Aktualności

Raków, czyli lider pierwszy na wszystko

Rozgrywki28.02.2019 
Wprawdzie za pierwszy akcent wiosny w Fortuna I lidze można traktować spotkanie Wigry Suwałki – Odra Opole (2:3), tyle tylko, że odbyło się ono w ramach zaległej, 20. kolejki. Dlatego to mecz lidera zaplecza ekstraklasy, Rakowa Częstochowa, z Chrobrym Głogów inauguruje rundę wiosenną I ligi. Zespół Marka Papszuna rozpoczyna batalię o awans, mając dziesięć punktów przewagi nad wiceliderem.

Piłkarze Rakowa pod jednym względem mieli spokojną zimę. Czas między rundami spędzili jako bezdyskusyjny lider, by nie powiedzieć hegemon Fortuna I ligi, o czym świadczy dorobek punktowy (48, średnia ponad dwa punkty zdobyte na spotkanie). To z pewnością dało drużynie komfort w trakcie żmudnych przygotowań do rundy rewanżowej. Z jednej strony więc względny spokój, a z drugiej – szlifowanie formy i budowanie jej na najbliższe tygodnie. Forma startowa musi przyjść szybko, bo I-ligowcy mają przed sobą zaledwie dwa i pół miesiąca, z lekkim okładem, gry. Zawodnicy lidera zaplecza ekstraklasy są bardzo świadomi, jak ważne tygodnie ich czekają. I ta świadomość przemawia przez nich na boisku, jak i poza nim, dlatego też w obozie częstochowian dominują stonowane wypowiedzi.

Zmieniony Chrobry

Raków – pierwszy w lidze i pierwszy zespół, obok Chrobrego, który rozpoczyna wiosenne zmagania na zapleczu ekstraklasy. Nawet z tej perspektywy należy na ten zespół patrzeć jak na pierwszego do wszystkiego.

19 lutego team Marka Papszuna wrócił z obozu w Turcji, piłkarze dostali kilka dni wolnego, żeby – jak to ujął obrońca Rakowa – Łukasz Góra: „być całkowicie zregenerowanym na inaugurację wiosny”. Równo tydzień przed starciem z Chrobrym częstochowianie rozegrali dwa mecze sparingowe. Pokonali 2:0 Puszczę Niepołomice i przegrali 0:1 ze Skrą Częstochowa. Towarzyskie gierki pozwoliły nie tylko skorygować ostatnie rzeczy w taktyce, co też zmniejszyły głód zawodników, stęsknionych rywalizacji w lidze. – Mieliśmy praktycznie dwa czy trzy miesiące samych przygotowań, bez meczów o punkty, dlatego nie możemy się już doczekać nadchodzącego meczu – przyznał Góra.

Jego zdaniem drużyna będzie dobrze przygotowana do pierwszej batalii wiosną z rywalem, który zimą pozyskał nieprzypadkowych graczy. Do Chrobrego dołączyli bowiem Mateusz Machaj, Kamil Pestka i Mikołaj Lebedyński. Można przypuszczać, że będzie to o wiele silniejszy zespół niż jesienią, gdy zgromadził 23 punkty, przez co jest blisko strefy spadkowej i czuje oddech na plecach ekip z dołu tabeli. – Przyjście tych piłkarzy należy traktować w kategorii wzmocnień naszego rywala. Poza tym, Chrobry zawsze był groźny i niebezpieczny, potrafi zabierać punkty każdemu. Żeby powiększyć swoją zdobycz, musimy wyjść na boisko z dobrym nastawieniem i przygotowaniem – mówił trener Marek Papszun.



Siła nastawienia, czyli mentalność zwycięzców

O odpowiednie nastawienie tym łatwiej, gdy zespół wie, jak wygrywać. Raków odniósł zwycięstwo w siedmiu na dziewięć sparingów, w sześciu udało się zagrać na zero z tyłu. Częstochowianie mają zachowaną ciągłość wygranych, dobrze czują się w roli zwycięzcy, przez co może być im łatwiej przejść przez nową rundę bez większych komplikacji, czyli utrzymać zaliczkę z jesieni.

– Ta długa przerwa i okres przygotowawczy zupełnie zmieniają optykę. Powiedziałbym nawet, że zaczynamy od zera i jest to nowe rozdanie. Jeszcze nowsze niż to, po zakończeniu sezonu, bo przerwa jest dłuższa. Jedyna różnica wynika z tego, że mamy na swoim koncie punkty, które zostały z jesieni. Kadry poszczególnych drużyn i przygotowanie do rundy to już natomiast zupełnie inna kwestia – powiedział szkoleniowiec Rakowa na konferencji prasowej.

Nowa optyka dotyczy m.in. zmian w składach. Tych w Rakowie nie było za wiele, w drużynie jest kadrowa stabilizacja, do tego duża rywalizacja. Nawet poważna kontuzja Kamila Kościelnego czy uraz Macieja Domańskiego, którego występ w piątkowym pojedynku stoi pod dużym znakiem zapytania, tak samo jak Miłosza Szczepańskiego, nie spędza Papszunowi snu z powiek. W zimowych grach sparingowych częstochowianie pokazali co jest ich siłą. Bramki zdobywało jedenastu różnych zawodników. W lidze gole dla Rakowa strzelało piętnastu piłkarzy.

– Wszyscy czekamy już na piątek. Przed nami ważna runda i zależy nam na tym, aby dobrze ją rozpocząć. Liczymy też na wsparcie kibiców, z którymi mieliśmy okazję do spotkania w poprzedni piątek – stwierdził pomocnik lidera Fortuna 1 ligi Karol Mondek, cytowany przez rksrakow.pl.

Piotr Wiśniewski

Zobacz również

© PZPN 2014. Wszelkie prawa zastrzeżone. NOWY REGULAMIN ŁNP od 25.03.2019 Regulamin portalu DO 25.03.2019 Polityka prywatności