Aktualności

Warta stawia na młodzieżowych reprezentantów Polski. „Mamy na nich plan”

Rozgrywki04.02.2021 
Warta jesienią miała problem z obsadzeniem pozycji młodzieżowca. Najczęściej w tej roli występował Aleks Ławniczak, kilkaset minut na boisku spędził Daniel Bielica, swoje szanse dostał Kajetan Szmyt. Trenerowi Piotrowi Tworkowi ewidentnie brakowało konkurencji wśród zawodników młodego pokolenia. Wiosną ma się to zmienić – beniaminek PKO Ekstraklasy zdecydował się postawić m.in. na Mateusza Sopoćkę oraz Macieja Żurawskiego.

20-letni Żurawski został wypożyczony z Pogoni Szczecin, rok starszy Sopoćko rozstał się z Lechią i podpisał z Wartą roczny kontrakt z opcją przedłużenia o kolejne dwa lata. „Zieloni” zdecydowali się także zaufać 19-letniemu Bartłomiejowi Burmanowi (na razie roczna umowa), występującemu wcześniej w Nielbie Wągrowiec. Żurawski i Burman zdążyli już zadebiutować w Warcie w meczu z Cracovią. Już samo to pokazuje, że Piotr Tworek ma z kogo wybierać w kadrze, jeśli chodzi o młodzieżowców.



Zalety młodzieżowca

Jednak nie o sam wybór chodziło trenerowi Warty. Chciał na pozycji młodzieżowca kogoś ogranego. Poza Aleksem Ławniczakiem miał przecież w polu mało doświadczonych piłkarzy. – Ekstraklasa to są dla nich jeszcze za wysokie progi, przynajmniej na ten moment. Stąd pomysł, aby ściągnąć młodzieżowców z doświadczeniem w ekstraklasie, którzy mogą być dla nas wartością dodaną. Pierwszym wyborem był Maciek Żurawski. Z tego ruchu jesteśmy bardzo zadowoleni. Nie tylko wypełni miejsce zarezerwowane młodemu, dzięki jego naprawdę sporym umiejętnościom dużo zyskamy w środku pola. I pokazał to przeciwko Cracovii. Mateusza Sopoćkę dobrze znamy z poprzedniego sezonu, kiedy graliśmy razem w pierwszej lidze. To bardzo utalentowany piłkarz, wyróżniający się w Podbeskidziu. Liczę, że u nas jego talent jeszcze bardziej się rozwinie – mówi Łączy Nas Piłka Tworek.

Żurawski jesienią wystąpił w siedmiu spotkaniach ekstraklasowej Pogoni, strzelił jednego gola. W sumie w ekstraklasie zaliczył 18 gier. Sopoćko w rundzie jesiennej zanotował cztery występy w barwach Lechii. Łącznie na tym poziomie rozgrywkowym wystąpił dziewięć razy (wszystkie mecze jako piłkarz biało-zielonych). Jak już wyjaśnił Tworek, 21-letni pomocnik sezon 2019/20 spędził w bielskim zespole. Wywalczył awans, rozegrał 19 spotkań, trzykrotnie wpisał się na listę strzelców.



– Strzelał bardzo ładne gole. W pamięci utkwiła mi zwłaszcza bramka z Puszczą Niepołomice. Mateusz obdarzonym jest zmysłem do gry kombinacyjnej. Ma dobrze ułożoną nogę, potrafi podjąć dobre decyzje przed strzałem. Takie walory mogą nam się bardzo przydać, dlatego chcemy wspomóc Mateusza w dobrej grze. To także alternatywa dla Maćka Żurawskiego, możemy bowiem zastąpić w drugiej linii młodzieżowca jeden do jednego. Nie musimy robić dwóch zmian, czy przeprowadzać zmiany taktycznej, żeby tylko na boisku przebywał młodzieżowiec. Myślimy o tym, aby Mateusza spróbować na boku pomocy, taki pomysł na niego mamy. Znajdziemy optymalne rozwiązanie – przyznaje szkoleniowiec Warty.



Nie kadra wyznacznikiem

Były już piłkarz gdańskiego klubu jest jego wychowankiem. Przebijał się przez różne roczniki w Akademii Piłkarskiej Lechii Gdańsk, w wieku 19 rozegrał pierwsze spotkanie na poziomie ekstraklasy. – Wiadomo, że cel na najbliższe miesiące jest jasny: to oczywiście utrzymanie się. Chcę mieć w tym swój udział. Będę walczył o to, żeby dostawać jak najwięcej szans do pokazania się na boisku i wykorzystać je w stu procentach. Debiutowałem w ekstraklasie, gdy jeszcze nie było przepisu o obowiązku gry młodzieżowca. Teraz jeszcze przez pół roku będę młodzieżowcem i wiem, że muszę najlepiej jak się da wykorzystać ten przywilej – powiedział Sopoćko.

Dla Żurawskiego transfer czasowy do Poznania ma pewną symbolikę. – Gdy byłem młodym chłopakiem, to oglądałem występy Macieja Żurawskiego i teraz gdzieś tam pojawił się uśmiech na mojej twarzy, gdy okazało się, że będę występował w Warcie, w której on rozpoczynał karierę. Zależy mi na tym, żeby w każdym meczu grać jak najwięcej, zachować rytm meczowy i wrócić latem do Pogoni w jak najlepszej formie – zaznaczył Maciej Żurawski II.

Tym sposobem do Warty trafiło trzech młodzieżowych reprezentantów Polski (Sopoćko U-20, Żurawski U-21, Burman swego czasu w U-17). Mało tego, jeden z głównych młodzieżowców Piotra Tworka w poprzedniej rundzie, Ławniczak wziął udział w zgrupowaniu reprezentacji Polski do lat 20 w październiku 2019 roku. – W przypadku Maćka i Mateusza za główny wyznacznik mieliśmy ich dokonania w poprzednich klubach. Musieli pasować też do charakterystyki zespołu. Jeśli masz dobre serce w drużynie, czyli mocny środek pola, to napędza ono cały mechanizm. Co ważne, są u mnie teraz młodzieżowcy na każdej pozycji. W bramce, w obronie, w pomocy. Będzie nam łatwiej reagować na wypadek kartek, kontuzji, a nawet mieć zabezpieczenie na Puchar Polski, gdzie wszedł w życie wymóg dwóch młodzieżowców – stwierdza Tworek.



Niech zbudują pozycję

Szkoleniowiec „Zielonych” daje do zrozumienia, że nie patrzy w metryczkę zawodników. – Inaczej czuje się młody, kiedy wie, że na grę zasłużył umiejętnościami niż ten, który musi grać. W takiej sytuacji inaczej ktoś taki jest traktowany przez zespół. Bo nie masz umiejętności, a musisz być na boisku, to znaczy, że krzywdzę zawodnika, który jest lepszy i musi usiąść na ławkę z powodu wieku. Jeżeli więc jeden, drugi młodzieżowiec dysponują odpowiednimi piłkarskimi argumentami, to postawię na obu, bo wiem, że zespół na tym nie straci. Oni z kolei tak zbudują swoją pozycję w zespole – przyznaje trener beniaminka PKO Ekstraklasy.

Tworek jednak nie musi już głowić na którego z młodych postawić, bo poszerzona na wiosnę kadra o zawodników młodego pokolenia daje mu większe możliwości.

Piotr Wiśniewski

Zobacz również

© PZPN 2014. Wszelkie prawa zastrzeżone. NOWY REGULAMIN ŁNP od 25.03.2019 REGULAMIN PROFILU UŻYTKOWNIKA PZPN Polityka prywatności