Aktualności

[PKO EKSTRAKLASA] Dwóch Lisów w bramce, czyli między słupkami Mateusza i Adriana

Rozgrywki14.04.2021 
Młodszy – Mateusz rozegrał więcej meczów w PKO Ekstraklasie i zwiedził więcej klubów. Starszy – Adrian od lat związany jest z Wielkopolską. Jeden i drugi mają na koncie awans. Statystyki Lisa z Wisły Kraków i Lisa z Warty Poznań w trwającym sezonie są podobne, tym ciekawiej zapowiada się bezpośredni pojedynek między nimi, do którego dojdzie w sobotę o godz. 20:00 w Krakowie.

– Po stronie Mateusza i Adriana jest skuteczność – zapewnia Łączy Nas Piłka trener bramkarzy Warty Poznań, w której gra Adrian Lis, Dominik Kubiak. Tak się składa, że Kubiak w przeszłości pracował także z Mateuszem Lisem, gdy ten był zawodnikiem Lecha Poznań, a nasz rozmówca trenował golkiperów „Kolejorza”. – To inne typy bramkarskie – dodaje Kubiak, tłumacząc, że gra wspomnianych zawodników jest mocno zależna od stylu preferowanego przez zespoły, w których na co dzień występują: – Wisła próbuje rozgrywać piłkę od tyłu, akcja zaczyna się więc od Mateusza. W Warcie szukamy natomiast dłuższych zagrań, Adrian stara się podawać piłkę w kierunku napastników.

Inne punkty zwrotne karier

Dla Mateusza Lisa jest to trzeci z rzędu sezon na poziomie ekstraklasy. W rozgrywkach 2018/19 był numerem jeden między słupkami „Białej Gwiazdy”. Sezon później sześć razy zakładał bluzę bramkarską Wisły. W obecnym sezonie opuścił tylko trzy mecze. Nic dziwnego, że Kubiak mówi o nim: „zaprawiony w ekstraklasowych bojach”.



– W ostatnim czasie zrobił duży progres. Wtedy w Lechu [lata 2013-2017] praktycznie nie zaistniał. Pierwsze szlify w piłce seniorskiej otrzymał będąc na wypożyczeniu w pierwszoligowej Miedzi Legnica oraz Podbeskidziu. Jednak poważniejszą rolę zaczął odgrywać dopiero w Rakowie, pomógł im awansować do pierwszej ligi. Miał spory wkład w sukces. Tamten awans zapewnił mu lepszy start w piłką seniorską w poważnym wydaniu. W pierwszych meczach w Wiśle widać było po nim tremę. Ale dzięki temu, że dostał duży kredyt zaufania, udźwignął ciężar. Te wszystkie doświadczenia sprawiają, że stał się dziś silnym punktem Wisły – przekonuje były trener Lisa z Wisły.

Obecny podopieczny Kubiaka rozgrywa premierowy sezon w ekstraklasie. Co ciekawe jednak, w seniorskiej piłce do tej pory mocniej odcisnął piętno niż jego vis a vis z Krakowa, mimo że ma mniejsze doświadczenie na poziomie ekstraklasy. Zanim awansował z Wartą na ten poziom,  przeszedł długą drogę od debiutu w 1 lidze w Warcie w sezonie 2011/12 do gry nawet na trzecioligowym poziomie w barwach Polonii Środa Wielkopolska w trakcie sezonu 2016/17. – Kluczowym momentem w karierze Adriana był kolejny sezon 2017/18, kiedy wrócił do Warty i rozpoczął regularną grę w drugiej lidze, która zakończyła się sukcesem w postaci awansu szczebel wyżej. Kolejnym etapem zbierania doświaczeń u niego była cykliczna gra na zapleczu ekstraklasy, czyli występy od deski do deski. Stawał się coraz lepszy. Zaczął się zachowywać odpowiedzialniej, dużo dojrzalej. Jak nic, wszystko przez nabyte doświadczenie, dzięki któremu potrafi dziś utrzymać stały i równy poziom na najwyższym szczeblu rozgrywkowym. I to go charakteryzuje – równa forma – opisuje Kubiak.



Tacy sami, ale...

Z pozoru, tych bramkarzy więcej łączy niż dzieli. W bieżących rozgrywkach mają zbliżony wynik „czystych kont” (siedem do sześciu na korzyść Adriana). Nawet seria minut bez wpuszczonej bramki jest podoba: 316 do 336. Procent obronionych strzałów? 74,6 do 74,7. Różnicę widać za to w tym, ile strzałów musieli obronić, by uzyskać taki wynik. Adrian z 71 uderzeń zatrzymał 53. Mateusz 74 z 99. Współczynnik InStat Index – 264 Adriana Lisa wobec 259 Mateusza Lisa. Średnia obron na mecz: 3,7 – 4,9. Średnia zatrzymanych uderzeń w spotkaniu: 2,8 – 3,7. Podania w ciągu 90 minut: 30 – 32. A atuty?



– Adrian dobrze czuje się podczas gry na przedpolu, gdzie potrafi bardzo dobrze wykorzystać swoje warunki fizyczne. Mateusz z kolei znakomicie potrafi interweniować na linii bramkowej. Obaj wystawiają dobrą reklamę nazwisku Lis – zapewnia Kubiak. Starcie Wisły z 24-letnim Lisem między słupkami z Wartą w bramce z 28-letnim Lisem będzie pierwszą bezpośrednią konfrontacją Lisów w elicie. W jesiennym meczu w bramce „Zielonych” stał bowiem Daniel Bielica.



– Są na tyle skuteczni w tym co robią, że wyrobili sobie solidną markę w ekstraklasie – dodaje na koniec trener bramkarzy Warty.

Piotr Wiśniewski

Zobacz również

© PZPN 2014. Wszelkie prawa zastrzeżone. NOWY REGULAMIN ŁNP od 25.03.2019 REGULAMIN PROFILU UŻYTKOWNIKA PZPN Polityka prywatności