Aktualności

[MŁODZIEŻ EKSTRAKLASY] Majecki, Karbownik, Płacheta, Jóźwiak... Wszystkie sylwetki w jednym miejscu

Rozgrywki21.07.2020 
Zakończył się sezon PKO Ekstraklasy, zakończyliśmy więc nasz stały cykl „Młodzież Ekstraklasy”, w którym prezentowaliśmy sylwetki młodzieżowców poszczególnych drużyn. Jako pierwszego przedstawiliśmy Kamila Antonika z Arki Gdynia, a ostatniego Karola Filę z Lechii Gdańsk. Łącznie powstało na temat młodych zawodników 37 tekstów, które zebraliśmy w jednym miejscu. Naszej uwadze nie uszedł żaden wyróżniający i wybijający się w lidze młodzieżowiec. Autor cyklu stworzył z zawodników do 22. roku życia jedenastkę, sugerując się ich wpływem na zespół oraz statystykami. W bramce Radosław Majecki , który od lipca jest piłkarzem AS Monaco, a przeszedł tam dzięki bardzo dobrej postawie w Legii Warszawa. Młodzieżowy reprezentant Polski bronił w 33 meczach, wpuścił 31 bramek, 12 razy zachował czyste konto. Jego droga do ekstraklasy zaczęła się w Arce Pawłów.

– Przyjechałem tam w sobotę i wykonałem kilka ćwiczeń z tym ich talentem, chciałem wybadać sytuację. Szybko zorientowałem się, że rzeczywiście mamy do czynienia z bardzo zdolnym chłopakiem. Miał super warunki fizyczne, w bramce spisywał się rewelacyjnie. Nie miałem dużo czasu do namysłu, bo już w poniedziałek zaczynały się mistrzostwa. Zastanawiałem się: brać go czy nie?! Zabrałem! Teraz można powiedzieć, że wtedy, od turnieju w Łodzi, rozpoczęła się piłkarska kariera Radka – opowiadał Waldemer Rak, prezes Akademii Piłkarskiej Star Starachowice.



Trzyosobowy blok obronny tworzą: Kamil Piątkowski z Rakowa Częstochowa, Przemysław Wiśniewski z Górnika Zabrze oraz Michał Karbownik z Legii . Piątkowski odnalazł się w trudnym systemie trenera Marka Papszuna, z czasem zyskał coraz większe zaufanie swojego szkoleniowca, który w drugiej części sezonu regularnie stawiał na 20-latka.

– Bardzo dużo zawdzięczam rodzicom, zwłaszcza tacie, który zawsze mnie wspierał i był za mną. Potrafił jechać samochodem nawet sześć godzin godzin do Lubina, byle tylko obejrzeć mnie w akcji i wrócić z powrotem. Zawsze był szczery wobec mnie. Inspirował mnie do ciągłej pracy nad sobą. Pomagał mi w trudnych chwilach. W takich momentach powtarzał, że muszę być cierpliwy, ciężko pracować, a osiągnę swój cel. Powtarzał, abym koncentrował się na konkretnym działaniu. Radził, że mam być spokojny, wszedł w mecz z dobrym podaniem i skupił się na tym, co mogę zrobić najlepiej – mówił piłkarz Rakowa.



Wiśniewski z kolei wiele zyskał, grając u boku Pawła Bochniewicza. Wystąpił w 35 spotkaniach, strzelił dwa gole. Stworzył solidną zaporę w defensywie zabrzan. Jacek Wiśniewski rozegrał grubo ponad 100 meczów w ekipie z Zabrza, 166 razy pojawiał się na boiskach ekstraklasy. Przemek na razie nie jest w połowie tej drogi. – Wiem, że nosząc nazwisko Wiśniewski, ludzie związani z Górnikiem mają szczególne oczekiwana wobec kogoś takiego. Tata osiągnął tyle, co mógł w tamtym czasie, przecież nie grał w topowych drużynach. Dla Górnika robił, co mógł. Zawsze kierował się dobrem tego klubu. Nawet przy zmianie barw brał pod uwagę to, w jakich relacjach żyją kibice dwóch klubów. Chciał być fair wobec kibiców – podkreślał Przemysław, prywatnie syn Jacka Wiśniewskiego.



Karbownik to jedno z objawień zakończonego sezonu. Piłkarz absolutnie kluczowy dla warszawian. 19-latek zaliczył siedem asyst, swoją grą pokazał, co to znaczy nowocześnie grający boczny obrońca, chociaż Piotr Kobierecki, prowadzący obecnie Legię II, który pracował w przeszłości z zawodnikiem widzi w nim materiał na środkowego pomocnika. – Klasyczna ósemka. Ma bardzo dobrą motorykę, przebojowość, nie kalkuluje. Można o nim powiedzieć, że to samorodny talent – podkreślał Kobierecki. 




Spośród młodzieżowców występujących w drugiej linii najwięcej pokazali i dali swoim drużynom: Przemysław Płacheta (Śląsk Wrocław), Jakub Moder (Lech Poznań), Tomasz Makowski (Lechia Gdańsk), Sebastian Milewski (Piasta Gliwice) oraz Kamil Jóźwiak.

Płacheta w klasyfikacji kanadyjskiej uzbierał 13 punktów (osiem goli, pięć asyst). Nie mamy co do tego wątpliwości, że był nie tylko liderem Śląska, ile czołowym skrzydłowym ekstraklasy. – Przemek to nie jest piłkarz, którego definiuje potencjał szybkościowy. Mówimy o chłopaku, który potrafił robić z piłką rzeczy niebywałe. Technicznie był najbardziej zaawansowanym zawodnikiem w zespole. Szybkość i technika poszły u niego w parze. U nas po trzech, czterech miesiącach jak już odpalił to był poza zasięgiem pod względem piłkarskim i motorycznym – mówił Michał Maliszewski, trener Płachety w juniorach MKS Polonia Warszawa.



Moder (pięć goli i cztery asysty) wygrał z czasem rywalizację o miejsce w składzie z Karlo Muharem. W ekstraklasie dał się poznać jako ten od atomowego strzału – Mocne uderzenie z dystansu – największy atut Kuby. Po stronie plusów wymieniłbym również dobrą grę głową, przegląd pola, odpowiednią decyzyjność. Może powinien lepiej wywiązywać się z zadań defensywnych, natomiast w ofensywie daje dużo drużynie – stwierdził Wojciech Tomaszewski, pracujący z Moderem w juniorach Lecha.



Wysokie notowania miał w Lechii Makowski. Pomocnik grał w 28 meczach, 22 razy w podstawowej jedenastce. Miał co prawda tylko jedną asystę (bez gola), niemniej pełnił ważnę rolę w trzyosobowym składzie środka pola. Właśnie występy w drużynie narodowej najmocniej uwypuklają możliwości Makowskiego. – Powiedziałbym, że to zawodnik nie z tego pokolenia. Żaden tam „mister gadżet”, który szpanuje. Tomek jest stuprocentowym facetem, który wie czego chce. Robi wszystko to, co mu się powie, tylko cztery razy mocniej – przyznał Piotr Stokowiec, szkoleniowiec biało-zielonych.



Milewski (dwa gole oraz dwie asysty) był mocnym ogniwem w zespole Waldemara Fornalika. I choć liczby tego nie oddają, dużo w Piaście od niego zależało. – Wszechstronnie uzdolniony sportowo. Reprezentował szkołę także w zawodach z piłki nożnej, koszykówki, piłki ręcznej, czwórboju lekkoatletycznego. Pełnił funkcję kapitana Mławianki i szkolnej drużyny, która była najlepsza w regionie. Mózg drużyny, bardzo inteligenty – charakteryzował Milewskiego Michał Golian, nauczyciel pilkarza, a potem też trener w Mławiance.



Jóźwiak to najefektywniejszy młodzieżowiec PKO Ekstraklasy (osiem goli, cztery asysty). Różnicę na boisku robił dzięki swojej przebojowej grze – Kamil może oraz powinien być stawiany jako modelowy przykład budowania kariery. Dorósł do tego, by wyjechać za granicę. Udowadnia przy tym, że nie trzeba opuszczać kraju zbyt wcześniej, tylko zostać i budować swoją wartość. Wkrótce stanie się wizytówką Lecha na świat, jeśli już nią nie jest – przyznał były trener Jóźwiaka m.in w rezerwack poznańskiego klubu Ivan Djurdjević.



W przodzie stawiamy na duet: Bartosz Białek – Patryk Klimala. Białek przebojem wdarł się do składu Zagłębia. Już w ekstraklasowym debiucie strzelił gola. Sezon zakończył z dziewięcioma trafieniami. – Widziałem wielu zawodników, którzy wchodzili do pierwszej drużyny. Ale nie przypominam sobie piłkarza, który zaliczył tak dobry debiut. Już od pierwszych minut jego debiutu widać było, że nie ma żadnych obaw. To pokazuje, że ma mocną głowę. W oczy rzuca się bardzo dobra technika użytkowa Bartka – przyznał asystent trenera lubinian Martina Seveli Paweł Karmelita.



Przygoda Klimali z Polską skończyła się w rundzie jesiennej, ale zdążył w tym sezonie zdobyć siedem bramek, zaliczając przy tym dwie asysty. – Przyznam szczerze, że wtedy Patryk był lepiej zapowiadającym się zawodnikiem niż Piątek. Czekam na apogeum formy Klimali, gdy wystrzeli na dobre. Piłka to nie tylko składowa talentu, umiejętności, ale też głowa, szczęście. Skoro Krzyśkowi się udało, to wierzę, że z Patrykiem będzie tak samo – mówił Rafał Markowski, który poznał Klimalę jako młodego chłopaka w Lechii Dzierżoniów. 


Pozostałe sylwetki znajdziecie pod linkami:

Arka:
Kamil Antonik

Jakub Wawszczyk

Lechia:
Rafał Kobryń

Karol Fila

Legia:
Bartosz Slisz

Pogoń:
Sebastian Kowalczyk

Marcin Listkowski

Maciej Żurawski

Cracovia:
Kamil Pestka

Sylwester Lusiusz

Lech Poznań:
Tymoteusz Puchacz

Jakub Kamiński

Filip Marchwiński

Jagiellonia:
Bartosz Bida

Wisła Płock:
Damian Michalski

Wisła Kraków:
Damian Pawłowski

Aleksander Buksa

Mateusz Hołownia

Zagłębie Lubin:
Łukasz Poręba

Patryk Szysz

Raków Częstochowa:
Jakub Apolinarski

Daniel Mikołajewski

Górnik Zabrze:
David Kopacz

Korona:
Paweł Sokół

Mateusz Spychała

ŁKS:
Jan Sobociński

Przemysław Sajdak

Zobacz również

© PZPN 2014. Wszelkie prawa zastrzeżone. NOWY REGULAMIN ŁNP od 25.03.2019 Regulamin portalu DO 25.03.2019 Polityka prywatności