Aktualności

[LOTTO Ekstraklasa] Zmierzch klasycznych dziesiątek

Rozgrywki22.02.2018 
W poprzednim sezonie w czołowej dwudziestce najlepiej asystujących było aż siedmiu zawodników grających na pozycji rozgrywającego, walkę o mistrzostwo kraju w zasadzie rozstrzygnął pojedynek Konstantina Vassiljeva i Vadisa Odjidji-Ofoe. Jednak w obecnych rozgrywkach obserwujemy zdecydowany trend, który świadczy o coraz mniejszej potrzebie stawiania na typowe „dziesiątki”.

Po pierwsze, forma

Był to prawdopodobnie jeden z najbardziej rozczarowujących występów Konstantina Vassiljeva w barwach Piasta Gliwice. W otwierającym rundę rewanżową meczu z Jagiellonią Białystok wytrwał na boisku nieco ponad godzinę, przegrał wszystkie pojedynki, żaden z trzech strzałów nie był celny, ani jedno kluczowe podanie nie dotarło do jego kolegi.

A przecież mowa o najlepszym asystencie poprzedniego sezonu i zwycięzcy klasyfikacji kanadyjskiej (gdzie liczone są również zdobyte bramki). Jednak Vassiljev po transferze powrotnym do Piasta gra po prostu słabo – do tej pory zaliczył tylko jedną asystę w lidze. Jego niemoc jest poniekąd symboliczna dla ogólnej słabości piłkarzy na tej pozycji, zwłaszcza, gdy spojrzy się na grę gliwiczan bez niego w drugiej wiosennej kolejce. Waldemar Fornalik zdecydował się wystawić dwóch napastników, po przerwie zamiast Estończyka wybrał do wprowadzenia następną „dziewiątkę” i to Mateusz Szczepaniak oraz Michal Papadopulos zagwarantowali im zwycięstwo.

– Od kiedy jestem w Piaście, chwalono nas za grę i stworzone sytuacje, ale nie przekładało się to na wyniki – mówił trener zespołu. – Teraz może nie byliśmy efektowni, ale za to efektywni – dodawał Fornalik, który w Gdańsku z Estończyka nie skorzystał. Można to odnieść do Vassiljeva – w końcu pod względem kluczowych podań wciąż Estończyk znajduje się w najlepszej dziesiątce ligi (65 zagrań). Jednak na to, by stworzyć mu miejsce na zagranie zbyt często i zbyt dużo musieli pracować inni, co wpływało m.in. na przewidywalność Piasta.

Jednak można również wskazać kolejne „dziesiątki”, które po niezłym poprzednim sezonie teraz nie potrafią dorównać formą. Radosław Majewski z Lecha Poznań ma tylko dwie asysty w tym sezonie, jakby symbolizując niską kreatywność całej drużyny. Zimą jednym z tematów przewodnich przygotowań „Kolejorza” było wydobycie z Majewskiego tego, co najlepsze – prostopadłych podań, wejść w drugie tempo w pole karne – ale na restart sezonu w Gdyni zasiadł on na ławce rezerwowych. W drugim meczu z Pogonią Szczecin wyszedł w podstawowym składzie, lecz został zmieniony po godzinie gry.

Podobnie można napisać w kontekście Mateusza Szwocha (jedna asysta na ponad 1500 minut gry), Filipa Starzyńskiego (długo kontuzjowany, trzy asysty) i Miroslava Radovicia, który dopiero wiosną zaliczył pierwsze minuty w tym sezonie.

Po drugie, transfery

Łatwo wskazać kolejny powód takich zmian. Ten, którego przesunięcie na „dziesiątkę” odmieniło Legię w poprzednim sezonie, Vadis Odjidja-Ofoe, gra już w greckiej ekstraklasie. Z kolei Ryota Morioka odszedł ze Śląska Wrocław do Waasland-Beveren, a od wiosny występuje w Anderlechcie Bruksela. Nawet Javi Hernandez, który w Górniku Łęczna był liderem drużyny (cztery gole i siedem asyst) zanim trafił do Cracovii to rozegrał kilka spotkań w azerskiej Qabali.

Ale powinno chodzić również o transfery do klubów i zawodników, którzy choćby tych piłkarzy mogliby zastąpić w klasyfikacji asyst. Jednak Martin Pospisil – przyszedł do Jagiellonii za Vassiljeva – potrzebował całej rundy i modyfikacji taktycznej ze strony trenera, by zacząć znaczyć więcej dla drużyny z Białegostoku. Z kolei we Wrocławiu zamiast nowej „dziesiątki” ściągano napastników, Marcina Robaka oraz Arkadiusza Piecha. Efekt jest taki, że choć ten duet ma wspólnie już siedemnaście goli, to jedyną asystą spośród wrocławskich „dziewiątek” popisał się dopiero tydzień temu 18-letni Sebastian Bergier, który pod nieobecność duetu dostał szansę występu w pierwszym składzie.

W Legii Odjidję-Ofoe starano się zastąpić Cristianem Pasquato, który co prawda zaliczył trzy asysty, lecz nie prezentował wysokiego poziomu na tyle regularnie, by utrzymać miejsce. W efekcie z piętnastu meczów tylko raz zagrał pełne 90 minut, a zimą Romeo Jozak zmienił system na 4-3-3, by jak przyznał „najlepiej wykorzystać potencjał zawodników”. Krótko mówiąc, zaakceptował brak klasowej „dziesiątki”, przynajmniej do powrotu do wysokiej formy Miroslava Radovicia.

Zawodzą inne „dziesiątki” – Kamil Wojtkowski zaliczył dwie asysty po powrocie z akademii w Lipsku, Patryk Lipski również dwa ostatnie podania, a w Gdańsku gra coraz mniej, a jeśli już, to coraz bliżej linii obrony. Coraz lepiej prezentuje się Semir Stilić w Wiśle Płock, lecz tam lepsze liczby notują skrzydłowi, niż bośniacki rozgrywający. Sergei Krivets w Arce Gdynia zaliczył jedną asystę i wchodzi głównie jako zmiennik, w Sandecji rolę „dziesiątki” wypełniał głównie Wojciech Trochim, lecz on w swoim dorobku ma w tym sezonie wyłącznie trzy strzelone gole. Goran Cvijanović dopiero wiosną zaliczył pierwszą asystę w barwach Korony Kielce, choć często gra jako drugi napastnik, a nawet skrzydłowy.

Klasową dziesiątkę, która byłaby dopasowana do wymagań fizycznych – a te w Ekstraklasie są najważniejsze – po prostu brakuje, zresztą kluby wolą inwestować w napastników, skrzydłowych czy środkowych obrońców. Może rozgrywający nie tylko stali się towarem zbyt luksusowym dla polskich drużyn, lecz wydatkiem już nie niezbędnym. Wobec zmieniających się wymagań ligi zmieniły się również priorytety w samej grze.

Po trzecie, taktyka

System gry zmieniła Legię, bliżej 4-3-3 gra również Jagiellonia, Arka Gdynia i Cracovia ustawiają się w 4-1-4-1, są zespoły, które lepiej radzą sobie w 4-4-2, pojawiają się pomysły alternatywne, jak „choinka”, czyli 4-3-2-1 Wisły Kraków, lub plany z trójką środkowych obrońców i różnymi możliwościami rotacji pozycjami w ataku (Zagłębie, Lechia). W ostatniej kolejce tylko trzy zespoły wybrały dominujące dotychczas ustawienie 4-2-3-1 w którym jest miejsce na klasyczną „dziesiątkę”.

Taka różnorodność poniekąd wpływa na to, że coraz rzadziej dwa zespoły ustawione identycznie „kasują” swoje atuty w bezpośrednich starciach, w konkretnych strefach, a więc mecze są coraz bardziej otwarte. Także dlatego pierwsza wiosenna kolejka była najbardziej obfitującą w gole w XXI wieku, a następna utrzymała tempo (także 26 zdobytych bramek).

W tym wszystkim trenerzy nawet jak mogą korzystać z „dziesiątek” w swoich składach, to ustawiają ich na skrzydle (jak Kaspera Hamalainena w Legii lub Darko Jevticia w Lechu), by mieli i większą swobodę, i powodowali więcej zaskoczenia zbiegając do środka pola z bocznej strefy. Inne rozwiązanie wybrał Joan Carrillo, który za plecami napastnika (Carlitosa) ustawia blisko siebie… dwóch skrzydłowych. Wprowadzając na Arkę Gdynia Jesusa Imaza tłumaczył, że potrzebował „jego łamania linii, szukania gry i wolnych przestrzeni”. Ta rola wymagała kogoś bardziej dynamicznego, niż zwykle statyczne „dziesiątki” w Ekstraklasie.

Zresztą wystarczy spojrzeć na to, jacy piłkarze przewodzą w klasyfikacji asyst: są to Rafał Kurzawa (boczny pomocnik), Łukasz Wolsztyński (cofnięty napastnik), Szymon Drewniak (środkowy pomocnik), Alan Czerwiński (boczny obrońca), George Merebaszwili (skrzydłowy), Darko Jevtić (rozgrywający zepchnięty na skrzydło), Carlitos (napastnik)... Nie ma pośród dwudziestu czołowych asystentów ani jednego piłkarza grającego typowo na pozycji numer dziesięć. To też symbol tego, że pewien sposób gry na nich oparty stał się w Ekstraklasie zbyt przewidywalny, a więc szuka się nowych rozwiązań taktycznych, nawet jeśli musi to oznaczać dla rozgrywających potrzebę adaptacji na innej pozycji. Część to przetrwa, innych wypchną szybsi skrzydłowi (Konrad Michalak), bardziej fizycznie grający napastnicy (Wolsztyński), albo biegający po całej długości boiska środkowi pomocnicy (Jakub Piotrowski, Szymon Żurkowski). Dla piłkarzy w typie Vassiljeva skończył się w polskiej lidze czas błyszczenia.

Michał Zachodny

Zobacz również

© PZPN 2014. Wszelkie prawa zastrzeżone. Regulamin portalu Regulamin portalu 25.05.2018 Regulamin sklepu Regulamin sklepu (2014) Polityka prywatności
Wzór odstąpienia od umowy sprzedaży