Aktualności

[FORTUNA 1 LIGA] Bardzo dobry początek beniaminka z Łęcznej. „Rośnie nasza pewność siebie”

Rozgrywki08.09.2020 
To się nazywa start! W dwóch pierwszych meczach nowego sezonu Fortuna 1. Ligi Górnik Łęczna zdobył komplet punktów, nie tracąc przy tym bramki. Wracająca po krótkiej przerwie na drugi poziom rozgrywkowy ekipa z Lubelszczyzny nie zamierza być tłem dla innych, a kilku doświadczonych zawodników w kadrze gwarantuje, że nie musi to być jednorazowy wyskok drużyny Kamila Kieresia.

Sam trener Kiereś mocno notuje nastroje. On, trener dość dobrze obeznany z realiami piłki i I ligi (pracował tutaj w Stomilu Olsztyn, GKS-ie Tychy) wie, że dobry początek rozgrywek niczego nie gwarantuje. – Mamy dobre otwarcie i bardzo się cieszymy z sześciu punktów. Nie ma w nas jednak żadnego hurraoptymizmu. Liga się dopiero zaczyna. Fakt, że ktoś jest w tabeli wysoko, a ktoś nisko to jeszcze nie oddaje wszystkiego. Odpowiedź na to, co będzie dalej, jest ukryta w następnych spotkaniach – przyznał szkoleniowiec.

Obrona oczkiem w głowie trenera

Niezłe otwarcie sezonu przez Górnik sugeruje, że zespół został dobrze zbudowany, jest przygotowany na pierwszoligowe wyzwania. – Na pewno „dwie jaskółki wiosny nie czynią”, dlatego nikt z nas nawet nie zakłada górnolotnych celów. Dużo meczów przed nami, przyjdzie czas na określenie konkretnego celu. Z drugiej strony, uważam, że to nie jest jeszcze wszystko, co możemy pokazać w tej lidze. Teraz tylko procentuje nasza praca z trenerem Kieresiem, którą zaczęliśmy w drugiej lidze. Po awansie nie osłabiliśmy się, dokonaliśmy przemyślanych transferów. Nowi ludzie, czyli Maciej Gostomski oraz Siergiej Krykun tylko dodają nam jakości, wartości, charakteru. Ta drużyna rośnie w siłę. Można było się spodziewać, że będziemy mieszanką wybuchową – mówi środkowy obrońca Górnika Tomasz Midzierski.

To, co przynosiło korzyści łęcznianom w trakcie drugoligowej rywalizacji, chodzi konkretnie o skuteczną grę drużyny w fazie obronnej, jest póki co, także wizytówką beniaminka w nowym sezonie, już w wyższej lidze. Do tego teraz „Zielono-Czarni” bardzo dobrze prezentują się w ofensywie (trzy strzelone gole GKS-owi Bełchatów oraz dwa Resovii). – Co prawda druga liga charakteryzowała się tym, że było w niej więcej przypadku, chaosu, prostych środków w grze, to czasami trzeba było się wiele natrudzić, żeby utrzymać zero z tyłu. W pierwszej lidze zespoły grają bardziej przemyślaną piłkę, bazują na słabych punktach przeciwników. My zaś mamy taką strategię, że bronimy całym zespołem. To akurat jest „oczko w głowie” trenera Kieresia. W wielu spotkaniach poprzedniego sezonu nie straciliśmy bramki. W obecnym zestawieniu personalnym obrony gramy od dłuższego czasu, przyszedł do nas klasowy bramkarz, no i nasz mur obronny wygląda na jeszcze szczelniejszy – podkreśla w rozmowie z Łączy Nas Piłka Midzierski.



Optymizm beniaminka

Myśl doświadczonego obrońcy rozwija Adrian Cierpka. – Żeby osiągnąć dobry wynik, trzeba najpierw skutecznie bronić, dopiero potem można zadbać o atak. Resovia w meczu z nami i wcześniejszym była bardzo dobrze zorganizowana w obronie, wiedzieliśmy, że czeka nas ciężki mecz. Tym bardziej cieszy, że dwa razy znaleźliśmy na nich sposób. Dzięki temu i dwóch wygranym zyskaliśmy dużo pewności siebie. Mamy więc dobrą podstawę na kolejne pojedynki. Po awansie czuliśmy się mocni. Zaczynając nowy sezon, mieliśmy jednak pewne obawy związane z tym, że pierwsze spotkania zawsze są niewiadomą, ale byliśmy pełni optymizmu – podkreśla pomocnik beniaminka Fortuna 1. Ligi, który w starciu z Resovią wpisał się na listę strzelców.

– Pamiętajmy, ze na moje indywidualne statystyki pracuje cały zespół. Ja skupiam się na swoich zadaniach, które w dalszej perspektywie przełożą się na całość. Cieszę się, że część indywidualnego planu udało mi się zrealizować już w drugiej kolejce – dodaje Cierpka.

25-latek ma krótszy staż w Górniku (dołączył w rundzie wiosennej sezonu 2019/20) od Midzierskiego. Przeprowadzając się na Lubelszczyznę z Warty Poznań, zaczął więcej grać. – Jestem bardzo zadowolony z tej przeprowadzki. Na miejscu zastałem świetne warunki do pracy – klub, ludzie z jego otoczenia, właściciele, prezesi. Awansowaliśmy z drugiej ligi do pierwszej i nie chcemy się zatrzymywać. Górnik ma duże ambicje, w kolejnych meczach też zamierzamy wygrywać – deklaruje.



Arka ich sprawdzi

Nowy zespół w Fortuna 1. Lidze mierzy jednak siły na zamiary. W trzeciej serii spotkań (niedziela, godz. 12.40) formę beniaminka z Łęcznej zweryfikuje Arka Gdynia, która także ma na koncie komplet punktów. – Mecz w telewizji z fajnym rywalem. Na pewno dopisze publiczność. Nie ma co ukrywać, że czeka nas potyczka z najbardziej wymagającym rywalem od dobrych kilkunastu miesięcy. To będzie dla nas prawdziwy test z ofensywy i defensywy. Arka chce szybko wrócić tam, skąd spadła. W Łęcznej będzie chciała wszystkim pokazać coś na zasadzie: „Patrzcie, jesteśmy silni, na nas trzeba uważać”. Ale my znamy swoją wartość, nikt nie pęknie przed Arką. Może my też o czymś ambitnym myślimy? – dopowiada Midzierski.

Piotr Wiśniewski

Zobacz również

© PZPN 2014. Wszelkie prawa zastrzeżone. NOWY REGULAMIN ŁNP od 25.03.2019 Regulamin portalu DO 25.03.2019 Polityka prywatności