Aktualności

Jesień w PKO Ekstraklasie. Solidny Raków, snajperzy z importu i zdolna młodzież

Rozgrywki15.01.2021 

Kluby PKO Ekstraklasy przygotowują się do wznowienia rozgrywek. Piłkarską wiosnę zainauguruje potyczka Zagłębia Lubin z Wisłą Płock, zaplanowana na 29 stycznia. Zanim zawodnicy wrócą na boiska, przyglądamy się najważniejszym punktom rywalizacji jesienią.

Przemodelowanie ligowej czołówki

„Czasy się zmieniają, ale pan zawsze jest w komisjach” – mówił w legendarnej scenie filmu „Psy” Bogusław Linda, odgrywający rolę Franza Maurera. Można w tym znaleźć analogię do warszawskiej Legii i rozgrywek ekstraklasy. Choć często targany mniejszymi lub większymi, chwilowymi lub dłuższymi problemami, klub ze stolicy niezmiennie pozostaje w ligowej czołówce, a najczęściej okupuje pozycję lidera. Tak jest również w sezonie 2020/2021. Podopieczni trenera Czesława Michniewicza dość długo „dokopywali się” do ligowego szczytu, ale ostatecznie rok zakończyli na pierwszym miejscu w zestawieniu i zdystansowali Raków Częstochowa i Pogoń Szczecin o jeden punkt. Obecność częstochowian w ścisłej czołówce jest pewnym zaskoczeniem, ale i powiewem świeżości. Trener Marek Papszun sukcesywnie wzmacnia siłę swojego zespołu i to przynosi efekty. Konsekwencja, rozwój zawodników i dyscyplina taktyczna zawiodły Raków na pozycję wicelidera i nikt nie powiedział, że to ostatnie słowo drużyny spod Jasnej Góry. Do czołowej dwójki dobiła szczecińska Pogoń. „Portowcy” nie zwracali na siebie szczególnej uwagi, nie grali bardzo efektownie (poza wygranym 4:0 meczem z Lechem Poznań), ale za to efektywnie. Prezentowali solidny, równy poziom, unikali wpadek, i w efekcie rok zakończyli na trzecim miejscu w tabeli.


Najlepsi strzelcy? Ci z importu

Jesienią próżno szukać w PKO Ekstraklasie polskiego piłkarza, który imponowałby skutecznością. Najlepszy z nich – Jakub Świerczok – ma na koncie sześć trafień. Klasyfikację najlepszych strzelców zdominowali zawodnicy z obcym paszportem. Na czele usadowił się Tomas Pekhart, który jesienią trafił do siatki trzynaście razy. Kibice często śmieją się, że z racji wzrostu czeskiego napastnika, taktyka Legii w trudnych momentach opiera się na „ladze na Tomaszka”, ale nie może umniejszać to zasług rosłego snajpera. Żaden z innych piłkarzy w polskiej lidze nawet nie zbliżył się do liczby bramek zdobytych przez Czecha – Jesus Imaz, Jakov Puljić (obaj Jagiellonia Białystok) i Jesus Jimenez (Górnik Zabrze) cieszyli się bowiem z ośmiu goli. Przed Jakubem Świerczokiem w klasyfikacji najlepszych strzelców PKO Ekstraklasy jesienią znaleźli się jeszcze Flavio Paixao (Lechia Gdańsk) i Mikael Ishak (Lech Poznań), którzy zdobyli po siedem bramek. Nie da się więc ukryć, że strzelanie goli w polskiej lidze obcokrajowcami stoi.


Młodzież wkracza do akcji

W sezonie 2020/2021 w PKO Ekstraklasie obowiązuje przepis o grze zawodnika ze statusem młodzieżowca. W trwających rozgrywkach są to piłkarze urodzeni w roku 1999 i młodsi. Kluby w bardzo różny sposób podchodzą do realizacji tego zapisu. Jedni, jak Lech Poznań, bardzo odważnie stawiają na młodzieżowców. W barwach „Kolejorza” zawodnicy o tym statusie rozegrali łącznie aż 3990 minut, co jest wynikiem zdecydowanie najlepszym w skali całej ligi. Na ten dorobek złożyło się siedmiu piłkarzy, którzy razem zebrali na swoim koncie sześć bramek. Najskuteczniejszego strzelca o statusie młodzieżowca już wiosną w PKO Ekstraklasie nie zobaczymy – Jakub Moder przeniósł się bowiem do Brighton&Hove Albion.

Na drugim biegunie pod względem gry młodzieżowców znalazł się gliwicki Piast. Można odnieść wrażenie, że trener Waldemar Fornalik traktuje ten przepis nieco jak zło konieczne i bardzo niechętnie wprowadza do zespołu graczy o tym statusie. Młodzieżowcy w jego zespole rozegrali łącznie jesienią tylko o siedem minut więcej, niż wymagały tego przepisy. Dla porównania, Karol Niemczycki z Cracovii oraz Kamil Piątkowski z Rakowa Częstochowa spędzili na murawie 1260 minut, wszyscy zawodnicy Piasta razem – 1267.

A skoro jesteśmy już przy Niemczyckim, warto podkreślić, że jest on jednym z największych wygranych jesieni 2020 roku. Zrobił odważny krok wstecz, odchodząc z holenderskiego NAC Breda do pierwszoligowej Puszczy Niepołomice. Tam spisywał się na tyle dobrze, że zwrócił na siebie uwagę Cracovii i trafił do niej na początku obecnego sezonu. Bardzo szybko stał się niezastąpiony – rozwiązał kwestię młodzieżowca w zespole, a także wniósł do bramki „Pasów” bardzo wysoką jakość. Świadomość, odwaga w podejmowaniu decyzji i ciężka praca przyniosła efekty. Niemczycki rozegrał świetną rundę, wskakując do czołówki najlepszych bramkarzy PKO Ekstraklasy.


Drugim z zawodników o statusie młodzieżowca, który rozegrał jesienią wszystkie mecze od pierwszej do ostatniej minuty, jest Kamil Piątkowski. Już w minionych rozgrywkach był bardzo ważną postacią w układance trenera Marka Papszuna, a w bieżących trudno wyobrazić sobie skład Rakowa bez urodzonego w Jaśle defensora. Rozwój młodego piłkarza przebiega w bardzo wysokim tempie. Oprócz gry w klubie, stał się także filarem linii defensywnej młodzieżowej reprezentacji Polski. Już zwraca na siebie uwagę zagranicznych klubów i zapewne kwestią czasu jest transfer. Kto wie, może rośnie nam obrońca na długie lata?

Zobacz również

© PZPN 2014. Wszelkie prawa zastrzeżone. NOWY REGULAMIN ŁNP od 25.03.2019 REGULAMIN PROFILU UŻYTKOWNIKA PZPN Polityka prywatności