Aktualności

[WYWIAD] Dominik Nowak: Miedź musi nauczyć się wyrachowania i ekstraklasowej solidności

Rozgrywki07.08.2018 

Miedź Legnica powoli oswaja się z Ekstraklasą. Robi dobrą reklamę pierwszej lidze, gra ładny futbol dla oka, który jednak na razie nie przekłada się na liczbę punktów. W trzech meczach „Miedzianka” odniosła jedno zwycięstwo. – W wielu fragmentach meczu prezentujemy dojrzały futbol. Musimy nauczyć się wyrachowania, ekstraklasowej solidności. I takiego punktowania przeciwnika, jak zrobił to Górnik Zabrze w meczu z nami – mówi w rozmowie z Łączy Nas Piłka szkoleniowiec Miedzi, Dominik Nowak.

Miedź rozpoczęła sezon od zwycięstwa z Pogonią Szczecin 1:0, a potem przyszły porażki z Wisłą Kraków (1:2) oraz Górnikiem Zabrze (1:3). Jesteście chwaleni za grę, jednak punktów wam to dodatkowych nie daje.
No tak, gramy lepiej niż świadczy o tym tabela. Pokazał to choćby niedzielny mecz z Górnikiem Zabrze. Nie boję się tego powiedzieć, ale uważam, że zdominowaliśmy rywala, stworzyliśmy wiele sytuacji, kontrolowaliśmy przebieg wydarzeń na boisku i dostaliśmy bramkę, która pewnie już nigdy Daniemu Suarezowi się nie zdarzy. Nie zmienia to jednak faktu, że powinniśmy lepiej zachować się przy stałym fragmencie gry. Mogliśmy potem znów objąć prowadzenie, a zostaliśmy skontrowani. Fabian Piasecki nie wykorzystał sytuacji sam na sam, Górnik przeprowadził kontrę, którą zakończył golem Igor Angulo. Prawda jest taka, że do przerwy powinno być po meczu. To samo w drugiej połowie. Przecież Mateusz Piątkowski minął się z piłką o centymetry, stojąc metr od bramki. Ekstraklasa to ciągła nauka, my dostaliśmy lekcję z koncentracji. W Ekstraklasie nie możesz odpuścić na chwilę, bo tutaj każdy błąd zostanie od razu wykorzystany. Musimy popełniać mniej prostych błędów. Idziemy jednak dobrą drogą. Zapowiadałem, że chcemy kontynuować dobre rzeczy z pierwszej ligi, czyli ofensywną grę, szybki odbiór piłki poprzez pressing. To jest nasz styl, którego nie zmienimy.

Dlatego o Miedzi można napisać i powiedzieć wszystko, ale nie to, że boicie się grać w piłkę?
Bo ofensywa była, jest i będzie naszą wizytówką. Mamy piłkarzy stworzonych do takiej gry. Po meczu z Górnikiem wszedłem do szatni i powiedziałem zawodnikom, że absolutnie nie możemy zwieszać głów, tylko być dumni, ponieważ zagraliśmy bardzo dobre spotkanie. Po prostu czasami splot okoliczności w piłce sprawia, że i takie – wydawałoby się wygrane – mecze się przegrywa. Nie tylko nam przytrafiło się coś takiego. Dlatego będziemy konsekwentni w tym, co robimy i na pewno fatum nas opuści.



Z Pogonią wygraliśmy dzięki bramce zdobytej w doliczonym czasie gry i od razu pojawiły się głosy, że Miedź to beniaminek tylko z nazwy. Zgadza się pan z takim stwierdzeniem?
Od początku założyliśmy sobie, że nie będziemy chować się za podwójną gardą, bo jesteśmy beniaminkiem. Nie braliśmy pod uwagę żadnego frycowego. Inna sprawa, że cały czas rozwijamy się jako zespół. Dążymy do tego, aby jeszcze poprawić styl gry. Budujemy charakter Miedzi. Nie nabierzesz go po jednym, dwóch meczach. Stąd takie porażki, jak ta z Górnikiem, powinny jeszcze bardziej wzmocnić drużynę.

Finezję w grze dają wam Hiszpanie – Omar Santana i Marquitos. Przeciwko Górnikowi wypadli naprawdę dobrze.
Oni momentami bawili się z obroną Górnika. Cieszę się, że moi zawodnicy są świadomi własnych możliwości, mają pewność w grze. Omar i Marquitos bardzo dobrze radzili sobie w środku pola, ale wtórował im w tym Adrian Purzycki. Z Górnikiem pokazaliśmy naszą siłę w drugiej linii. Trzeba jeszcze poprawić systematyczność określonych zachowań. Mam tu na myśli ostatnie podanie. Potrzeba nam też więcej dynamiki i odpowiedniej reakcji w polu karnym. Nie da się zawsze wjeżdżać z piłką do bramki.

Jest pan zadowolony z postępów, jakie robi w Miedzi Adrian Purzycki?
Jestem z niego bardzo zadowolony. Ma już za sobą udany debiut w Ekstraklasie i mam wrażenie, że na tym nie poprzestanie. Cały czas robi postępy. Ma mankamenty w grze, nad którymi pracujemy. Szybko jednak powinien poprawić niedostatki, bo potrafi słuchać. To bardzo pokorny chłopak. Jeśli chodzi o sprawy boiskowe, to cechuje go cierpliwość.



Fabian Piasecki zagrał z Górnikiem pierwszy raz w tym sezonie od początku. Dał trenerowi wystarczające argumenty, żeby zostać w podstawowym składzie na dłużej?
Fabian z Mateuszem Piątkowskim rozumieją się bez słów, czego efektem była asysta Piaseckiego przy golu Mateusza. Ich współpraca bardzo dobrze wyglądała w pierwszej lidze, teraz przenieśli to na wyższy poziom. Tego zrozumienia muszą się jeszcze uczyć nasi nowi piłkarze.

Jak na przykład Henrik Ojamaa?
Henrik dobrze przywitał się z Ekstraklasą. Początek sezonu może zaliczyć po stronie plusów. Musi jednak zmienić pewne nawyki. To przede wszystkim sposób prowadzenia piłki i poruszanie się w ataku. Pamiętajmy, że Henrik jest z nami dopiero półtora miesiąca. To zbyt krótki czas, żeby zaczął odpowiednio funkcjonować w naszym systemie.

Petteri Forsell z Pogonią udowodnił, że może być przydatny Miedzi. Pomógł sobie tym golem?
Tak kreatywnych gracz mamy w Miedzi wielu – Hiszpanie, Forsell, Łukasz Garguła. To zawodnicy, którzy mogą zrobić różnicę. Dla mnie, trenera, to super sprawa, gdyż mam w kim wybierać. Rywalizacja sprawia, że mogę podjąć najlepszą decyzją na dany moment, wiedząc, że wybrańcy prezentują wysoki poziom, a ich konkurenci również są piłkarzami wysokiej klasy.



Tym bardziej szkoda straconych punktów z Wisłą i Górnikiem?
Szczerze powiedziawszy, to czuję bardzo duży niedosyt. To typowa złość sportowa. Na pewno też nie jesteśmy załamani dwoma porażkami z rzędu. Cieszymy się z dobrej inauguracji i z tego, że pokazujemy się z dobrej strony. W wielu fragmentach meczu prezentujemy dojrzały futbol. Musimy nauczyć się wyrachowania, ekstraklasowej solidności. I takiego punktowania przeciwnika, jak zrobił to Górnik Zabrze w meczu z nami. Powinniśmy wygrać 3:0 lub 4:0, tymczasem przegraliśmy 1:3.

Czy w starciu z Lechią, która prezentuje się solidnie, gra bez fajerwerków, ale jest konsekwentna w działaniach, będzie wam bardzo potrzebne wyrachowanie?
Konsekwencji nauczył nas Górnik. To jest dobry materiał poglądowy przed czekającym Miedź wyjazdem do Gdańska. Zobaczyliśmy na czym polega współpraca między formacjami, skuteczny i szybki odbiór piłki na połowie przeciwnika. Mam nadzieję, że tak się właśnie zaprezentujemy na Lechii. Jedziemy z mocnym przekonaniem o swoich atutach, które pozwolą nam rozegrać dobry mecz.

Rozmawiał Piotr Wiśniewski

Zobacz również

© PZPN 2014. Wszelkie prawa zastrzeżone. Regulamin portalu Regulamin portalu 25.05.2018 Regulamin sklepu Regulamin sklepu (2014) Polityka prywatności
Wzór odstąpienia od umowy sprzedaży