Aktualności

[PKO EKSTRAKLASA] Czas weryfikacji i cierpliwości młodzieży

Rozgrywki19.07.2019 

Wchodzący w życie przepis o młodzieżowcu w ekstraklasie, udziały naszych reprezentacji na mistrzostwach świata i Europy wyzwoliło ogromne zainteresowanie jego uczestnikami. Lato transferowe z ich udziałem zapowiadało się wyjątkowo ciekawie i takie też było. Wzrost świadomości i przekonanie włodarzy klubów, że młodzież może być największą szansą, zarówno na lepszy wynik sportowy, jak i finansowy, jest zauważalny od kilkunastu miesięcy.

Reprezentacje oknem wystawowym

Tak, jak dobre występy w lidze są przepustką do występów w reprezentacji, tak samo kadra powoduje, że istnieje szansa, że zawodnik może zwrócić na siebie większą uwagę. Latem najjaśniejszy przypadek to osoba Michała Skórasia, który zebrał bardzo pochlebne recenzje na mistrzostwach świata U-20. W poprzednim sezonie grał w pierwszoligowej Termalice. Gracz związany kontraktem z Lechem Poznań, tym razem trafił na kolejne wypożyczenie – do Rakowa Częstochowa.

Również jego koledzy z reprezentacji Jacka Magiery będą mieli okazję pokazać się w PKO Ekstraklasie. David Kopacz w Górniku Zabrze, a Dominik Steczyk w Piaście Gliwice. Obaj 20-latkowie do tej pory grali za naszą zachodnią granicą, ale dzięki reprezentacji znaleźli się w kręgu zainteresowań. Teraz czeka ich poważny egzamin.

Z reprezentacji Czesława Michniewicza do ekstraklasy trafiają Kamil Pestka i Przemysław Płacheta. Trudno ich stawiać w jednym szeregu, bo są zupełnie innymi zawodnikami. Pierwszy już wcześniej grał w Cracovii, w zespole Michniewicza również miał już swoją pozycję. Natomiast Płacheta w kadrze pojawił się niemal w ostatniej chwili, teraz będzie grał w Śląsku Wrocław. Fakt jest jednak taki, że na obu jesienią będą zwrócone oczy nie tylko kibiców.

Czas weryfikacji

Pokaźną grupę w gronie tych, którzy mogą być „młodymi gniewnymi w ekstraklasie” stanowią ci, którzy wracają do swoich rodzimych klubów. – Ograli się, zdobyli doświadczenie, dostaną szansę – z takiego założenia wyszli przede wszystkim w Lechu. I w tym klubie z młodymi wiązane są największe nadzieje. Po pierwsze to byli młodzieżowi reprezentanci Polski, a więc gracze gwarantujący pewną jakość. A po drugie w „Kolejorzu” będą chyba mieć największe szanse, by się wykazać. W najtrudniejszej sytuacji będzie chyba 20-letni bramkarz Miłosz Mleczko, w kadrze Jacka Magiery był rezerwowym, do podobnej roli jest przewidziany w Lechu. Swoje szanse na pewno powinni dostać Jakub Moder, Tymoteusz Puchacz i Paweł Tomczyk.

Do drużyny Śląska Wrocław, po rocznym pobycie w Katowicach, wraca inny kadrowicz z reprezentacji Jacka Magiery, 19-letni Adrian Łyszczarz. We Wrocławiu spotka Macieja Pałaszewskiego, który jeszcze wiosną grał w Olsztynie. Do Lubina z kolei z pierwszoligowych wojaży powrócili 20-letni Serafin Szota i rok starszy od niego Paweł Żyra. Kierunek z Dolnego Śląska, a konkretnie z Głogowa, na Pomorze obrał natomiast Oskar Repka. 20-letni obrońca jeszcze wiosną grał w kadrze U-20, teraz po powrocie do Arki będzie szukał gry w elicie. Po wypożyczeniu do Wigier do Lechii wraca Adam Chrzanowski, ale ze względu na konkurencję czeka go trudne, piłkarskie życie.

W Pogoni Szczecin zwiększy się rywalizacja w linii ofensywnej. „Portowcy” mogą bowiem ponownie liczyć na 20-letniego Damiana Pawłowskiego i o rok od niego starszego Marcina Listkowskiego. Ten pierwszy miniony sezon spędził w Wigrach, jeszcze wiosną grywał w młodzieżowych reprezentacjach, drugi zaś awansował do elity piłkarskiej z Rakowem Częstochowa.

O swoje walczył będzie także w Jagiellonii Białystok, i kto wie czy nie będzie to najciekawsza walka – Bartosz Bida. 18-letni napastnik zapewne w rywalizacji z doświadczonymi konkurentami nie miałby większych szans, ale „Jaga” w pierwszej linii cały czas nie straszy rywali wielkimi nazwiskami. Bida z kolei w pierwszej lidze w dziesięciu meczach w barwach Wigier zdobył pięć bramek. Może więc warto zapamiętać to nazwisko?

Młodzieżowcy i... dzieci

Przepis o grze młodzieżowca w ekstraklasie dla wielu młodych zawodników jest okazją, by stanęli przed drzwiami do wielkiej piłki. Czy je sobie otworzą zależy tylko i wyłącznie od nich. Przed taką szansą staje chociażby Mateusz Spychała, który latem trafił ze Stali Mielec do Korony Kielce. W drużynie z Kielc jest obecnie jednym z nielicznych młodzieżowców. Nie brakuje jednak w naszej lidze coraz młodszych piłkarzy, którzy mocno pukają do piłkarskiej elity i z pewnością będzie o nich głośno. 

Górnik latem, przy problemach z defensorami, postawił na jednego z najskuteczniejszych graczy w Centralnej Lidze Juniorów. 18-letni Aleksander Paluszek, stoper Śląska Wrocław w minionych rozgrywkach zdobył 10 bramek. Jego rówieśnik, Michał Rostkowski ma już doświadczenie na poziomie seniorów, w minionym sezonie grał w ROW Rybnik. Kibice rozgrywek CLJ mogą pamiętać także Macieja Rosołka. 17-letni napastnik Legii jeszcze na początku poprzedniego sezonu grał w drużynie juniorów, po fantastycznym początku, 7 bramek w kilku spotkaniach, został przesunięty do rezerw, teraz natomiast jest już w pierwszej drużynie wicemistrza Polski. Do Legii przeszedł także 19-letni Kacper Kostorz, którego fani mogą kojarzyć z pierwszoligowych rozgrywek z Podbeskidzia.

Poważne wyzwanie w najbliższych miesiącach czeka Kamila Piątkowskiego. Po dobrym sezonie, ale zaledwie w trzecioligowych rezerwach Zagłębia Lubin, trafił na wypożyczenie do Rakowa Częstochowa. 19-letni środkowy obrońca zimą ocierał się o pierwszą drużynę Miedziowych, w marcu był również powołany do kadry młodzieżowej U-19 prowadzonej przez trenera Dariusza Gęsiora.

Na jeszcze młodszych postawili w Szczecinie, gdzie na debiut czeka 16-letni Hubert Turski, i Lubinie. 18-letni Michał Bogacz w poprzednim sezonie grał w trzecioligowych rezerwach Zagłębia, ale był również podstawowym zawodnikiem kadry U-18 Wojciecha Tomaszewskiego. A może przebije wszystkich 15-letni środkowy obrońca Paweł Koncewicz-Żyłka, który w ostatnich dniach podpisał trzyletni profesjonalny kontrakt z Wisłą Kraków?

W Płocku odmładzają skład

Osobnym przypadkiem jest natomiast sytuacja w Płocku. „Nafciarze” stawiają mocno na młodzież i z pewnością wszyscy będą śledzić, jak Wiśle to wyjdzie. Do drużyny dołączyło aż sześciu młodych zawodników, z tym, że trzech już wcześniej podpisało kontrakty z klubem. Zimą z klubem związali się Maciej Spychała – wyróżniający się pomocnik GKS Jastrzębie i Damian Michalski – defensor GKS Bełchatów. Obaj pozostali jednak do końca sezonu w swoich ówczesnych klubach. Na wypożyczeniu w Tychach do lata był z kolei Hubert Adamczyk, który po udanej rundzie wiosennej wrócił na Mazowsze.

Do Płocka został wypożyczony na nowy sezon z kolei Olaf Nowak. Kibicom przedstawił się w ubiegłym sezonie jako gracz Zagłębia Sosnowiec. Sosnowiczan przed spadkiem nie uratował, ale spisywał się na tyle dobrze, że jego nominalny klub czyli Zagłębie Lubin postanowiło podpisać z nim nowy kontrakt... po czym wypożyczyć go właśnie do Płocka. 20-letni Mikołaj Kwietniewski z Legii został także wypożyczony do Płocka. A gdy dodamy do tego jeszcze Titasa Milasiusa z Escoli Varsovia, to mamy już całkowity przegląd młodzieży z Płocka. 18-latek w poprzednim sezonie w Centralnej Lidze Juniorów zdobył 9 bramek w barwach beniaminka z Warszawy, teraz Litwin bardzo dobrze sobie radził w sparingach. Wisła Płock obecnie mogłaby większość drużyny oprzeć na młodzieżowcach pozyskanych latem. 

Tadeusz Danisz

Zobacz również

© PZPN 2014. Wszelkie prawa zastrzeżone. NOWY REGULAMIN ŁNP od 25.03.2019 Regulamin portalu DO 25.03.2019 Polityka prywatności