kolejnych spotkaniach zespół ten wygrał sześć meczów, trzy zremisował, strzelił 19 bramek, stracił siedem. Rundę wiosenną biało-niebiescy rozpoczęli od dwóch zwycięstw – 1:0 z Górnikiem Łęczna i 2:0 z Pogonią Siedlce. To był odpowiednio – trzeci i czwarty triumf z rzędu Wigier w lidze. – Wynik oddaje rzeczywisty przebieg meczu, bo mieliśmy dużo więcej sytuacji. W pierwszej połowie spotkanie było co prawda wyrównane, ale po przerwie przejęliśmy inicjatywę, wypracowaliśmy sobie sporo okazji – podkreśla pomocnik ekipy z Suwałk Mateusz Radecki.

Cichym bohaterem ostatnich miesięcy w Wigrach jest bez wątpienia trener Artur Skowronek. 35-letni szkoleniowiec wrócił na ławkę po półtorarocznej przerwie i... dostał zespół całkowicie inny od tego, który na koniec sezonu 2016/17 zajął 9. miejsce i dotarł do półfinału Pucharu Polski. –  Na dzień dobry nikt w nas nie wierzył. Mamy swoje ambicje, małe i duże cele. Chcemy je realizować krok po kroku. Jesteśmy młodym zespołem z dziewięcioma młodzieżowcami. Na pewno będziemy przez to płacić frycowe – zapewniał Łączy Nas Piłka Skowronek. Przeczuwał, że minie trochę czasu, zanim przebudowana drużyna złapie odpowiedni rytm. – Z Wigier odeszło 16 piłkarzy. Czas działał na naszą korzyść. Dzięki kierownictwu klubu dostaliśmy go i jak widać opłaciło się. Cierpliwa, sumienna praca sprawiła, że złapaliśmy serię, która pozwala nam piąć się w górę tabeli – mówi dziś trener.

– Ale naszym głównym celem wciąż jest zachowanie bytu w I lidze. Jesteśmy jednak ambitnym zespołem i chcemy powalczyć o coś więcej – zapewnia Radecki. Wigry są obecnie siódmą siłą ligi z szansami na podium. – Pewnie, że zerkam na tabelę. W końcu oddaje ona efekty naszej pracy. Możemy czuć satysfakcję, że w parze z wynikami idzie dobra gra. Przy tym wszystkim nie możemy zapominać, co jest naszym podstawowym zadaniem. Dążymy do tego, aby spokojnie się utrzymać – dodaje Skowronek.

Kolektyw

– Mocnym punktem Wigier jest drużyna i kolektyw. Możemy na tym daleko zajechać – przekonuje Radecki. Rzeczywiście, to co cechuje Wigry, to monolit. 25 goli dla Wigier strzelało dziesięciu różnych piłkarzy. Najwięcej (6) trafień ma Patryk Klimala. Po trzy bramki zdobyli Laurențiu Iorga, Serhij Pyłypczuk, Mariusz Rybicki. Dwukrotnie do siatki trafiali Artur Bogusz, Mateusz Radecki. Po razie na listę strzelców wpisywali się Damian Gąska, Kamil Kościelny, Robert Obst, Rafał Remisz. – Umiemy zachować odpowiedni balans między obroną, a atakiem. Mam bardzo inteligentnych pomocników, którzy wiedzą jak reagować po stracie piłki. Gdy atakujemy już myślimy jak się bronić. To pokazuje, że organizacja naszej gry jest na wysokim poziomie. Cieszę się, że możemy mówić o powtarzalności schematów, z którymi nasi przeciwnicy wciąż mają problemy – zauważa Skowronek.

Mówiąc o wysokim potencjale swoich pomocników, trener Wigier ma na myśli m.in. Damiana Gąskę. 21-latek wchodzi w buty lidera drużyny. W Suwałkach powoli zaczyna się go porównywać z innym Damianem, który bardzo dobrze radzi sobie w ekstraklasie – Kądziorem, reprezentantem Polski. Gąska może iść w ślady starszego o cztery lata kolegi tym bardziej, że dostał powołanie od trenera reprezentacji U-21 Czesława Michniewicza na mecz eliminacji mistrzostw Europy z Litwą w Lublinie (27 marca, godz. 18). To jeden z dwóch I-ligowców (obok Mateusza Kuchty z Odry Opole), którzy znaleźli się w kadrze.

Gąska został doceniony za swoją grę w Wigrach. To dla niego bodziec do jeszcze cięższej pracy. Zresztą o samym zawodniku Michniewicz wypowiada się w samych superlatywach. Powołania do drużyny narodowej otrzymali również Patryk Klimala oraz Mateusz Spychała, których Dariusz Gęsior uwzględnił w kadrze na mecze reprezentacji Polski U-20 z Anglią i Niemcami.

A wracając do Wigier, w piątek czeka ich prawdziwy test, bo grają z kandydatem do awansu, Miedzią Legnica. – Zobaczymy jak wypadniemy na tle rywala ze ścisłej czołówki. W przypadku wygranej możemy doskoczyć do nich na dwa punkty. Na razie wszystko fajnie się układa, bo w zanadrzu mamy przecież mecz zaległy (ze Stomilem Olsztyn) – mówi Radecki.

– Zapomniałem już kiedy przegraliśmy... a to dlatego, że patrzę w przyszłość. Spotkanie z Miedzią będzie wyznacznikiem tego w którym miejscu jesteśmy, bo zmierzymy się z bardzo mocnym przeciwnikiem i dostaniemy kilka odpowiedzi – uważa Skowronek.

Piotr Wiśniewski

Zobacz również

© PZPN 2014. Wszelkie prawa zastrzeżone. Regulamin portalu Regulamin portalu 25.05.2018 Regulamin sklepu Regulamin sklepu (2014) Polityka prywatności
Wzór odstąpienia od umowy sprzedaży