Aktualności

[PIĘĆ PYTAŃ] O zmiany w Sosnowcu i Płocku, brak goli Legii i serię Pucko

Rozgrywki19.10.2018 

Co było przyczyną słabej dyspozycji Zagłębia Sosnowiec i czy zmiana trenera odwróci losy beniaminka? Jak poradzi sobie Kibu Vicuna w roli pierwszego trenera Wisły Płock? Dlaczego środek pola Śląska Wrocław nie wytrzymuje meczów? Skąd domowa nieskuteczność Legii? Czy Korona może liczyć na kolejne gole Mateja Pucko? Na te pytania szukamy odpowiedzi przed spotkaniami dwunastej kolejki LOTTO Ekstraklasy.

Co zadzieje się w Sosnowcu?

Albo inaczej: czy Valdas Ivanauskas odmieni szczęście beniaminka? Przecież to był jeden z wniosków nowego szkoleniowca Zagłębia: drużyna z pięciu ostatnich meczów – przy braku pecha – powinna mieć przynajmniej o cztery punkty więcej.

Teoria jest interesująca, zwłaszcza, że chodzi o zdecydowanie najgorzej broniący zespół w Ekstraklasie, czego wyrazem były dotkliwe porażki z Lechią w Gdańsku (1:4) i Koroną w Kielcach (1:3). Dość powiedzieć, że na wyjazdach beniaminek zdobył do tej pory tylko punkt, na zwycięstwo czeka od... trzeciego sierpnia.

Ivanauskas ma inne wnioski na temat postawy Zagłębia. – Sytuacja klubu nie jest beznadziejna. Rozmawiałem z zawodnikami i widzę w tym wszystkim szansę, aby zrealizować postawiony przed nami cel. Widzę ogromny potencjał w tej drużynie, żeby została w najwyższej klasie rozgrywkowej. Niektórzy zawodnicy jeszcze nie przeskoczyli mentalnie na ten wyższy poziom – tłumaczył Litwin na pierwszej konferencji i dodawał, że odnalazł przyczynę słabej postawy piłkarzy, choć nie chciał jej zdradzać.

A więc w sobotę o 15.30 w Sosnowcu i przeciwko Miedzi Legnica będzie dobra okazja do zweryfikowania, na ile plan naprawczy nowego szkoleniowca działa. Na razie treningi prowadzone przez Ivanauskasa są krótsze i ponoć bardziej intensywne. A tej intensywności zwłaszcza bez piłki beniaminkowi brakuje: to zespół wygrywający najmniej pojedynków w defensywie.

Co ze środkiem pola w Śląsku?

Gdy wrocławianie wygrywają, wszystko co najlepsze bierze się właśnie ze środka pola. Poprawa formy drużyny Tadeusza Pawłowskiego to właśnie zasługa wybrania właściwej kombinacji ze wszystkich środkowych pomocników w składzie – obecnie podstawowy jest duet Michał Chrapek - Jakub Łabojko – i ułożenie ich współpracy. Pierwszy jest odpowiedzialny bardziej za ofensywę, rozprowadzanie ataków i przyspieszanie akcji, gdy drugi jest aktywny w defensywie, umiejętnie asekuruje kolegów w bocznych sektorach i zalicza sporo przechwytów.

Potwierdza to sam Chrapek. – Można powiedzieć, że z Kubą dotarliśmy się na boisku, szczególnie w meczach, bo na treningu były sygnały, że się rozumiemy, ale dopiero w spotkaniach o punkty zaczęło to wyglądać tak, jak powinno. Kuba jednak dopiero wchodzi do ekstraklasy i na pewno staram się mu pomóc na tyle, ile mogę. Myślę, że w ostatnich meczach nasza współpraca wyglądała nieźle, choć może starcia z Legią do tego bym nie podpinał, bo zagraliśmy źle jako drużyna – podkreślał bardziej doświadczony z dwójki pomocników.

Jest jednak jeden problem: w ostatnich pięciu meczach ligowych tylko dwukrotnie zdarzyło się, by któryś z nich rozegrał pełne 90 minut. Także dlatego w ostatniej przerwie na reprezentację piłkarze Śląska pracowali mocniej. – Jeszcze wczoraj zespół był zmęczony, bo dużo trenowaliśmy. Teraz jest odbicie do góry, kompensacja. Jestem pewien, że będziemy w bardzo dobrej formie fizycznej i psychicznej na sobotni mecz – zapewniał dwa dni przed spotkaniem z Arka (sobota, godz. 18) szkoleniowiec Śląska. Od tego może zależeć dosyć sporo, w końcu forma domowa jego drużyny nie jest najlepsza. Pomijając wygraną 4:1 z Piastem Gliwice, w pozostałych pięciu meczach u siebie Śląsk strzelił tylko trzy gole, z dotychczasowych sześciu przegrywając połowę.

Czy Matej Pucko utrzyma serię?

Najpierw gol strzelony Zagłębiu Sosnowiec, dający spokojną dwubramkową przewagę. Kolejne trafienie to już mecz z Wisłą w Krakowie i to dające gwarancję trzech punktów. A przed przerwą na kadrę dał Koronie prowadzenie w starciu z Jagiellonią Białystok. Trzy ostatnie mecze i trzy gole - wejście do Ekstraklasy Mateja Pucko wydaje się więcej niż udane.

Zwłaszcza, że Gino Lettieri wie, jak nowego skrzydłowego w swoim zespole wykorzystać. W dwóch z trzech wymienionych spotkań ustawiał go na prawej stronie, ale na starcie z Jagiellonią już wybrał mu pozycję lewoskrzydłowego, a 24-letni Słoweniec należał do najlepszych na boisku. Często drybluje, wchodzi w pojedynki, ma sytuacje strzeleckie... Krótko mówiąc: jest zawodnikiem, jakiego Koronie dotychczas brakowało. Pucko robi różnicę.

Pytanie jednak, czy swoją szybkość, drybling oraz zdecydowanie zdoła wykorzystać w sobotę (godz. 20.30) w Poznaniu. Przeciwko Lechowi Koronie może być trudniej, ponieważ brakować jej będzie połowy z czteroosobowej defensywy. Nastawienie kielczan może być więc bardziej na kontry i w tym... jest szansa dla Pucko. To właśnie po takich szybkich akcjach poznaniacy stracili niemal połowę bramek z gry (4 z 9).

Jak poradzi sobie Kibu Vicuna?

– Znam Ekstraklasę, ale teraz będę pierwszym trenerem. Wisła Płock to bardzo dobra drużyna, zwłaszcza technicznie, która może grać dobrą, ofensywną piłkę. (...) Ale dla mnie piłka nożna nie jest tylko fazą ofensywną, czy defensywną – podkreślał na swojej pierwszej konferencji prasowej Kibu Vicuna, nowy szkoleniowiec Wisły Płock.

Jego szkoleniowemu debiutowi w lidze przeciwko Zagłębiu w Lubinie (niedziela, 15.30) przyglądać się będzie spore grono osób, które Hiszpana zdążyło doskonale poznać. Jako asystent Jana Urbana chętnie dzielił się uwagami dotyczącymi taktyki, był świetnym rozmówcą w każdym temacie piłkarskim. Jego praca – choć krótka – na Litwie była tam wysoko ceniona i również po pierwszych komentarzach w Płocku można odnieść pozytywne wrażenie.

– Jako zawodnicy polubiliśmy jego treningi, są fajne ćwiczenia, ale tylko po meczach będziemy mogli osądzić, na ile to daje efekty – dodawał Dominik Furman. Kilkudniowe zgrupowanie w Grodzisku Wielkopolskim ma przynieść efekty już przeciwko Zagłębiu, a Wisła ma co poprawić. Zwłaszcza w defensywie, w końcu drugiej najsłabszej w lidze, równie słabej u siebie, jak i na wyjazdach. Czy więc szkoleniowiec, który także jako asystent chciał promować ofensywną grę, wejdzie udanie w rolę tego naprawiającego defensywę?

Czy Legia zacznie strzelać u siebie?

Tylko Cracovia strzeliła mniej goli na własnym boisku od mistrzów Polski. Średnia Legii jest zresztą bardzo słaba - ledwie jedna zdobyta bramka na rozegrane w Warszawie spotkanie. Efektem tylko osiem punktów, a więc wynik na poziomie... dwunastej Miedzi Legnica. To również kwestia stwarzanych okazji: tylko dwóch celnych strzałów przeciwko Arce Gdynia (1:1), trzech z Lechią Gdańsk (0:0), pięciu z klęsce z Wisłą Płock (1:4).

To także kwestia dyspozycji napastników Ricardo Sa Pinto. Jose Kante był tym najskuteczniejszym snajperem Legii, lecz tylko na starcie sezonu. Obecnie czeka na trafienie w lidze od połowy sierpnia - już ponad dwa miesiące. Z kolei Carlos Lopez strzelił z Miedzią we wrześniu, lecz jego bilans nie jest najlepszy – ledwie ten gol w sześciu ostatnich występach. Przeciwko Śląskowi we Wrocławiu nawet nie wyszedł w pierwszym składzie. Zresztą tamto spotkanie w Legnicy jawi się jako wyjątek w jego meczach: oddał w nim aż cztery celne strzały, czyli więcej, niż w pozostałych spotkaniach z tej niekorzystnej dla napastnika serii.

Brak skuteczności Legii jest również widoczny przez liczbę goli strzelanych z gry - pod tym względem to najgorszy zespół w lidze (6 trafień). Owszem, mistrz Polski nadrabia stałymi fragmentami (10 trafień, najwięcej w Ekstraklasie). Sa Pinto uważa, że to nie kwestia doboru ustawienia. – Najlepszym systemem jest ten, którym wygrywa się mecze. Najważniejsze, by był on dopasowany do zawodników. On liczy się tylko na początku, jest intuicyjny, może się zmienić w trakcie gry. Od niego wychodzimy, wszystko zależy od dynamiki gry – tłumaczył Portugalczyk. Już w niedzielnym (godz. 18) starciu z Wisłą Kraków skuteczniejsze realizowanie tych planów trenera może być kluczowe. W końcu to mecz drugiej z trzecią drużyną Ekstraklasy.

Michał Zachodny

Zobacz również

© PZPN 2014. Wszelkie prawa zastrzeżone. Regulamin portalu Regulamin portalu 25.05.2018 Regulamin sklepu Regulamin sklepu (2014) Polityka prywatności
Wzór odstąpienia od umowy sprzedaży