Aktualności

[RAPORT] Jak piłkarze PKO Ekstraklasy radzą sobie z treningowymi ograniczeniami?

Rozgrywki18.03.2020 
Ogłoszony w Polsce stan zagrożenia epidemicznego związany z rozprzestrzeniającym się koronawirusem SARS-CoV-2, powodującym chorobę COVID-19, wymaga szczególnej odpowiedzialności społecznej Polaków. Odpowiedzialne kroki podjęły sztaby szkoleniowe klubów PKO Ekstraklasy, które z jednej strony chronią zawodników przed ryzykiem zakażenia, z drugiej zaś opracowały wytyczne, według których mają trenować zawodnicy. Żaden klub z najwyższej klasy rozgrywkowej nie zdecydował się na zajęcia grupowe.

Schemat działania sztabów trenerskich pracujących w PKO Ekstraklasie na czas kwarantanny wygląda identycznie: rozpiska dla zawodników, opracowanie konspektu na najbliższe dni i czekanie na rozwój wypadków. – W tej wyjątkowej sytuacji trenerzy, poza normalną pracą, muszą brać odpowiedzialność za swoich piłkarzy, dawać im wskazówki. Przyszło im zarządzać drużyną w czasach koronawirusa. Skoro rozgrywki są zawieszone, to tutaj najważniejsza rola trenerów: tak rozplanować plan zajęć, aby podtrzymać formę fizyczną piłkarzy. Nie wiemy, ile obecny stan rzeczy potrwa, dlatego musimy oprzeć się na wiedzy trenerów. Teraz nie możemy liczyć na ich szczęście, a kompetencje – mówi w rozmowie z Łączy Nas Piłka prezes Rakowa Częstochowa Wojciech Cygan.

Życie z dnia na dzień

W Rakowie sytuacja jest dynamiczna. Podopieczni Marka Papszuna codziennie dostają rozpiski. Nie mogą opuszczać swojego miejsca zamieszkania. – Zachowujemy z trenerem Markiem Papszunem stały kontakt, dzięki temu jestem na bieżąco z sytuacją piłkarzy. Rozmawiamy kilka razy dziennie. Zastanawiamy się wspólnie, co jeszcze możemy zrobić, kiedy można podjąć inne kroki. Szukamy różnych rozwiązań i alternatyw. Dialog to najzdrowszy układ na linii prezes – trener, nikt z nas nie ma przecież patentu na nieomylność. Znaleźliśmy się w nowej dla wszystkich sytuacji, wcześniej nikomu nieznanej. Ani my prezesi, ani trenerzy nie mamy doświadczenia, jak postępować w dobie kryzysu w Polsce – podkreśla Cygan.



Podobny tryb pracy obowiązuje w Wiśle Płock, Cracovii, czy Górniku Zabrze. – Nie możemy mówić aktualnie o poprawie sytuacji z koronawirusem, więc treningi są kwestią wtórną. Piłkarze są profesjonalistami i wiedzą, jak pozostać w dobrej kondycji, szczególnie będąc w indywidualnym kontakcie z trenerami – informuje Filip Trubalski z biura prasowego „Pasów”.

Śląsk zabronił piłkarzom opuszczać Wrocław. Zespół otrzymał od trenerów zalecenia co do treningów, wcześniej klubowy lekarz przedstawił drużynie wytyczne dotyczące przestrzegania zasad higieny, profilaktyki oraz zagrożeń związanych z koronawirusem. W trwającym tygodniu wrocławianie nie trenują w grupie, a jeśli chodzi o następne dni, tutaj decyzje zapadać będą na bieżąco. W ramach środków ostrożności klub z Wrocławia ograniczył jakiekolwiek kontakty zawodników z członkami sztabu szkoleniowego.



Pomocny WhatsApp

Jak informuje z kolei Zagłębie Lubin: w związku z zaistniałą sytuację zapadła decyzja o przejściu na indywidualny plan treningowy. – W poniedziałek zespół dostał przygotowane uprzednio rozpiski, na bazie których zawodnicy będą wykonywać treningi w najbliższych dniach bez konieczności pojawiania się w klubie. Drużyna zapoznała się również ze szczegółowymi wytycznymi z zakresu prewencji antywirusowej, które dokładnie omówił lekarz pierwszego zespołu pan Jacek Worobiec. Ustalono także wszelkie niezbędne procedury dotyczące zaistniałej sytuacji. Na czas przerwy w rozgrywkach wszyscy zawodnicy i trenerzy KGHM Zagłębia Lubin pozostaną w Lubinie, oczekując na dalsze wytyczne. W tym czasie klub współpracuje zarówno z Ekstrakasą S.A., jak i Polskim Związkiem Piłki Nożnej w oczekiwaniu na dalszy rozwój dynamicznej sytuacji – czytamy na stronie zaglebie.com.

Liderujący w PKO Ekstraklasie piłkarze Legii Warszawa także trenują we własnych domach. Klub przygotował swoim zawodnikom dwie paczki. Jedna to narzędzia niezbędne do indywidualnych treningów. Zostali także zaopatrzeni w rower stacjonarny. Druga paczka to zaopatrzenie medyczne – podręczna „mała apteka”, która ma służyć zawodnikom i ich rodzinom. Sztab trenerski przygotował plan działania na najbliższe dwa tygodnie, począwszy od poprzedniego poniedziałku, a zawodnicy zostali podzieli na pięć grup, do każdej dedykowany jest jeden trener, kontaktujący się z nimi przed, po treningu i w jego trakcie.

– Wykorzystujemy WhatsApp i inne komunikatory. Jestem również w stałym kontakcie z tymi trenerami, dzięki czemu będziemy w stanie na bieżąco mieć informację o pracy każdego zawodnika, jego intensywności i objętości. Przez pierwsze trzy dni piłkarze będą odpoczywać i wykonywać ćwiczenia we własnym zakresie. Później będziemy indywidualnie podchodzić do każdego z nich i określać, ile jednostek powinno być wykonanych w formie aerobowej – powiedział trener warszawian Aleksandar Vuković w rozmowie z legia.com.



A Lech Poznań? W stolicy Wielkopolski obowiązuje „home office”. – Zawodnicy są od środy na rozpiskach biegowych, ponieważ wcześniej realizowali tylko ćwiczenia w domowym zaciszu. Oczywiście wszyscy dobrze wiedzą, że w terenie muszą maksymalnie unikać kontaktu z innymi osobami i najlepiej wykonywać te zajęcia indywidualnie. Jak najbardziej nadal obowiązują ich także ćwiczenia, które mogą bez problemu zorganizować sobie w domu – podkreśla trener przygotowania fizycznego „Kolejorza" Karol Kikut cytowany przez lechpoznan.pl.

W Gdańsku z psychologiem

Zawodnicy Piasta Gliwice do wtoku mieli wolne. Tego dnia otrzymali spis ćwiczeń, które mają wykonywać przez kolejne trzy dni. W piątek zapadną kolejne decyzje w sprawie treningów pierwszego zespołu.

Sztab szkoleniowy zdobywcy Pucharu Polski sprzed roku, Lechii Gdańsk, oprócz spisu treningów, wręczył zaś swoim podopiecznym program z zakresu przygotowania mentalnego pod kontrolą klubowego psychologa Pawła Habrata.

Po drugiej stronie Trójmiasta, czyli w Arce Gdynia, każdy zawodnik po dwóch dniach wolnego zgłaszał się w poniedziałek do klubu, gdzie dostał listę zajęć, które musi wykonać indywidualnie. Nie ma mowy o opuszczania Gdyni.

Trening obwodowy „wiślaków”

W Wiśle Kraków także zrezygnowano z jakichkolwiek spotkań w grupie. Przez tydzień ekipa Artura Skowronka musi sumiennie (każdy piłkarz sam) wykonywać ćwiczenia bazujące w głównej mierze na podtrzymaniu motoryki. To forma obwodu siłowego i aerobowego. Cała treść ćwiczeń została im podana w formie wideo. Co dwa dni zmieniają się bodźce treningowe, trenerzy narzucają inne formy treningu praktycznego. Są podziały na grupy, za które odpowiada poszczególny trener-opiekun. Poza tym zawodnicy mają wsparcie w osobie psychologa Damiana Salwina, z którym współpracują zdalnie. Artur Skowronek ma nadzieję, że okoliczności pozwolą jego drużynie trenować w przyszłym tygodniu choćby w małych grupach w Myślenicach.

Jagiellonia Białystok odwołała zaplanowane na 14 marca testy sprawnościowe. Dzień wcześniej zadecydowano o zawieszeniu treningów drużynowych. Gracze „Jagi” trenują indywidualnie, a taki stan rzeczy potrwa dwa tygodnie. Jednocześnie wszyscy otrzymali niezbędne informacje z zakresu izolacji i higieny.



Od kilku dni we własnych domach ćwiczą „Portowcy”. Dodatkowo wszyscy członkowie pierwszej drużyny zostali zobligowani do codziennego mierzenia temperatury ciała. Wynik ma być przekazany sztabowi medycznemu.

Walka z pokusami

W piątek odbył się ostatni trening Korony Kielce w grupie. Zawieszono też treningi zawodników ŁKS-u. – W związku z obowiązującym w całej Polsce stanem zagrożenia epidemicznego, sztab szkoleniowy Łódzkiego Klubu Sportowego podjął decyzję, iż przez najbliższe dni zawodnicy pierwszego zespołu dalej trenować będą jedynie indywidualnie. Przypomnijmy, według pierwotnych ustaleń podopieczni Kazimierza Moskala do wspólnych zajęć mieli wrócić we wtorek po południu. Wiadomo już na pewno, iż tak się jednak nie stanie i „Rycerze Wiosny” co najmniej do piątku będą ćwiczyć według indywidualnych rozpisek, które dziś po południu otrzymali od trenerów – komunikat takiej treści ukazał się na stronie lkslodz.pl.

– Jeśli rząd i władze sanitarne twierdzą, że należy unikać większych skupisk ludzkich, to jakiekolwiek odgórne decyzje związane z unikaniem takich skupisk są zasadne. Na pewno jako społeczeństwo wytrzymamy te kilka dni w domu, ale widząc jaka jest pogoda za oknem kusi, żeby wyjść na zewnątrz. Samo wyjście nie jest problemem, a unikanie miejsc, gdzie jednocześnie może być dużo ludzi – podkreśla prezes Rakowa.



Jego zdaniem indywidualne treningi to optymalne rozwiązanie w zaistniałych okolicznościach. Ale... – Rozwiązanie na krótką metę. Trudno bowiem wymagać od piłkarzy, aby cały czas siedzieli w domach, unikali wyjścia na świeże powietrze, czy kontaktu z kolegami z drużyny. Kontakt z drugim człowiekiem to bardzo ważna kwestia z punktu widzenia psychiki. Ile można siedzieć w miejscu, czytać książki i wpatrywać się w TV? – puentuje Wojciech Cygan.

Piotr Wiśniewski

Zobacz również

© PZPN 2014. Wszelkie prawa zastrzeżone. NOWY REGULAMIN ŁNP od 25.03.2019 Regulamin portalu DO 25.03.2019 Polityka prywatności