Aktualności

Zmiana pozycji otworzyła Fili drzwi do młodzieżowej reprezentacji

Rozgrywki16.03.2019 
Karol Fila jest nową twarzą w kadrze Czesława Michniewicza. Zawodnik Lechii Gdańsk w ekstraklasie występuje regularnie, co nie było bez znaczenia przy wysyłaniu powołań przez selekcjonera reprezentacji U-21. W przeszłości 20-latek grał jako defensywny pomocnik, teraz operuje na prawej stronie obrony. Zmiana pozycji otworzyła mu drogę do młodzieżowej drużyny narodowej.

Obecny sezon sporo zmienił w karierze Karola Fili. Wychowanek Żuław Nowy Dwór Gdańsk, wielki fan żużla, prywatnie kibic Arsenalu Londyn i Santiego Cazorli, ma na koncie blisko 20 występów w ekstraklasie, jedenaście w podstawowym składzie, a we wtorek dostał zaproszenie do kadry U-21. Wobec powołania dla Roberta Gumnego od selekcjonera pierwszej reprezentacji, Fila ma szansę pokazać się podczas zgrupowania młodzieżówki oraz w meczach z Anglią (21 marca, godz. 20:45, Bristol) i Serbią (26 marca, godz. 15:00, Grodzisk Wielkopolski). Czy zagra w tych spotkaniach zależy od tego, czy wypadnie lepiej od swojego niedawnego konkurenta w Lechii Gdańsk, Pawła Stolarskiego.

Gdańska perełka

Zatem Fili znów przyjdzie rywalizować z obrońcą, który w trakcie rundy jesiennej przeniósł się do Legii Warszawa. Na początku sezonu trener gdańszczan Piotr Stokowiec korzystał właśnie ze Stolarskiego, w skutek czego Fila wchodził z rezerwy. Po transferze „Stolara” to 20-letni dziś zawodnik wskoczył do pierwszego składu, co było o tyle zaskakującym posunięciem Stokowca, że w odwodzie miał przecież Joana Nunesa, któremu dawano większe szanse na grę aniżeli młodszemu koledze Portugalczyka. Z Górnikiem Zabrze w czwartej kolejce młodzian spisał się dobrze, w kolejnych pięciu spotkaniach także grał od początku.



Fila w ekstraklasie zadebiutował w sezonie 2017/18. Na samym jego początku zaufał mu ówczesny szkoleniowiec biało-zielonych Piotr Nowak. Ten sam, który kilka miesięcy wcześniej zabrał Filę na zgrupowanie do tureckiego Belek. – Bardzo dobrze wprowadził się do zespołu. Myślę, że trafiła nam się perełka. Jest bardzo pracowity, dużo widzi na boisku, ma dobry przegląd pola i gra z pierwszej piłki. Cieszę się, że piłkarz ukształtowany przez Lechię wchodzi do pierwszej drużyny – mówił pod koniec stycznia 2017 roku Nowak w rozmowie z „Przeglądem Sportowym”.

Debiut to jedyne wspomnienie związane z ekstraklasą, które zostało Fili po sezonie 2017/18. Niespełna dwa miesiące później wylądował bowiem w pierwszej lidze. Został zawodnikiem Chojniczanki Chojnice, gdzie pracował z trenerem Krzysztofem Brede. I ta współpraca okazała kamieniem milowym w dalszych losach kariery piłkarza. Przede wszystkim mógł liczyć na dużo więcej minut. – Czas w pierwszej lidze dużo mi dał. Jestem zadowolony, bo rozegrałem 15 meczów. Najpierw rywalizowałem z Tomkiem Podgórskim, następnie z Tomkiem Lisowskim. Pod koniec sezonu grałem cały czas – tłumaczył piłkarz w rozmowie z „PS”.

Dobrze sprofilowany

Jak ktoś już zdążył zauważyć, w Chojniczance Fila walczył o miejsce w składzie najpierw na środku pomocy, o czym świadczy rywalizacja z Podgórskim. Potem jego konkurentem do gry był prawy obrońca, Lisowski. To Krzysztof Brede wpadł na pomysł, aby przesunąć Filę bliżej własnej bramki. Sezon w Chojnicach młody zawodnik zakończył na nieznanej sobie pozycji. – Na pewno ma potencjał na dobrego prawego obrońcę. Będziemy tak go profilować, żeby docelowo grał z boku. W ogóle to bardzo wszechstronny zawodnik, więc zapewnia zespołowi duży komfort – mówił członek sztabu szkoleniowego gdańszczan Jarosław Bieniuk.



Wszechstronność oraz przetarcie z prawą obroną w pierwszej lidze sprawiły, że po odejściu Stolarskiego Lechia nie szukała nowego piłkarza, tylko postawiła na zawodników z obecnej kadry. Fila grał z boku defensywy naprzemiennie z Nunesem. Wiosną, także m.in. z powodu kontuzji Nunesa, stał się pierwszym wyborem Stokowca na tej pozycji. Także Czesław Michniewicz znalazł dla niego miejsce w swojej wizji kadry do lat 21.

Stare nawyki

– Manewr Krzysztofa Brede ze zmianą pozycji rozwinął piłkarsko Karola. Fila był pod naszą stałą obserwacją, przyglądałem się mu podczas zgrupowanie w Turcji, widziałem na żywo kilka sparingów Lechii, w których grał. Jestem w stałym kontakcie z klubowymi trenerami Karola, wiem wszystko na bieżąco. Cenię sobie indywidualną pracę, jaką wykonuje z nim w Gdańsku Jarek Bieniuk. To zawodnik z dużym potencjałem. Największy atut? Jak mu podasz piłkę, to nie boi się nią grać. To efekt tego, że występował jako defensywny pomocnik. Nie szuka najprostszych rozwiązań, stara się kombinować, jeśli chodzi o zagrania. W niektórych sytuacjach podejmuje za duże ryzyko, co na jego pozycji może skończyć się bramką, gdy przychodzi rywalizować z silnym rywalem, a tacy będą na młodzieżowym EURO. Na plus Karola działa też rok urodzenia. Jest z rocznika 1998, może grać w przyszłych eliminacjach młodzieżowych mistrzostw Europy. Dużo ostatnio rozmawialiśmy. Dla nas priorytetem po prawej stronie obrony zawsze był Robert Gumny. Znamy jednak zdrowotne perypetie Roberta, przez co szukaliśmy też innych rozwiązań – wyjaśnia Łączy Nas Piłka Czesław Michniewicz.

Powołanie dla Fili to pokłosie postępów, jakie robi, a nade wszystko – licznych występów w ekstraklasie. – Karol jest w ciągłej grze, czego nie można powiedzieć na podstawie ostatnich miesięcy o Pawle Stolarskim. Ten zawodnik w Legii występuje rzadziej niż Fila w Lechii, a niedawno kolejność była inna. Karol sporo zyskuje, dzięki temu, że gra w liderze ekstraklasy, drużynie pod ciągłą presją. Jeśli potrafi wywalczyć miejsce w takim zespole, to znaczy, że ma potencjał. Nikt mu tego miejsca nie dał za darmo. Stanowi pewną wartość dla drużyny – przekonuje Michniewicz.



Uczy się na błędach w lidze

Fila tak naprawdę poznaje zalety i wady prawej defensywy. Dopiero co nabiera pewnych nawyków. W lidze zdarzają mu się przez to błędy. – W meczu z Wisłą Płock zgubił na prawej stronie Varelę. Wzięło się to z tego, że Lechia budowała akcję daleko od swojej bramki. Ktoś stracił piłkę, odległości między obrońcami były duże, Fila nie zdążył za Varelą, który pognał na bramkę, ale nie zdołał dobrze zakończyć akcji. My, trenerzy, od bocznych obrońców w pierwszej kolejności oczekujemy jednak skutecznej obrony. Musi się dobrze ustawiać, przewidywać sytuacje, być gotowy na reakcję, gdy stracimy piłkę. Kiedy grasz z lepszymi, wszystko szybciej się dzieje. Na naszej grupie na WhatsAppie wysyłam chłopakom różne filmiki: na ten moment z zagrań Anglików i Serbów. Widać na nich, że kilka sekund po stracie piłki pada bramka. Im wyżej jesteś ustawiony, co wynika z założeń taktycznych, tym większe ryzyko dostania gola w momencie straty futbolówki. Na to muszę uczulać prawego obrońcę – sugeruje selekcjoner reprezentacji U-21.

Skoro Fila został doceniony przez sztab reprezentacji, to teraz musi pokazać, że może być dobrą alternatywą dla Gumnego. A przede wszystkim zawodnikiem, który z tygodnia na tydzień będzie robił jeszcze większy postęp. Tylko w ten sposób zwiększy swoje szanse na wyjazd na młodzieżowe EURO.

Piotr Wiśniewski

Zobacz również

© PZPN 2014. Wszelkie prawa zastrzeżone. NOWY REGULAMIN ŁNP od 25.03.2019 Regulamin portalu DO 25.03.2019 Polityka prywatności