Aktualności

[NICE 1 LIGA] Nie tylko z konieczności, czyli młodzieżowcy na zapleczu ekstraklasy

Rozgrywki05.01.2018 
Nie wszystkie kluby Nice 1 ligi wymóg o grze w składzie chociaż jednego piłkarza do 21. roku życia traktują jako obowiązek. Są drużyny dające szanse młodym - bo widzą w tym sens - a ci spisują się bardzo dobrze. I właśnie najlepszych młodzieżowców zaplecza ekstraklasy dotyczy raport Łączy Nas Piłka.

Konieczność wystawiania chociaż jednego młodzieżowca na I-ligowych boiskach ma swoje plusy i minusy. Z jednej strony można promować zawodników młodego pokolenia, zrobić z nich piłkarzy z prawdziwego zdarzenia, ogrywać ich ekstraklasie. Z drugiej strony, dla wielu trenerów wystawienie „młodzieniaszka” niesie dużo ryzyko i związany z tym stres pod presją wyniku. Bo młody nie gwarantuje sukcesu na teraz, tylko w dłuższej perspektywie czasu. Tym bardziej ceni się graczy do 21. roku życia, którzy prezentują określony poziom i nie są tylko piątym kołem u wozu. Warto zatem przyjrzeć się tej grupie.

W środku pustynia

W każdym podsumowaniu, opiniach ekspertów dominuje pogląd, że najlepszym bramkarzem Nice 1 ligi jest... najmłodszy zawodnik na tej pozycji w rozgrywkach, czyli Radosław Majecki. W Stali przechodzi szkołę życia. Zbiera bardzo dobre oceny. Mimo młodego wieku jest pewny swojej wartości. – Jeśli chodzi o bramkarzy to warto też wyróżnić 20-letniego Marcina Staniszewskiego z Puszczy Niepołomice. Do tego Mateusz Lis z Rakowa Częstochowa. Ale to Radek ma z nich największy potencjał – mówi w rozmowie z Łączy Nas Piłka ekspert Polsatu Sport Andrzej Iwan.

Sporo dobrego można także powiedzieć o kandydatach na przyszłych, solidnych bocznych obrońców w osobach Tomasza Nawotki i Mateusza Hołowni. Ten drugi gra na pozycji, gdzie zawsze mieliśmy duże problemy. – Mateusz ma dobre uderzenie lewą nogą. No i ciągnie go do przodu. Nowotka jest świetnie wyszkolony technicznie. Też ma ciąg na bramkę. Później grał jako skrzydłowy, pewnie trener zauważył, że gorzej broni. Ale nie robi w defensywie jakiś mocno rażących w oczy błędów – podkreśla Iwan. Nawotka zagrał w 19 meczach, strzelił jednego gola. Hołownia wystąpił w 16 spotkaniach, raz pokonał bramkarza rywali.

Gorzej sprawa wygląda ze środkiem obrony. Próżno szukać młodego stopera dobrze rokującego na przyszłość. – Dlatego mam apel do trenerów I ligi: nie bójcie się dawać szansę młodzieżowcom. Kiedyś tej odpowiedzialności trzeba się uczyć. A nic tak nie działa na młodego jak możliwość gry obok doświadczonego kolegi. Najlepszy przykład to Mateusz Wieteska, którego umieściłem w drugiej jedenastce poprzedniego sezonu. On teraz świetnie sobie radzi w ekstraklasie – przyznaje były napastnik Wisły Kraków.

Młodzieńcza fantazja w drugiej linii

Jesienią z bardzo dobrej strony pokazał się Adam Ryczkowski. 20-latek, którego Chojniczanka Chojnice wypożyczyła z Legii Warszawa, ma dużo do zaoferowania w ofensywie. Kibice Chojniczanki wciąż mają w pamięci jego występ w Sosnowcu. Strzelił dwa gole. Przy drugiej bramce zabawił się z defensywą Zagłębia. – Nie boi się pojedynków jeden na jeden, wręcz ich szuka. Lubi się kiwać. Myślę, że lada moment aż ktoś z ekstraklasy upomni się o niego – nie ma wątpliwości Iwan.

Inny „spadkowicz” z ekstraklasy, czyli Przemysław Mystkowski ma coś sobie do udowodnienia w Miedzi Legnica. – Do zespołu dołączył w trakcie rundy, a w meczach, w których grał, wybijał się – zauważa nasz rozmówca.

Jesienią idolem Tychów stał się Dawid Błanik. Jego statystyki z jesieni to: 18 meczów, 4 gole i 3 asysty. Najskuteczniejsza w rywalizacji o jego pozyskanie okazała się szczecińska Pogoń i właśnie tam zagra on wiosną. – Dzięki bramkom Dawida Tychy zdobyły kilka punktów. W niektórych momentach bierze odpowiedzialność na swoje barki i decyduje o wyniku spotkania. Robił grę razem z Piotrem Ćwielongiem – zauważa ekspert Polsatu Sportu.

W zdecydowanej większości wybijający się młodzi zawodnicy Nice 1 ligi to pomocnicy. – Dlatego, że jest to najmniej odpowiedzialna strefa. Tutaj jak zrobisz błąd masz pewność, że z tyłu są goście, którzy naprawią twoją pomyłkę – dodaje Iwan.

Z piłkarzy środka pola na uwagę zwraca gra Tomasza Makowskiego, Arkadiusza Górki i Jakuba Łabojki. – Łabojko: zwróćmy uwagę, że rozegrał 17 meczów, na koncie ma blisko 1400 minut. Trener Marek Papszun umiejętnie eksponuje jego umiejętności. Arek Górka jeśli tylko był zdrowy to bardzo dużo dawał drużynie. W Opolu po brzydkim faulu doznał kontuzji i musiał pauzować przez kilka kolejek. To nie jest typowy defensywny pomocnik. Nie ogranicza się tylko do odbioru piłki, szuka różnych rozwiązań – wyjaśnia Andrzej Iwan.

Kandydaci na klasowych snajperów

W tym sezonie najskuteczniejsi pod bramką są doświadczeni zawodnicy. Ale i młodzież mocno ich naciska. Paweł Tomczyk i Patryk Szysz strzelił łącznie tuzin gol (po sześć). Tomczykowi, młodzieżowemu reprezentantowi Polski na dobre wyszły przenosiny do Podbeskidzia Bielsko-Biała. Na postępy napastnika przychylnym okien spoglądają działacze Lecha Poznań. Być może Tomczyk wróci do Poznania mocniejszy. – Ma atuty dobrego snajpera. Rośnie nam bardzo dobry środkowy napastnik, bo to klasyczna dziewiątka. Musi jeszcze poprawić technikę. Dobrze za to gra głową – charakteryzuje zawodnika Iwan.

Jedenastka Nice 1 ligi rundy jesiennej złożona z młodzieżowców:

Majecki (Stal Mielec) – Nawotka (Zagłębie Sosnowiec), Wiech (Górnik Łęczna), Hołownia (Ruch Chorzów) – Mystkowski (Miedź Legnica), Górka (Stal Mielec)/Walski (Ruch Chorzów), Łabojko (Raków), Makowski (Górnik Łęczna), Ryczkowski (Chojniczanka Chojnice) – Tomczyk (Podbeskidzie), Szysz (Górnik Łęczna).

Piotr Wiśniewski

Zobacz również

© PZPN 2014. Wszelkie prawa zastrzeżone. Regulamin portalu Regulamin portalu 25.05.2018 Regulamin sklepu Regulamin sklepu (2014) Polityka prywatności
Wzór odstąpienia od umowy sprzedaży