Aktualności

[NICE 1 LIGA] Powrót po 10 latach. Zagłębie znów w krajowej elicie

Rozgrywki30.05.2018 

Dekadę musieli czekać kibice Zagłębie na powrót ich ukochanej drużyny do ekstraklasy. Sosnowiczanie nie byli faworytem rozgrywek, ale przeprowadzili atak z drugiego szeregu i dziś mogą świętować. Twarzą tego sukcesu jest zatrudniony w sierpniu Dariusz Dudek, który w pierwszym sezonie samodzielnej pracy wywalczył promocję.

Nic tak nie cieszy jak awans. Jeszcze większą radość mogą sprawić okoliczności promocji. Tak jest w przypadku Zagłębia Sosnowiec. Drużyny, która poszła w ślady Górnika Zabrza. Podobieństwo polega na spektakularnej pogoni wiosną. Zabrzanie rok temu zaliczyli piorunujący finisz, wygrali kilka meczów z rzędu i wrócili do elity. Zagłębie też przeprowadziło atak z tylnego siedzenia. Po jesieni sosnowiczanie byli na 9. miejscu. Mieli 27 punktów. W analogicznym okresie w poprzednich rozgrywkach, Górnik był ósmy i miał... 27 „oczek”. Wtedy wszystkie splendory spłynęły na Marcina Brosza.

Teraz w podobnej sytuacji jest Dariusz Dudek. Brat byłego bramkarza reprezentacji Polski, piłkarza Liverpoolu i Realu Madryt, w przeszłości pracował z Broszem w Odrze Wodzisław Śląski. – To człowiek, który oprócz tego, że ma ogromną wiedzę – przez lata zdobywał doświadczenie na różnych stażach, czy to będąc asystentem – jest pasjonatem piłki. W piłce czego nie da się zrobić umiejętnościami, trzeba nadrobić sercem. I tym sercem dociągnęliśmy. Inna sprawa, że jakość zawodników pozwoliła trenerowi spokojnie myśleć o taktyce na każdy mecz. Miał zespół, który był w stanie realizować różne plany. Kwestia tylko jak poukładać te klocki. No i sfera mentalna, trener Dudek potrafił dotrzeć do głów tych ludzi – mówi Łączy Nas Piłka prezes sosnowiczan Marcin Jaroszewski. 

10 lat jak cała wieczność

Na Twitterze profilu Lotto Ekstraklasy, dwa dni po święcie Zagłębia, pojawiło się zdjęcie jadącego na rowerze trenera Dariusza Dudka z podpisem: „Zagłębie wjeżdża do #Ekstraklasa 2018/19”. Nie wiadomo jaki był zamysł autorów tweeta, w każdym razie ta fotografia oddaje drogę sosnowiczan do krajowej elity. – Przez długi czas tej drogi jechaliśmy dostawczakiem. Potem trener Dariusz Dudek przesiadł się do ferrari. Wyszedł z kilku ostrych zakrętów, a na ostatniej prostej był już nie do pokonania – obrazowo opisuje Jaroszewski, który najważniejszą osobą w klubie jest od pięciu lat. Przychodził do Zagłębia, gdy te grało jeszcze w dwu grupowej II lidze. Wcześniej często można było spotkać go na trybunach Stadionu Ludowego. – Te 10 lat rozbratu z ekstraklasą minęło jak sto. Jako kibic bardzo się postarzałem. Ale jako prezes już mniej – podkreśla.

A kiedy zdał sobie sprawę, że drzwi z napisem: „Ekstraklasa” są już uchylone na oścież i wystarczy przejść próg, aby znaleźć się w gronie najlepszych? – Po wygranej z Podbeskidziem. Zacząłem prosić opatrzność, żeby się udało, bo w przypadku kolejnej, nieudanej próby awansu na samym końcu, chyba nie pozbieralibyśmy się psychicznie. Trauma trwałaby pewnie do października. Zamknęlibyśmy się w szafie. Na szczęście awansowaliśmy – przyznaje Jaroszewski. – Po tamtym sezonie byliśmy bardzo sfrustrowani. Część kibiców straciła wiarę. Niektórzy chcieli rezygnować, czuliśmy zmęczenie materiału, bo nasza praca powoli traciła sens. Jednak pozbieraliśmy się i mamy ekstraklasę. Trzy razy z rzędu byliśmy na podium Nice 1 ligi, graliśmy w półfinale Pucharu Polski. A od pięciu lat, licząc II ligę, nie schodzimy z pudła. Rok temu zabrakło nam punktu, wreszcie jesteśmy! – uśmiecha się prezes Zagłębia.

Awans to nie koniec

– Tym awansem narzuciłem presję prezydentowi Sosnowca. Są już plany na nowy sezon, pan prezydent jest bardzo przychylny Zagłębiu. Jemu też dziękuję, bo bez wsparcia miasta trudno byłoby tutaj coś zrobić – powiedział Dudek. Trener Zagłębia zdaje sobie sprawę, że prawdziwe wyzwania przed klubem dopiero się zaczną. O jedno jednak nie musi się martwić. – Mamy trzy trawiaste boiska, jedno sztuczne. Teraz na moich oczach, bo widzę to z okna, powstaje balon ze sztuczną murawą. Za chwilę będzie budowany stadion. Główna płyta będzie ogrzewana, zabłysną jupitery. Jeśli chodzi o naszą bazę, to będzie ona jedna z lepszych w kraju. Mam nadzieję, że na takim poziomie będziemy funkcjonować jako klub – podkreśla Jaroszewski.

Piotr Wiśniewski

Zobacz również

© PZPN 2014. Wszelkie prawa zastrzeżone. Regulamin portalu Regulamin portalu 25.05.2018 Regulamin sklepu Regulamin sklepu (2014) Polityka prywatności
Wzór odstąpienia od umowy sprzedaży