Aktualności

[NICE 1 LIGA] Artur Siemaszko: Działa magia nazwiska

Rozgrywki09.05.2018 

Stomil Olsztyn walczy o ligowy byt. Nadzieje na utrzymanie dają gole Artura Siemaszki, który miał udział w obu zwycięstwach olsztynian w tej rundzie. Wypożyczony z Zagłębia Lubin napastnik zdobył już dziewięć bramek. – Może, to magia naszego nazwiska? A mówiąc poważnie – obecny sezon jest dla mnie udany. Będzie jeszcze lepszy jeśli Stomil utrzyma się w Nice I lidze – mówi Siemaszko w rozmowie z Łączy Nas Piłka.

Nazwisko Siemaszko chyba do czegoś zobowiązuje?

(śmiech). W domu śmiejemy się z tatą, że Siemaszko jest tylko jeden. Ten ze Stomilu. Jestem lepszy, młodszy, muszę godnie zastąpić tego, który był.

Rafał Siemaszko był objawieniem poprzedniego sezonu ekstraklasy, z kolei Artur Siemaszko jest odkryciem rozgrywek pierwszej ligi. Przypadek?

Może, to magia naszego nazwiska? A mówiąc poważnie – obecny sezon jest dla mnie udany. Będzie jeszcze lepszy jeśli Stomil utrzyma się w pierwszej lidze.

Zespół może ostatnio na tobie polegać. Strzeliłeś cztery gole w czterech meczach. Bierzesz na siebie odpowiedzialność za wyniki Stomilu.

Pewność siebie wzrasta, czuję wsparcie kolegów. Mam też świadomość, że odpowiedzialność nie spoczywa tylko i wyłącznie na moich barkach, ja z dobrej strony pokazuję się tylko w niektórych meczach. Zostało nam niewiele spotkań do końca sezonu. Nadchodzi kluczowy moment rozgrywek.  Trzeba zacząć zbierać punkty.

Jest pewna zależność – gdy strzelasz gole, to Stomil wygrywa. Jesienią były trzy takie mecze, wiosną dwa. I to wasze jedyne zwycięstwa w tej rundzie.

Sugerując się samymi statystykami, ktoś rzeczywiście może pomyśleć, że mam duży wpływ na wyniki drużyny. Tak jednak nie jest, bo gra rozkłada się na cały zespół. Ja tylko dopełniam formalności, finalizuję udane akcje kolegów. Sam Siemaszko nie wygrywa Stomilowi meczów.

Widać, że wiara w twoje umiejętności jest duża. Zostałeś pierwszym wykonawcą karnych. Jedenastek zrzekł się doświadczony Grzegorz Lech. I to ty podszedłeś do karnego z GKS-em Katowice. To coś znaczy?

Już wcześniej rozmawiałem z Grześkiem, że karne biorę na siebie. Jedenastki to element treningu. Często po treningach zostaję i ćwiczę strzały z karnych. W ten sposób odtwarzam warunki meczu, dzięki czemu w lidze czuję się pewnie, gdy stoję naprzeciwko bramkarza. Tę pewność czułem w Rakowie, gdy podchodziłem do karnego w 6. minucie, jak i z GKS-em, kiedy musiałem strzelać w kluczowym momencie spotkania. Presja mnie nie zjadła. To było bardzo ważne trafienie, bo dające nam drugie zwycięstwo wiosną. Na pierwszym miejscu zawsze jest drużyna. Z drugiej strony, skłamałbym gdybym powiedział, że bramki się dla mnie nie liczą. Jestem napastnikiem, a ten żyje z goli. Każdy gol podbudowuje. A to potem działa na korzyść zespołu.

Masz nie tylko niezłą skuteczność, ale też wyjątkową zawziętość. To prawda, że grasz z kontuzją?

Tak. Od kilku kolejek gram na środkach przeciwbólowych. Mam problem z mięśniem przywodziciela. W takiej sytuacji, w jakiej znajduje się Stomil, byłoby nie fair, gdybym zostawił drużynę.

Stomil walczy o życie. Wygrana z GKS-em pozwoli wam złapać oddech?

Pokonując GKS, w końcu nie byle jaki zespół, mamy świadomość, że jesteśmy w stanie wygrać z każdym. Do Opola jedziemy po trzy punkty i przedłużenie nadziei na utrzymanie.

To będzie mecz drużyn z dołu tabeli jeśli chodzi o klasyfikację rundy wiosennej. I jest to o tyle zaskakujące, bo przecież Odra jesienią była nawet liderem.

Nie mamy prawa oglądać się na innych. Odra, w przeciwieństwie do nas, jest w bardzo komfortowej sytuacji. Nie muszą walczyć o życie. Świetną pierwszą rundę zapewnili sobie byt w pierwszej lidze. W tym roku jeszcze nie wygrali i na pewno będą chcieli odczarować złą serię, my mamy jednak swoje zmartwienia.

Zagłębie śledzi twoje postępy w Nice 1 lidze?

Tak, jestem w stałym kontakcie z przedstawicielami klubu. Ostateczna weryfikacja nastąpi po sezonie. Na razie nie chcę o tym myśleć, są ważne rzeczy do zrobienia w Olsztynie. Dla nas każdy punkt jest na wagę złota. Musimy teraz wygrywać. Bez tego ciężko będzie się utrzymać.

Rozmawiał Piotr Wiśniewski

Zobacz również

© PZPN 2014. Wszelkie prawa zastrzeżone. Regulamin portalu Regulamin portalu 25.05.2018 Regulamin sklepu Regulamin sklepu (2014) Polityka prywatności
Wzór odstąpienia od umowy sprzedaży