Aktualności

[FORTUNA 1 LIGA] Braterskie życie w Tychach. Chcą dorównać Makom

Rozgrywki10.08.2018 
Jeden jest z rocznika 2000, a drugi – 1998. Ten młodszy ma na koncie więcej występów w GKS Tychy, ale starszy śmieje się, że rozegrał za to więcej minut. Bracia Piątkowie grają razem w drużynie „Trójkolorowych”. W ostatniej kolejce minęli się na boisku – Kacper zmienił Kubę. Teraz czekają na mecz, w którym obaj jednocześnie pojawią się w składzie.

Mecz z GKS Katowice Kacper i Jakub Piątkowie zapamiętają na długo. W końcówce tego spotkania doszło do rodzinnej zmiany. Młodszy z braci zastąpił starszego. – To pierwszy taki przypadek w naszej wspólnej karierze na takim poziomie. Owszem, zdarzały się mecze sparingowe pierwszej drużyny czy też występy w rezerwach, kiedy biegaliśmy obok siebie, ale w lidze nie mieliśmy ku temu okazji. Co prawda kiedyś w klubie z naszej rodzinnej miejscowości, Gwarku Ornetowice, graliśmy razem, ale to nie to samo co pierwsza liga – opowiada Kuba.

Rodzice wybrali się do Katowic. Po meczu byli cali w skowronkach. Dzwonili i mówili jak bardzo są szczęśliwi. Duma ich rozpierała. Mam nadzieję, że damy im jeszcze więcej powodów radości w przyszłości – podkreśla Kacper. – Najlepiej, gdyby mogli oglądać dwóch synów w meczu GKS. Wierzę, że to wkrótce nastąpi – wtrąca Jakub.

Wspólne życie

Bracia Piątkowie w przeszłości też grali w jednym zespole, nie licząc Gwarka. Chodzi o Stadion Śląski Chorzów. Potem Kacper przeniósł się do Tychów. Zaczynał w juniorach śląskiego klubu, następnie przebił się do rezerw GKS, od sezonu 2017/18 gra z seniorami. Kuba w GKS wylądował wiosną 2017 roku. Ich drogi w pierwszej lidze skrzyżowały się w poprzednich rozgrywkach. Gdy starszy z Piątków debiutował w pierwszej drużynie tyszan, jego brat miał już na koncie sześć meczów na zapleczu ekstraklasy. Teraz proporcje się odwróciły. 20-latek zagrał we wszystkich spotkaniach tego sezonu Fortuna 1 ligi, 18-latek zaliczył na razie epizod, właśnie zmieniając na boisku brata. – Dlatego śmieję się, że może i Kacper rozegrał więcej spotkań ode mnie, ale to ja uzbierałem więcej minut – zauważa Jakub.  – Na pewno z punktu widzenia naszej dwójki idealnym rozwiązaniem byłoby gdybym ja grał regularnie i równie często swoje szanse dostawał mój brat. Musimy na to ciężko pracować – dodaje 20-letni piłkarz tyskiej drużyny.



Szatnia, ławka rezerwowych i wyjazdy na mecze są tak naprawdę kontynuacją ich wspólnego życia. Od niedawna mieszkają bowiem na stancji w Tychach. Wynajmują lokum, razem jeżdżą na treningi, korzystając z komunikacji miejskiej. Życie bez rodziców uczy ich samodzielności i odpowiedzialności za własne losy. Kuba, jako że jest starszy, stara się dawać wskazówki bratu. – Wiadomo, jak to z młodszym rodzeństwem... Jak się Kacper uprze, to koniec. Na boisku staram się mu podpowiadać. Nie wiem tylko, czy braterskie rady trafiają do niego. Czasami to nawet ja się słucham Kacpra, zamiast na odwrót... – przyznaje Jakub. – Nieprawda, słucham się Kuby! – śmieje się Kacper. – Przynajmniej się staram. Gdy brat za często bawi się w rodzica, to jednym uchem wpuszczam, drugim wypuszczam.

Cztery kąty, a śmieci w piątym?

– Kto jest większym bałaganiarzem? Pewnie Kacper powie, że ja. Generalnie razem staramy się sprzątać. I wychodzi to nam na dobre, bo w mieszkaniu mamy czysto – przyznaje starszy z „tyskich” Piątków. – Całe szczęście, że nie sprawdzam Kubie szafek w szatni... W domu lubi na stole zostawić papierek po jakimś jedzeniu, czy nie odłożyć na miejsce kubka po kawie. A mnie to irytuje i mówię mu, że jest strasznym bałaganiarzem. On bierze to z przymrużeniem oka, uważa, że kij ma zawsze dwa końce – dopowiada drugi z braci.



Mają także inny zegar biologiczny. – Częściej to ja przygotowuję śniadanie, bo Kacper jest większym śpiochem. Ciężko mu rano wstać. Gdy mnie jednak wkurzy dzień wcześniej, albo mam gorszy humor, to role się odwracają. Wtedy czekam aż wstanie i przygotuje coś do jedzenia – podkreśla Kuba. – Brat nie kłamie, lubię dłużej pospać. Rano często przestawiam budzik, żeby mieć dodatkowych 30 minut snu. Zdarza się, że wstaję dopiero, gdy śniadanie jest już gotowe. On jest moim budzikiem. Nigdy jednak nie zdarzyło się mi się spóźnić na autobus. Wstaję na tyle wcześniej, ale i tak później niż Jakub, że mam spory zapas na trening – mówi Kacper.

Wieczorami lubią wspólnie obejrzeć mecz, podyskutować o swoim ostatnim spotkaniu, przeanalizować go we własnym gronie. Dużo czasu spędzają razem, ale nie 24 godziny na dobę siedem dni w tygodniu. – Kacper ma dziewczynę i jej stara się poświęcić wolny czas. Zostaję wtedy sam, ale w niczym mi to nie przeszkadza – stwierdza 20-latek.

Kuba: – Kibicuję Realowi Madryt, a brat Arsenalowi. Nie ma między nami konfliktu, ale czasem sobie dokuczamy. Mogę śmiać się z Arsenalu, bo nie mają dobrej passy. Lubię pytać: „Jak tam Arsenal w pucharach?” Tutaj na miejscu mamy też „wujka”. To Edgar Bernhardt.

Kacper: – Edgar jest naszym drugim ojcem. Pomaga nam w wielu sprawach. Myślę, że bez niego i tak poradzilibyśmy sobie, ale on sprawia, że wejście w dorosłe życie jest łatwiejsze.

Droga Maków

Obaj bracia Piątkowie są pomocnikami. Każdy z nich ma jednak inne atuty piłkarskie. – Kacper jest szybki, dzięki czemu gra na skrzydle. Ma mocne uderzenie, jest bardzo dobrym piłkarzem. Musi popracować jeszcze nad fizycznością, przyda mu się więcej masy i charakteru. Nie lubię mówić o czyichś wadach. Ogólnie to bardzo spokojny i ułożony chłopak. Najważniejsze, że mimo małych różnic, dobrze się dogadujemy – zaznacza ten starszy z pomocników GKS.

Co na to młodszy? – Kuba to bardzo techniczny piłkarz. Ma duży spokój w grze w środku pola, potrafi zrobić przewagę. Jest waleczny jeśli chodzi o defensywę. Te swoje atuty potwierdził w ostatnim meczu poprzedniego sezonu z Zagłębiem Sosnowiec. Myślę, że nieraz jeszcze to udowodni – mówi.

Ich marzeniem jest osiągnąć choćby tyle, co bracia Michał i Mateusz Makowie. – „Maczki” są najlepszym przykładem tego, że razem można coś znaczyć w piłce. Liczę, że i nam się uda – wyjaśnia Kuba Piątek. – Piątkowie drugimi Makami? Fajnie by było – dodaje Kacper Piątek.

Piotr Wiśniewski

FOT: 400mm.pl

Zobacz również

© PZPN 2014. Wszelkie prawa zastrzeżone. Regulamin portalu Regulamin portalu 25.05.2018 Regulamin sklepu Regulamin sklepu (2014) Polityka prywatności
Wzór odstąpienia od umowy sprzedaży