Aktualności

Jan Biegański karierę buduje z głową. „Najpierw ekstraklasa, potem zagranica”

Rozgrywki15.01.2021 

Na testy zaprosiły go angielskie kluby Norwich City, Aston Villa, Derby County, Arsenal, Chelsea, Liverepool i Southampton. Ostatnio ofertę złożyło Lazio Rzym. Jan Biegański zdecydował się budować karierę krok po kroku, a nie skakać na głęboką wodę. 18-letni pomocnik reprezentacji Polski U-19 pierwszoligowy GKS Tychy zamienił na ekstraklasową Lechię Gdańsk. – Wierzę, że sobie poradzi w ekstraklasie. W jego przypadku na szczęście umiejętności idą w parze z głową – mówi Artur Derbin, trener Biegańskiego w GKS.

Miał zaledwie 13 lat, kiedy wyjechał pierwszy raz do Anglii. Pierwsza informacja o umiejętnościach Biegańskiego dotarła do Norwich, ale w ostatniej chwili do wyjazdu nie doszło. Pokazał się za to w Aston Villi, a potem zwiedził prawie połowę klubów Premier League. Z Chelsea był na turnieju w Niemczech. Najlepiej podobało mu się w londyńskich akademiach. Był pod wrażeniem baz treningowych, ale także intensywnych, czasem ponad dwugodzinnych treningów.

W rozmiarach talentu szybko zorientowali się w GKS Tychy. Tam Biegański trafił w wieku 12 lat. I bardzo szybko pokonywał kolejne szczeble. Na tyle szybko, że w wieku 15 lat i 5 miesięcy (sezon 2017/2018) zadebiutował w pierwszej lidze. Trenował z pierwszym zespołem i dostawał kolejne szanse. Zdarzyło się nawet, że derbach z GKS Katowice na kilka minut założył kapitańską opaskę po zejściu z boiska Łukasza Grzeszczyka. Nie skończył wtedy jeszcze 16 lat. Pierwszego gola na zapleczu ekstraklasy strzelił w wieku 17 lat i sześciu miesięcy.

– To chłopak o ogromnym potencjale, zawsze wyróżniał się grupach młodzieżowych. Wiosną 2020 roku wręcz wtargnął do pierwszego zespołu i od tej pory był znaczącą postacią w środku pomocy. Jest charakterny i nawet jak trafiał na ławkę, to nie poddawał się i mocno pracował na treningach – zapewnia Jarosław Zadylak, koordynator szkolenia młodzieży w GKS. – Powołania do reprezentacji młodzieżowej świetnie na niego działają. Wracał ze zgrupowania mocno podbudowany i pełen zapału do pracy. Kadra bardzo mentalnie go wzmacnia – uważa.



Jesienią w GKS prowadzonym przez trenera Artura Derbina wystąpił w 12 z 16 spotkań, w tym dziesięć razy w podstawowym składzie. – Jak przyszedłem do GKS, to chciałem budować zespół na młodych Polakach. Jednym z nich był właśnie Janek, który w pełni wykorzystał ten czas – przyznaje trener Derbin. – Imponowała mi jego pewność siebie, mimo młodego wieku. Dawał nam dużo pozytywnej energii. Czasem trzeba było go stopować, bo w naszej taktyce widziałem go na pozycji 6 lub 8, ale zapędzał się do ataku. Generalnie z zadań wywiązywał się bardzo dobrze. W szatni był zawodnikiem, który miał sporo do powiedzenia. Do tego też potrafi słuchać – dodaje.

Kiedy był jeszcze piłkarzem GKS, poważną ofertę złożyło Lazio Rzym. Biegański nie zdecydował się jednak na przenosiny do Serie A. Uznał, że na razie będzie rozwijał się w Polsce. – Przypominam sobie rozmowę z Jankiem i jego ojcem właśnie na temat tej zagranicznej propozycji. Wszyscy mówiliśmy jednym głosem, że warto najpierw zbudować sobie mocną pozycję w kraju. Ma potencjał, który trzeba rozwijać. W GKS nie grał dlatego, że był młodzieżowcem, ale dlatego, że sporo dawał drużynie – twierdzi trener Derbin. – Wierzę, że sobie poradzi w ekstraklasie. W jego przypadku na szczęście umiejętności idą w parze z głową. Niech jeszcze zacznie częściej korzystać z uderzenia z dystansu, bo naprawdę to potrafi – doradza.

Biegański regularnie występował w reprezentacjach Polski U–16 i U–17. W ubiegłym roku dostał powołanie do kadry U–19. Zagrał przeciwko Niemcom i Danii. Na więcej nie pozwolił koronawirus, przez którego odwołano kolejne zgrupowania reprezentacji. W kadrze U–19 większość zawodników ma już za sobą debiut w ekstraklasie. Wiosną przed taką szansą stanie Biegański. W przerwie zimowej przeszedł z GKS do Lechii Gdańsk. Ofert z ekstraklasy miał więcej, ale przekonała go wizja trenera Piotra Stokowca, który z zawodnikiem rozmawiał już kilka miesięcy temu.



– To dla mnie właściwy krok. Nie chciałem od razu rzucać się na głęboką wodę. Przeskok z pierwszej ligi do ekstraklasy to najlepszy wybór w moim wieku. Duża rolę odegrał sztab Lechii. Przekonała mnie możliwość pracy z trenerem Stokowcem i Pawłem Habratem, specjalistą od przygotowania mentalnego. Moim następnym krokiem będzie wyjazd zagranicę i z tą myślą przyjechałem do Gdańska – przyznaje Biegański na oficjalnej stronie klubu. – Jestem środkowym pomocnikiem i w tej części boiska czuję się najlepiej. Jestem pewny siebie i charakterem nadrabiam braki. Moją mocną stroną jest też strzał z dystansu – przedstawił się kibicom Lechii.

W piątek Biegański po raz pierwszy pokazał się na boisku jako piłkarz Lechii. Gdańszczanie w sparingu pokonali Sokoła Ostróda 3:0, a młody pomocnik spędził na boisku pół godziny.

Andrzej Klemba

Fot. Cyfrasport/lechia.pl

Zobacz również

© PZPN 2014. Wszelkie prawa zastrzeżone. NOWY REGULAMIN ŁNP od 25.03.2019 REGULAMIN PROFILU UŻYTKOWNIKA PZPN Polityka prywatności