Aktualności

Nowe twarze w LOTTO Ekstraklasie. Kto zachwyci, kto rozczaruje?

Rozgrywki07.02.2019 

Już w piątek na boiska wracają piłkarze LOTTO Ekstraklasy. Jak to zwykle bywa, kluby przeprowadzają ofensywę transferową, sięgając po wzmocnienia. Jakie nowe, zagraniczne twarze zobaczymy wiosną na naszych murawach?

ARKA GDYNIA

Agustin Baran, Rogelio Chavez

Arka sięgnęła po dwóch zagranicznych zawodników, który jesienią pozostawali bez klubu. Pierwszy z nich, Urugwajczyk Agustin Baran , to 24-letni lewoskrzydłowy, który posiada także polski paszport. Jest wychowankiem Penarolu Montevideo i już jako nastolatek sięgnął z tą drużyną po tytuł mistrza Urugwaju. Później przywdziewał jeszcze trykoty CA Boston River oraz Central Espanyol FC, a wiosną 2017 roku przybył do Europy. Podpisał umowę z czeską Mladą Boleslav, ale bardzo szybko wrócił do Ameryki Południowej. Wiosną minionego sezonu rozegrał 13 spotkań w urugwajskiej ekstraklasie w barwach CA Atenas. Jesienią pozostawał bez klubu. Baran ma za sobą występy w juniorskich reprezentacjach Urugwaju.

Debiut w seniorskiej reprezentacji, tyle że Meksyku, ma natomiast Rogelio Chavez . Niespełna 35-letni defensor przez zdecydowaną większość kariery zakładał koszulkę CDSyC Cruz Azul, z którym w 2014 roku wygrał środkowoamerykańską Ligę Mistrzów, a rok wcześniej uniósł Puchar Meksyku. Jesienią 2016 roku, po niemal 12 miesiącach bez regularnej gry, przeniósł się do peruwiańskiego FBC Melgar. W ostatnim czasie – podobnie jak Baran – pozostawał bez klubu.

CRACOVIA

Bojan Cecarić, Sergiu Hanca

W przeciwieństwie do Arki, Cracovia zakontraktowała dwóch piłkarzy, którzy są w rytmie meczowym. Pierwszym z nich jest Bojan Cecarić. To 25-letni napastnik, który ostatnio przywdziewał trykot Spartaka Subotica. Serbski piłkarz jesienią rozegrał 18 spotkań w rodzimej ekstraklasie, zdobywając trzy bramki. Cecarić ma wzmocnić rywalizację w ataku „Pasów” – jesienią najlepszy nominalny napastnik Cracovii, Airam Cabrera, strzelił bowiem jedynie cztery gole.

Bardzo ciekawie zapowiada się transfer Sergiu Hancy . To były już zawodnik Dinama Bukareszt, który jesienią grał regularnie, zakładając nawet opaskę kapitana. Zapisał na swoim koncie dwa gole, dorzucając do tego asystę. Hanca ma też na koncie cztery występy w seniorskiej reprezentacji Rumunii. Zagrał choćby w meczu kwalifikacji mistrzostw świata 2018 przeciwko Polsce. Z pewnością ma więc potencjał, by stać się podstawowym piłkarzem Cracovii.

GÓRNIK ZABRZE

Ishmael Baidoo, Martin Chudy, Walerian Gwilia, Giannis Mystakidis

Górnik Zabrze w poprzednim sezonie słynął głównie ze stawiania na polską młodzież. W bieżących rozgrywkach drużynie Marcina Brosza nie idzie już jednak tak dobrze i zabrzanie muszą bronić się przed spadkiem. Aby tego dokonać, klub zmienił nieco swoją politykę, sięgając zimą po czterech zawodników spoza granic Polski.

Spośród nich największym, międzynarodowym doświadczeniem dysponuje Walerian Gwilia. To niespełna 25-letni pomocnik, mający na koncie 19 występów i dwie bramki w reprezentacji Gruzji. Gwilia ma również ukraińskie obywatelstwo, właśnie w tym kraju występował w pierwszych latach seniorskiej kariery. Później przywdziewał barwy białoruskiego BATE Borysów, z którym dwukrotnie sięgnął po mistrzostwo kraju. Wiosną ubiegłego roku przeniósł się do FC Luzern, gdzie jednak nie zawsze miał miejsce w podstawowym składzie. Szwajcarski klub zdecydował się więc na wypożyczenie Gruzina do Górnika.

Interesująco zapowiada się też transfer Ishmaela Baidoo . To 20-letni skrzydłowy rodem z Ghany, który ostatnio występował w bułgarskim Semptewri Sofia. Był tam jedną z wyróżniających się postaci, cieszył się bardzo dużym zaufaniem trenera. Jesienią rozegrał w bułgarskiej ekstraklasie 19 meczów, w których zdobył trzy bramki. Do jego największych atutów zaliczyć można szybkość oraz siłę fizyczną. Ghańczyk podpisał umowę obowiązującą do czerwca 2022 roku, która może zostać przedłużona.

Bardzo znany klub w swoim CV ma Giannis Mystakidis. 24-letni grecki defensor wiosną ubiegłego roku występował w Panathinaikosie, ale wielkiej kariery tam nie zrobił. Poza „Koniczynkami” Mystakidis grał również między innymi w PAOK-u Saloniki (dwa razy zdobył z tą drużyną Puchar Grecji), a ostatnio w PAS Giannina. Nowy nabytek Górnika ma za sobą występy w młodzieżowych reprezentacjach tego kraju. Mystakidis został wypożyczony do końca sezonu.

Zabrzanie postanowili także wzmocnić rywalizację w bramce. W efekcie umowę z klubem parafował Martin Chudy, ostatnio golkiper Spartaka Trnava. Wcześniej Słowak grał między innymi w FC Nitra, Dukli Praga i FC Teplice. W tym sezonie wystąpił także w Lidze Europy, przyczyniając się też do wyeliminowania z tych rozgrywek warszawskiej Legii.

JAGIELLONIA BIAŁYSTOK

Andrej Kadlec, Stefan Scepović

Klub z Białegostoku robi się coraz bardziej zagraniczny. W zimowym okienku transferowym sprowadził jak dotąd wyłącznie obcokrajowców. Oprócz tych znanych już z polskich boisk, takich jak Jesus Imaz, Zoran Arsenić czy Martin Kostal, umowy podpisali dwaj piłkarze, którzy dotąd nie biegali po naszych murawach. Pierwszym z nich jest Andrej Kadlec, mistrz Słowacji z 2018 roku ze Spartakiem Trnava. 22-letni obrońca grał także w MSK Żylina. Jesienią rozegrał w barwach Spartaka dziesięć spotkań, ale początek wiosny straci – z powodu urazu opuścił zgrupowanie Jagiellonii w Turcji.

Prawdziwym piłkarskim obieżyświatem jest natomiast Stefan Scepović. Dla 29-letniego napastnika Jagiellonia będzie już… szesnastym klubem w karierze! Występował między innymi w takich drużynach, jak UC Sampdoria, Club Brugge, FK Partizan, Celtic FC czy Getafe CF, ale najlepszy sezon zaliczył w barwach Sportingu Gijon – wówczas w 39 meczach ligowych trafił do siatki 23 razy. Scepović ma też w dorobku cztery mistrzostwa kraju (dwa z Celtikiem, jedno z Partizanem i jedno z węgierskim Videotonem). Ponadto osiem razy wystąpił w drużynie narodowej, zdobywając jedną bramkę. Z Jagiellonią Serb związał się rocznym kontraktem z opcją przedłużenia.

KORONA KIELCE

Ognjen Gnjatić

Klub ze stolicy województwa świętokrzyskiego nie jest specjalnie aktywny na rynku transferowym. Jedynym wzmocnieniem drużyny jest podpisanie umowy z Ognjenem Gnjaticiem . To 27-letni defensywny pomocnik, który ma na koncie występy w młodzieżowych kadrach Bośni i Hercegowiny. Ostatnio występował w holenderskiej Rodzie JK Kerkrade, jesienią pojawiając się na boisku 14-krotnie.

LECH POZNAŃ

Timur Żamaletdinow

Bardzo ciekawego ruchu dokonali działacze poznańskiego Lecha. Drużynę prowadzoną przez Adama Nawałkę wzmocni wiosną Timur Żamaletdinow. Wiele aspektów przemawia za tym, że napastnik „Kolejorza” może znacząco wzmocnić konkurencję w ataku. Niespełna 22-letni Rosjanin niemal całą dotychczasową karierę spędził w CSKA Moskwa, sięgając z tą ekipą po krajowy Superpuchar. Żamaletdinow jesienią pełnił głównie rolę zmiennika, ale zdołał w lidze zagrać 12 razy i zdobyć w tym czasie trzy bramki. Dostał także szansę występów w Lidze Mistrzów. Jeżeli Adam Nawałka zdecyduje się na niego postawić, wypożyczony z CSKA piłkarz może stać się jednym z najciekawszych zawodników na naszych boiskach.

LEGIA WARSZAWA

Iuri Medeiros, Luis Rocha, Salvador Agra

Legia, a właściwie trener Ricardo Sa Pinto, postawiła zimą na kierunek portugalski. W efekcie w stolicy pojawili się trzej zawodnicy z tego kraju. Interesująco wygląda sprowadzenie Iuriego Medeirosa. To młodzieżowy wicemistrz Europy z 2015 roku, obecnie związany kontraktem ze Sportingiem CP, z którego został wypożyczony do Legii. Medeiros jest 24-letnim skrzydłowym, a ostatnie 1,5 roku spędził w Genoa CFC, będąc jesienią klubowym kolegą Krzysztofa Piątka. Furory nie zrobił – w czasie pobytu we Włoszech rozegrał zaledwie 13 ligowych spotkań.

Niezbyt regularnie występował ostatnio także Luis Rocha. Niespełna 26-letni lewy obrońca lub pomocnik z rundy na rundę dostawał coraz mniej szans w portugalskim Panetolikosie i postanowił poszukać szczęścia w Polsce. Wcześniej Rocha grał w Vitorii Guimaraes, ma też za sobą występy w juniorskich reprezentacjach Portugalii.

Zagadką pozostaje też Salvador Agra. Urodzony w 1991 roku pomocnik ostatnią rundę spędził na wypożyczeniu w hiszpańskim drugoligowcu, Cadiz CF, gdzie zaliczył sześć spotkań. Wcześniej grał między innymi w Realu Betis, AC Siena oraz Sportingu Braga. W ubiegłym roku w barwach CD Aves sięgnął po Puchar Portugalii. Z Legią związał się dwuipółletnim kontraktem.

MIEDŹ LEGNICA

Bozo Musa, Joan Roman

Miedź w zimowym okienku transferowym zwróciła się ku południu. Absolutnie nową twarzą w LOTTO Ekstraklasie będzie Bozo Musa – 30-letni obrońca, ostatnio występujący w Slavenie Koprivnica. Bośniak z chorwackim paszportem jesienią rozegrał trzynaście ligowych spotkań, a wcześniej przywdziewał koszulki między innymi RNK Split oraz NK Zagrzeb.

Na polskie boiska wraca natomiast Joan Roman. Niespełna 26-letni pomocnik ma w CV między innymi Manchester City (w którym jednak w lidze nie zadebiutował), przez trzy lata był także piłkarzem drugiej drużyny FC Barcelona. Grał też w Villarreal CF, Sportingu Braga i Nacionalu Funchal, a w sezonie 2016/2017 grał dla Śląska Wrocław. Tam jednak nie spełnił pokładanych w nim nadziei i po krótkim pobycie w Portugalii trafił do cypryjskiego AEL-u Limassol. Jesienią zagrał pięć meczów w tamtejszej ekstraklasie, zdobywając dwie bramki.

POGOŃ SZCZECIN

Santeri Hostikka, Jin Izumisawa

W dwóch bardzo różnych kierunkach wzmocnień poszukała szczecińska Pogoń. Jeden z nich to Finlandia – coraz częściej penetrowany rynek piłkarski. Efektem jest pozyskanie przez „Portowców” Santeriego Hostikki. To niespełna 22-letni napastnik, ostatnio występujący w FC Lahti. W minionym sezonie (liga fińska gra systemem wiosna-jesień) Hostikka zagrał w 28 meczach, zdobywając cztery bramki. W 2016 roku wywalczył z FC Lahti Puchar Ligi. W Szczecinie wiązane są z nim spore nadzieje, stąd długi, bo aż 3,5-letni kontrakt.

Umowę z Pogonią podpisał też Jin Izumisawa. 27-letni pomocnik związał się z „Portowcami” na krócej niż Hostikka, bo na dwa lata, ale w kontrakcie zapisano możliwość jego przedłużenia. Jesień Izumisawa spędził na wypożyczeniu w Tokyo Verdy, gdzie zagrał w siedemnastu ligowych spotkaniach, strzelając trzy gole. Po zakończeniu rundy wygasła też jego umowa z Gambą Osaka, więc Japończyk był wolnym zawodnikiem. W Szczecinie na pewno liczą, że swą grą Izumisawa nawiąże do poczynań Takafumiego Akahoshiego, który w sezonie 2015/2016 wniósł do gry Pogoni sporo jakości.

ŚLĄSK WROCŁAW

Lubambo Musonda

Polscy kibice zapewne dobrze pamiętają lipcową batalię Lecha Poznań z Gandzasarem Kapan w I rundzie kwalifikacji Ligi Europy. Lechici awans uratowali dopiero w doliczonym czasie gry, a jedną z bramek dla drużyny z Armenii zdobył Lubambo Musonda. Zambijczyk kolejną okazję do pokonania bramkarza Lecha będzie miał już wiosną, gdyż podpisał właśnie kontrakt ze Śląskiem Wrocław. Jesienią Musonda wystąpił w 17 meczach, pięciokrotnie trafiając do siatki. Blisko 24-letni skrzydłowy jest też etatowym reprezentantem Zambii. Zagrał w niej już 23 razy, strzelając dwa gole.

WISŁA KRAKÓW

Vukan Savicević

Targany problemami klub z Krakowa zimą wzmacniał się głównie zawodnikami z juniorskich zespołów „Białej Gwiazdy”, a także graczami wracającymi z wypożyczeń. Wyjątkiem jest Vukan Savicević, 25-letni pomocnik z Czarnogóry, posiadający także serbskie obywatelstwo. Savicević profesjonalną karierę rozpoczynał w Crvenie zveździe, z którą dwa razy wywalczył mistrzostwo Serbii. Od 2015 roku przywdziewał trykot Slovana Bratysława i od tego czasu dopisał do swojego konta dwa Puchary Słowacji. Jesienią Savicević rozegrał co prawda szesnaście spotkań w słowackiej ekstraklasie, ale pełnił głównie rolę zmiennika. W osłabionej Wiśle może jednak dobrze się odnaleźć i dać drużynie nieco jakości.

WISŁA PŁOCK

Angel Garcia, Justinas Marazas

Obok dobrze znanych na polskim rynku Ariela Borysiuka i Grzegorza Kuświka, Wisła Płock sięgnęła zimą po dwóch obcokrajowców. Jeden z nich może pochwalić się grą w Realu Madryt, ale była to jedynie drużyna C „Królewskich”. Angel Garcia , bo o nim mowa, występował też w Realu Valladolid, a wiosnę 2018 roku spędził w Cultural y Deportiva Leonesa. Jesienią pozostawał bez klubu, a formę będzie się starał odbudować w zespole „Nafciarzy”.

Drugim nabytkiem Wisły jest Justinas Marazas. Niespełna 19-letni Litwin wychowywał się w Ateitisie Wilno, skąd w 2016 roku trafił do Traku FC. W minionym sezonie w litewskiej ekstraklasie wystąpił 30 razy, trafiając do siatki siedmiokrotnie. W Wiśle zagra na zasadzie wypożyczenia, które wygaśnie z końcem sezonu. Dla młodziutkiego pomocnika będzie to szansa na pokazanie swoich umiejętności szerszej publiczności.

ZAGŁĘBIE SOSNOWIEC

Giorgi Gabedawa, Lukas Gressak, Lukas Hrosso, Giorgi Iwaniszwili, Giorgos Mygas, Martin Toth

Zagłębie Sosnowiec wiosną czeka bardzo trudna batalia o zachowanie bytu w LOTTO Ekstraklasie. Nic więc dziwnego, że działacze postanowili szybko poszukać wzmocnień zespołu. Ich sieci zostały rzucone głównie poza granice Polski, w efekcie czego umowy z klubem parafowało sześciu obcokrajowców.

Dwóch z nich to Gruzini. Pierwszy z nich to Giorgi Gabedawa, który ma być lekiem na kiepską grę Zagłębia w ofensywie. 29-latek w minionym sezonie występował w Czichurze Saczchere, gdzie w 35 meczach zdobył 22 bramki. To wystarczyło, by właśnie w jego ręce powędrował tytuł króla strzelców ligi gruzińskiej. Gabedawa grał też między innymi w ukraińskim Illicziwcu Mariupol i Dinamie Batumi.

Barwy Zagłębia wiosną przywdzieje też rodak Gabedawy, Giorgi Iwaniszwili. W poprzednim sezonie 29-letni napastnik, legitymujący się także szwajcarskim paszportem, występował w Dinamie Tbilisi. Wcześniej był zawodnikiem między inymi FC Zurich. Iwaniszwili ma też za sobą występy w młodzieżowych reprezentacjach Gruzji.

Drugim głównym kierunkiem obranym przez Zagłębie okazała się Słowacja. Dwóch piłkarzy – Lukas Gressak i Martin Toth – trafiło do Sosnowca ze Spartaka Trnava. Obaj są doświadczonymi obrońcami, którzy w ubiegłym roku sięgnęli ze Spartakiem po mistrzostwo kraju, będąc istotnymi ogniwami drużyny. Ze Słowacji, tyle, że z FC Nitra, do Zagłębia trafił także Lukas Hrosso. Niemal 32-letni bramkarz ma być konkurencją dla Dawida Kudły. Wcześniej Hrosso grał między innymi w Slovanie Bratysława, Slovanie Liberec i Dukli Praga.

Ma swojego Greka Górnik Zabrze, ma także Zagłębie. Wiosną w drużynie z Sosnowca zobaczymy Georgiosa Mykasa. To blisko 25-letni obrońca, który od początku swojej kariery występował w Panetolikosie. Był więc klubowym kolegą nowego nabytku Legii Warszawa, Luisa Rochy. Jesienią nie zagrał jednak w żadnym meczu i jego dyspozycja będzie sporą zagadką.

Zobacz również

© PZPN 2014. Wszelkie prawa zastrzeżone. NOWY REGULAMIN ŁNP od 25.03.2019 Regulamin portalu DO 25.03.2019 Polityka prywatności