Aktualności

[FORTUNA 1. LIGA] Jacek Podgórski – najlepszy asystent w lidze i najefektywniejszy piłkarz Korony

Rozgrywki26.11.2020 
Dobry sezon rozgrywa Jacek Podgórski. Choć jego Korona Kielce nie może ustabilizować formy, to 24-letni zawodnik od początku zmagań w Fortuna 1. Lidze prezentuje wysoką dyspozycję w ofensywie. Z GKS-em Bełchatów strzelił gola decydującego o zwycięstwie Korony. To był szósty punkt Podgórskiego w klasyfikacji kanadyjskiej.

I właśnie w zestawieniu obejmującym bramki oraz asysty Podgórski jest liderem w Koronie. Pięć punktów (jeden gol i cztery asysty) zgromadził Wiktor Długosz, po trzy Jacek Kiełb (trzy bramki) i Emile Thiakane (dwa gole, jedna asysta). Także w lidze 24-latek mocno się wyróżnia. Z pięcioma ostatnimi podaniami zajmuje ex aequo pierwsze miejsce z Pirulo z ŁKS-u wśród najlepszych asystentów.

Podpasował do taktyki

W Chojniczance Chojnice, w której grał poprzednio i w której się piłkarsko wychował, Podgórski, nominalny prawy obrońca, też dał się poznać z ofensywnej strony, zwłaszcza w sezonie 2016/17, kiedy w 28 meczach strzelił trzy gole i zanotował tyle samo asyst. Później już takich liczb „nie wykręcał”, w Koronie wszedł w buty lidera ofensywy.

– Może zmiana otoczenia tak na mnie wpłynęła? Dobrze się wpasowałem w Koronę. Czuję się jej mocnym punktem. A czym spowodowane jest to, że tak odpaliłem? Myślę, że duży wpływ na to ma wsparcie trenera. Koledzy mi zaufali – mówi Łączy Nas Piłka piłkarz.



Za taką zmianą Podgórskiego stoją bez wątpienia taktyczne posunięcia, na jakie zdecydował się trener Maciej Bartoszek, czyli dobry znajomy zawodnika z Chojniczanki (Bartoszek pracował w Chojnicach w okresach: 11 kwietnia 2016 – 9 listopada 2016 oraz 10 października 2018 – 30 czerwca 2019). Bartoszek przemianował go na skrzydłowego, w związku z czym zwiększył się zakres ofensywnych zadań 24-latka. – Gramy ofensywnie, stosujemy wysoki pressing. Taki styl odpowiada mi, odpowiednio się wkleiłem w ramy taktyczne. Do ofensywy zawsze mnie ciągnęło, stwarzałem sytuacje kolegom, tyle że goli z tego nie było. Teraz są asysty, sam mam jedno trafienie. Trener wiedział na co mnie stać, znał moje możliwości, mój charakter. Wie, że tak łatwo się nie poddaję. Miałem słabsze okresy w Chojniczance, mimo to chodziłem z podniesioną głową. Zawsze staram się być optymistą. Przeżywam jeden z lepszych moich momentów w przygodzie z piłką, dlatego nie spocznę na laurach – przyznaje Podgórski.

Czuje się zawodnikiem ofensywy

Zmieniło się także postrzeganie jego roli w drużynie przez trenera Bartoszka. – W Chojniczance pełniłem rolę młodzieżowca, trener Bartoszek mocno na mnie stawiał. To jego osoba przekonała mnie na Kielce. Jasno przedstawił swój plan na mnie, przypisał zadania. W mojej przygodzie z piłką jest ważną postacią. Dużo mu zawdzięczam, wiele mnie nauczył. Przed transferem do Korony, zasugerował, że widzi dla mnie miejsce na boku pomocy. Kiedy jednak Grzegorzowi Szymusikowi przytrafiła się z kontuzja, trener został zmuszony przestawić mnie na prawą obronę. Po powrocie Grześka znów gram jako skrzydłowy. Tutaj mam duże większe możliwości w ofensywie, inaczej, gdy występuję na boku obrony. Wówczas bardziej się koncentruje na tym skrawku boiska, który jest za mną, a nie przede mną, jak w roli skrzydłowego. Ogólnie to czuję się ofensywnym zawodnikiem, odpowiedzialnym za kreowanie gry – stwierdza czołowy asystent w Fortuna 1. Lidze.



Na jego korzyść, jeśli chodzi o nabijanie coraz lepszy liczb, przemawia ostatnia deklaracja szkoleniowca Korony. W meczu z GKS-em Bełchatów po nieudanej próbie strzelenia karnego przez Jacka Kiełba, do drugiej jedenastki podszedł Podgórski. Strzał Podgórskiego zapewnił Koronie wygraną 1:0. – Boli nas to, że nie wykorzystaliśmy tego pierwszego rzutu karnego. Trenujemy je, ale tutaj chodzi o dźwignięcie pewnego ciężaru. Brawa dla Jacka Podgórskiego, za to ze wziął odpowiedzialność na własne barki i pokazał charakter. W najbliższym czasie to on będzie wykonywał jedenastki – powiedział Bartoszek.

Pułapka taktyki

To znaczy, że na barkach 24-letniego zawodnika spoczywać będzie duża odpowiedzialność za wyniki Korony. – W zespole są po połowie rozłożone proporcje młodości i doświadczenia. W tym wszystkim jest balans. Młodzi: Iwo Kaczmarski, Wiktor Długosz, fajne chłopaki, na pewno jeszcze o nich usłyszycie. Doświadczeni: Rafał Grzelak, Kiełb, Mateusz Cetnarski. Do tego zawodnicy w optymalnym i średnim wieku dla piłkarza, czyli między innymi ja. Mam nadzieję, że jako drużyna podniesiemy się w tabeli i powalczymy o jak najwyższe cele, może o awans? – wyjaśnia Podgórski.



Korona musi w pierwszej kolejności poprawić wyniki w Kielcach. Nie ma też przypadku w tym, że kielczanom lepiej się wiedzie poza własnym stadionem (dwa zwycięstwa w sześciu meczach). To efekt taktyki. – Z drugiej strony gramy w kratkę. Są mecze, że sami siebie nie poznajemy. Musimy jak najszybciej znaleźć odpowiedni rytm i przestać przegrywać u siebie – stwierdza nasz rozmówca.

Piotr Wiśniewski

Zobacz również

© PZPN 2014. Wszelkie prawa zastrzeżone. NOWY REGULAMIN ŁNP od 25.03.2019 REGULAMIN PROFILU UŻYTKOWNIKA PZPN Polityka prywatności