Aktualności

[PKO EKSTRAKLASA] Kacper Bieszczad, czyli 17-latek w bramce Zagłębia Lubin

Rozgrywki14.07.2020 
Zdarzały się już debiuty w PKO Ekstraklasie piłkarzy młodszych od Kacpra Bieszczada (rocznik 2002), jednak w przypadku zawodnika z Podkarpacia jest to o tyle wymowna sytuacja, że chodzi przecież o pozycję bramkarza. Wiek nie stanowił jednak żadnej bariery dla trenera Martina Sevela, aby ten dał szansę pierwszego występu w najwyższej klasie rozgrywkowej swojemu młodemu zawodnikowi.

Bieszczad pojawił się między słupkami bramki Zagłębia Lubin w meczu z Wisłą Płock. – Od tygodnia wiedział, że będzie grał, tylko wrodzona skromność sprawiła, że nie chciał nikogo poinformować o tym, żeby po prostu nie zapeszać – mówi Grzegorz Raus z Akademii Piłkarskiej Beniaminek PROFUD Krosno, gdzie 17-letni golkiper zaczął stawiać swoje pierwsze futbolowe kroki.

Bieszczad kontra Rakoczy

Na mecz z „Nafciarzami” wybrał się Piotr Hajduk, były bramkarz Karpat Krosno oraz Resovii, założyciel Szkółki Bramkarskiej Piotra Hajduka. Hajduk uczył Bieszczada wszystkich podstaw niezbędnych do gry na tej pozycji. – Oglądając ekstraklasowy debiut Kacpra, nie widziałem na boisku nieopierzonego młokosa. Od razu rzuciło mi się w oczy, że jest dobrze przygotowany pod względem mentalnym do ekstraklasy. Zadziwił na tyle, że można było odnieść wrażenie, iż to kolejny jego mecz w ekstraklasie, a nie pierwszy. Nie spalił się – podkreśla.



Skoro 17-latek zaczyna występy w najwyższej klasie rozgrywkowej, w dodatku na tak specyficznej pozycji, i nie odczuwa w związku z tym większych emocji, to bardzo dobrze to o nim świadczy. – Uczestniczył w naszym projekcie „Bambini Football”. Pamiętałem charakterystyczną szarą bluzę Kacpra. Praktycznie cały czas w niej grał. Stał w bramce, a jego tata Jan Bieszczad podchodził do mnie i pytał: „To jak panie Grzegorzu będzie coś z tego, nadaje się?”. W naszej akademii rozwijał się razem z Przemkiem Sajdakiem z ŁKS-u. Potem na mocy umowy przeszedł do Karpat Krosno. Graliśmy w lidze podkarpackiej, którą wygraliśmy bezdyskusyjnie. W zespole, rocznikowo 2002, miałem kilku chłopaków z rocznika 2001, w tym właśnie Bieszczada. Rywalizowaliśmy z „Szóstką” Jasło, w której był Michał Rakoczy. Ich rywalizacja była o tyle ciekawa, że Kacper zostawał najlepszym bramkarzem większości turniejów z naszym udziałem, z kolei Michał odbierał nagrodę MVP. Stało się to już tak nagminne, że wiedzieliśmy przed turniejem komu przypadnie 1. miejsce w jakiej kategorii – opowiada Raus.

Pan Jan z początku nie był zachwycony faktem, że jego syn założy bluzę bramkarską. Widział syna w roli strzelającego gole. Miał bowiem świadomość, z jakimi wymaganiami wiąże się pozycja bramkarza. Z czasem jednak przekonał się do plusów z bycia golkiperem. Zaakceptował wybór Kacpra. Obu wyszło to chyba na dobre.



Pasjonaci

Bieszczad w Beniaminku realizował swoją pasję, bo trafił na pasjonatów piłki. Akademia rozwinęła się do tego stopnia, że co chwilę dostarcza polskiej piłce nowych talentów. Tak było z Sajdakiem, Bieszczadem. W składzie Korony jest Bartosz Prętnik, którą przeszedł identyczną drogę, co wspomnieni zawodnicy. W Lechu Poznań występuje Antoni Kozubal. Z Podkarpacia wywodzi się także Gabriel Kobylak, trzeci bramkarz Legii Warszawa.

– Bieszczad i Kobylak, czyli koledzy z klasy. Między sobą walczyli u nas w Karpatach o skład – jeden bronił w jednej połówce, drugi w drugiej. Identyczna sytuacja miała miejsce w kadrze województwa podkaparckiego – przyznaje Hajduk, który trafił na Kacpra Bieszczada w dość osobliwy sposób. Grzegorz Raus zaprosił go na turniej szkolny. Tam późniejszy debiutant w ekstraklasie zwrócił na siebie uwagę Piotra Hajduka. Następnego dnia wspólnie trenowali.

Wzorowy uczeń

– Bardzo szybko robił postępy, bo trzeba mu oddać, że ciężko pracował. W pewnym momencie zdałem sobie sprawę, że już niczego więcej Kacpra nie nauczę, musiał zrobić kolejny krok. Zdecydowaliśmy więc, że przejdzie do Zagłębia. Ja mogłem mu zaoferować wiele, ale nie grę na najwyższym poziomie, żeby mógł się ogrywać. Trafił w bardzo dobre ręce. Ledwo co przeszedł z Karpat i od razu dostał powołanie do młodzieżowej reprezentacji Polski – zaznacza.

Warto nadmienić, że Bieszczad był uczestnikiem Letniej Akademii Młodych Orłów, flagowego projektu Polskiego Związku Piłki Nożnej. Jest także pierwszym bramkarzem z LAMO, który zadebiutował w PKO Ekstraklasie. Z rocznika 2002, pierwszego objętego tym programem, występy na szczeblu centralnym ma już za sobą Mikołaj Biegański, golkiper Skry Częstochowa. Debiut Bieszczada to historyczny moment dla projektu LAMO. 



– Pokora, skromność, bardzo dobrze się uczy – wymienia atuty byłego podopiecznego Raus. – Średnia ocen ponad 5.0. Poukładany, aż za grzeczny. On, Sajdak i reszta naszych chłopaków z ekstraklasy zawsze przyjeżdżają na święta. Rozgrywamy mecze noworoczne. Dostaliśmy od niego koszulkę, mamy super więź, pamięta, że jest z Beniaminka.

Sam Bieszczad z pewnością zapamięta pierwszy mecz na poziomie ekstraklasy. Teraz tylko musi potwierdzić, że nie przez przypadek dostaje szansę jako 17-latek.

Piotr Wiśniewski

Zobacz również

© PZPN 2014. Wszelkie prawa zastrzeżone. NOWY REGULAMIN ŁNP od 25.03.2019 Regulamin portalu DO 25.03.2019 Polityka prywatności