Aktualności

[LICZBY WEEKENDU] Debiutanckie bramki, „fałszywy napastnik” Wisły i nieskuteczność Sandecji

Rozgrywki13.08.2017 

W weekend rozegrano sześć z ośmiu spotkań piątej kolejki Lotto Ekstraklasy, ale działo się wystarczająco, by liczbowo przedstawić te wydarzenia. Tym razem skupiamy się na zawodnikach, którzy w ostatnich dniach zaliczyli swoje pierwsze trafienia w lidze lub w danym klubie. Sprawdzamy również statystyki Carlitosa, który rozstrzygnął derby Krakowa i podkreślamy wysoką formę Bartosza Rymaniaka z Korony Kielce.

1 - swojego pierwszego gola w Ekstraklasie strzelił Alan Czerwiński, zawodnik Zagłębia Lubin. Dla 24-latka grającego na pozycji cofniętego skrzydłowego to podkreślenie ostatnio bardzo dobrej formy - zaliczył asysty w poprzednich meczach z Bruk-Betem Termaliką i Pogonią Szczecin. W spotkaniu z Lechem Poznań doprowadził do wyrównania, oprócz tego skutecznie łącząc grę w obronie i w ataku. Oprócz trzech kluczowych podań (dwóch dokładnych), pięciu dryblingów (trzech udanych) i dwóch celnych strzałów, Czerwiński wygrał aż 68% pojedynków oraz miał dwie próby odbiorów.

8 - tyle prób kluczowych podań miał Krzysztof Mączyński w meczu z Piastem Gliwice, w tym aż siedem zagrań było dokładnych. Dodatkowo reprezentacyjny pomocnik strzelił pierwszego gola dla nowego klubu w lidze, miał cztery udane z sześciu prób odbiorów, jeden skuteczny drybling i 81% dokładnych z 70 podań.

10 - tyle dryblingów miał w meczu derbowym z Cracovią bohater Wisły Kraków, Carlitos. Hiszpan - w pierwszej połowie grający jako napastnik, w drugiej za plecami Pawła Brożka - rozstrzygnął losy spotkania dwoma golami w ostatnich dziesięciu minutach. Jednak warto podkreślić różnicę, która wynikała z jego roli: gdy przed przerwą był "dziewiątką", nie oddał ani jednego strzału, nie wygrał żadnego z dziewięciu pojedynków i nie miał ani jednej próby dryblingu. Wejście napastnika na drugą część zmieniło grę Carlitosa, który zaczął sprawiać więcej problemów rywalom - miał aż siedem zagrań w pole karne (cztery dokładne), wygrał dziewięć z osiemnastu pojedynków, w tym z wspomnianych dziesięciu dryblingów 60% było skutecznych. W tym dwa w tej indywidualnej akcji, która przyniosła wyrównanie.

14 - tyle kluczowych podań zaliczyli piłkarze Sandecji Nowy Sącz w meczu z Wisłą Płock i... był to pierwszy raz w tym sezonie, gdy mieli ich więcej od rywali. Na niewiele się to jednak zdało, ponieważ z jedenastu strzałów tylko jeden mieli celny, a goście za sprawą gola Kamila Bilińskiego wygrali to spotkanie. Co ciekawe, Sandecja była tak mało efektywna w spotkaniu, w którym miała najwyższe w tym sezonie posiadanie piłki - 56%.

15 - tylu minut na boisku w swoim debiucie w Ekstraklasie potrzebował Rafał Wolsztyński, by strzelić swojego premierowego gola. I to jakże ważnego, dającego wyrównanie w meczu z Arką Gdynia i ratującego punkt dla Górnika Zabrze. Szansę 22-latek zawdzięcza bardzo dobrej postawie w spotkaniu Pucharu Polski z Sokołem Ostróda (3:1) w środku tygodnia, gdy zagrał cały mecz i strzelił dwa gole. Jego trafienie z Arką to również pierwszy "polski" gol dla Górnika w Ekstraklasie, gdyż wcześniej z zespołu Marcina Brosza bramki zdobywali wyłącznie Hiszpanie - Igor Angulo oraz Dani Suarez.

71% - tyle pojedynków z 21 podjętych wygrał Bartosz Rymaniak, jeden z najlepszych zawodników zamykającego weekend spotkania Ekstraklasy. Jego Korona Kielce co prawda przegrała u siebie z Jagiellonią Białystok (2:3), ale prawy obrońca strzelił gola w drugim kolejnym spotkaniu ligowym. Oprócz tego był skuteczny w odbiorze (cztery z pięciu prób udanych), groźny w ofensywie (trzy dokładne kluczowe podania, dwa z trzech dryblingów skuteczne) i tym samym potwierdził wysoką formę w obecnym sezonie. Z gry Rymaniaka Korona będzie miała jeszcze spory pożytek.

Wybrał Michał Zachodny

Statystyki za InStat

Zobacz również

© PZPN 2014. Wszelkie prawa zastrzeżone. Regulamin portalu Regulamin sklepu Regulamin sklepu (2014) Polityka prywatności
Wzór odstąpienia od umowy sprzedaży