Aktualności

Z Manchesteru United, trzeciej ligi i… Bełchatowa. Drogi młodych prowadzą do ekstraklasy

Rozgrywki27.01.2021 
Zimą nie brakowało transferów powrotnych młodych piłkarzy do kraju, jak również ruchów wewnątrz samej ekstraklasy. Najczęściej jednak poligonem doświadczalnym dla młodych zawodników było zaplecze ekstraklasy, gdzie ogrywała się większość zawodników.

„Czerwony Diabeł” we Wrocławiu

Jeżeli chodzi o marki klubów, to trudno będzie z pewnością komukolwiek przebić Śląsk Wrocław. Na Dolny Śląsk przenosi się do niedawna gracz Manchesteru United, Łukasz Bejger. Młodzieżowy reprezentant Polski miał oferty z innych klubów, ostatecznie zdecydował się na czwartą drużynę piłkarskiej ekstraklasy. – We Wrocławiu przedstawiono plan na mnie. W Anglii grałem w rezerwach. Była okazja przyglądania się piłkarzom z pierwszej drużyny, spotykania się z nimi, ale chciałem spróbować swoich sił w seniorskiej piłce. Po namysłach i konsultacjach z moim otoczeniem zdecydowałem się na przenosiny do Wrocławia – mówi defensor, który ze Śląskiem związał się umową obowiązującą do końca czerwca 2025 roku.



Wiele mogą sobie obiecywać także kibice w Gdańsku po transferze Jana Biegańskiego. Był to jeden z czołowych młodzieżowców w pierwszej lidze, w barwach GKS Tychy odgrywał coraz większą rolę. Nic więc dziwnego, że dobra gra połączona z jego młodym wiekiem, Biegański ma zaledwie 18 lat, sprawiała, że w kontekście tego zawodnika wymieniano również zagraniczne ekipy, włącznie z włoskim Lazio. – Wolę małymi kroczkami. Wierzę, że dotrę na ten poziom. Widzę ilu chłopaków wraca do kraju z podkulonym ogonem. Cieszę się z obecnego miejsca, w którym jestem. Wierzę, że w Lechii zrobię spory krok do przodu – mówi młody defensywny pomocnik, który był również obserwowany przez angielskie kluby, między innymi Chelsea.



Ciekawe eksperymenty

W Gliwicach nadzieje wiążą z osobą Mateusza Winciersza. Młody skrzydłowy do tej pory grał jedynie w Chorzowie, w AKS i Ruchu, gdzie stawiał pierwsze piłkarskie kroki, został jednak dostrzeżony przez trenera Waldemara Fornalika, a to już jest odpowiednia nobilitacja. Z racji boiskowej pozycji i pierwszych piłkarskich kroków może być porównywany do Jacka Bednarza. – Na pewno postaram się wykorzystać swoją szansę. Dla mnie to zaszczyt, że będę w klubie, który gra o najwyższe cele i będę mógł współpracować z takim trenerem, jak Waldemar Fornalik – mówi 20-letni pomocnik, który z pewnością swoje szanse dostanie. O jego charakterze świadczy to, że gdy w Chorzowie były największe problemy finansowe, sam zaproponował prezesom, że na swoje pieniądze może poczekać dłużej.

Najmłodszym w tym gronie, co nie znaczy, że najmniej doświadczonym, jest 16-letni Iwo Kaczmarski. Kibice w ekstraklasie mogli go już poznać w poprzednim sezonie, gdy na samym finiszu debiutował w barwach Korony Kielce. Zdobył nawet w tak młodym wieku bramkę, a lepszym wynikiem może pochwalić się jedynie Włodzimierz Lubański. Dobre pół roku w pierwszej lidze spowodowało, że w chłopaka zainwestowały władze Rakowa Częstochowa. Z pewnością o występy w pierwszym składzie walczącego o europejskie puchary Rakowa będzie miał ciężko, ale na pewno swoje szanse środkowy pomocnik otrzyma.

Z pewnością z wielką nadzieją wszyscy wypatrywać będą występów Macieja Żurawskiego w Warcie. Bardzo dobre skojarzenia z tym nazwiskiem w Poznaniu powodują, że od młodego gracza „Portowców” również będzie się wiele oczekiwać. A wymagania te są o tyle uzasadnione, że już od dwóch lat młodzieżowiec ten ociera się o ekstraklasę. Jesienią zaliczył siedem meczów, zdobywając nawet w Zabrzu bramkę. W Poznaniu na pewno jego rola będzie istotniejsza. – Chcę grać jak najwięcej w PKO Ekstraklasie i pomóc Warcie utrzymać się w lidze, bo wiemy, że póki co sytuacja w tabeli nie jest zbyt ciekawa – mówi zawodnik, który do Poznania trafił na pół roku. Żurawski ma na swoim koncie także kilkanaście występów w młodzieżowych reprezentacjach Polski.



Ostatni dzwonek

Najbliższe miesiące będą szalenie ważne dla Serafiny Szoty. Obecne rozgrywki są dla niego ostatnim czasem w kategorii młodzieżowca. 21-letni obrońca Wisły po okresie wypożyczenia do Stomilu Olsztyn wraca do Krakowa. Szota jesienią w barwach Stomilu rozegrał 17 spotkań, w których zdobył jedną bramkę. – Wracam z dużymi ambicjami i nie mam zamiaru łatwo się poddać – deklaruje defensor, a z takimi słowami wychodzi również Przemysław Zdybowicz, rok młodszy Wiślak, którego wypożyczenie do GKS Bełchatów zostało skrócone. Napastnik rodem z Bełchatowa w rundzie jesiennej w barwach GKS-u rozegrał 15 meczów, w których zdobył dwie bramki.

Na młodych piłkarzy stara się postawić także druga Wisła. Do Płocka wrócił Jakub Witek, który był wypożyczony do Bełchatowa. 18-letni pomocnik spędził w pierwszoligowcu jedną rundę, notując osiem występów na boiskach Fortuna 1. Ligi. W połowie lipca zaliczył debiut w ekstraklasie w drużynie Wisły, teraz natomiast podpisał nowy kontrakt z ekipą z Płocka. Umowa będzie obowiązywać do końca czerwca 2024 roku. – Cieszę się, że moja ciężka praca została doceniona. Wszystko idzie w dobrą stronę, ale wiadomo, jest jeszcze wiele do poprawy, na tym cały czas się koncentruję – mówił tuż po podpisaniu nowego kontraktu młody pomocnik.

„Nafciarzem” został także Kacper Rogoziński. Do tej pory 19-letni napastnik z Krakowa grał głównie w Koronie Kielce, ale ostatnie pół roku spędził w ŁKS Łagów, gdzie w 20 trzecioligowych meczach zdobył sześć bramek. W Kielcach przyczynił się natomiast do wywalczenia przez Koronę mistrzostwa Polski w CLJ. Ofensywnie usposobiony zawodnik podpisał kontrakt obowiązujący do 30 czerwca 2023 roku z opcją przedłużenia o kolejnych dwanaście miesięcy.



Na definitywny transfer zdecydował się Łukasz Łakomy, który przeniósł się z Legii Warszawa do Lubina. 20-letni pomocnik na swój debiut w ekstraklasie jeszcze czeka, wcześniej jedynie grał przeciwko ekipom z ekstraklasy w barwach drugiej drużyny Legii w Pucharze Polski. – Chcę walczyć o najlepszy wynik z Zagłębiem – mówi pomocnik, który z Zagłębiem podpisał umowę ważną do końca czerwca 2023 roku. – Zobaczyłem, że w Lubinie można iść śladami chociażby Bartosza Białka i trafić później za granicę. To jest też mój cel na przyszłość i wiem, że w Zagłębiu mogę to osiągnąć – podkreśla.

Z pewnością niełatwe zadanie czeka Bartłomieja Burmana. 19-letni pomocnik wraca do Poznania, został dostrzeżony przez trenerów Warty, wcześniej bowiem był piłkarzem Nielby Wągrowiec, gdzie w trzeciej lidze był podstawowym graczem. Najprawdopodobniej zostanie jednak – z myślą o przyszłości – na najbliższe pół roku wypożyczony do któregoś z klubów pierwszej ligi. – Transfer do Warty jest dla mnie bardzo dużym krokiem w przód, a także zastrzykiem motywacji do dalszej pracy nad rozwojem swoich umiejętności – mówi ambitny chłopak.



Na swoją szansę w Białymstoku liczy Paweł Gierach, do tej pory defensor Wigier Suwałki. 19-latek z Jagiellonią był na obozie przygotowawczym, wkrótce zapadnie decyzja, co do jego przyszłości. Na swoich młodych chłopaków będzie zapewne stawiał Górnik Zabrze czy też Lech Poznań. Odważnie wchodząca do pierwszej drużyny grupa juniorów Wisły na pewno również będzie miała okazję pokazać się na seniorskich boiskach. Dla kilkunastu młodych wiosna tego roku będzie wyjątkowym okresem!

Tadeusz Danisz

Zobacz również

© PZPN 2014. Wszelkie prawa zastrzeżone. NOWY REGULAMIN ŁNP od 25.03.2019 REGULAMIN PROFILU UŻYTKOWNIKA PZPN Polityka prywatności