Aktualności

Bartosz Salamon w Lechu – odcinek drugi. „Powinien być czołowym obrońcą ligi”

Rozgrywki12.01.2021 
Dla wychowanego w Lechu Poznań, skąd ruszył na włoską ziemię, Bartosza Salamona, transfer do „Kolejorza” to kontynuacja kiedyś rozpoczętej drogi. 3,5-letnia umowa, jaką mu zaproponowano w Poznaniu to z kolei zapowiedź, że z grą 9-krotnego reprezentanta Polski wiążą w stolicy Wielkopolski poważne i długofalowe plany. Salamon i Lech wygląda zatem na układ bardzo do siebie pasujący.

Na pierwszy rzut oka pozyskanie przez Lecha mierzącego ponad 190 cm wzrostu zawodnika, środkowego obrońcy z 66 meczami w Serie A oraz 139 spotkaniami w Serie B, który ostatnio występował w SPAL Ferrara (13 gier i 2 gole w rundzie jesiennej w rywalizacji ligowej), jest słusznym wyborem poznańskiej drużyny. Tak sprawę widzi ekspert nc+, komentujący spotkania PKO Ekstraklasy Maciej Murawski. – To ruch, który wydaje się mieć sens – mówi Łączy Nas Piłka.

– Lech bierze piłkarza z doświadczeniem, wyniesionym z Włoch. Nie od dziś wiadomo, że w lidze włoskiej bardzo dobrze pracuje się z obrońcami. Mówi się, że nie ma lepszego uniwersytetu dla obrońcy niż lata gry we Włoszech. Bartosz wywodzi się z Lecha. Na Bułgarską wraca zatem chłopak, który wyruszył z Poznania w świat i przychodzi po to, aby pomóc drużynie wejść na jeszcze wyższy poziom w obronie. Przy okazji, rozwiąże najbardziej palące problemy zespołu. Poprawi grę „Kolejorza” przy stałych fragmentach. Inna sprawa, że dla wielu młodych zawodników obecność w składzie Bartka to dodatkowy bonus ich rozwoju. Co więcej, idealnie pasuje do ryzykownej gry trenera Dariusza Żurawia, gdzie akcja zaczyna się od tyłu. Może być takim zawodnikiem, który w tym elemencie da dużo jakości – zauważa Murawski.



Pół życia w Italii

Salamon w pierwszej rozmowie, jakiej udzielił po podpisaniu kontraktu, z oficjalną stroną Lecha zaakcentował, że w Poznaniu czuje się jak w domu, co wiele mówi. On w wieku 16 lat po występach w juniorach „Kolejorza” i rezerwach, ruszył w kierunku słonecznej Italii. Wcześniej dojrzewał piłkarsko w rodzinnej Murowanej Goślinie.

We włoskiej ekstraklasie zadebiutował w barwach Brescii w sezonie 2007/08. Reprezentując Brescię, grał później w Serie B. W międzyczasie przeszedł na roczne wypożyczenie do Fogii. Przez pół roku grał w słynnym AC Milanie. Ściągnął go wtedy ówczesny trener Milanu Massimiliano Allegri. Tam jednak na początku leczył kontuzję i trudno było mu później wskoczyć do składu. W końcówce sezonu kilka razy znalazł się w kadrze meczowej, oficjalnego debiutu nie doczekał się. „Rossonerich” opuścił na rzecz Sampdorii Genua. W sezonie 2014/15 przywdziewał trykot Pescary. Dalej zaś były Cagliari Calcio i SPAL z przerwą na Frosinone Calcio. We włoskich drużynach spędził 14 lat.

– Miałem okazję rywalizować w Serie A oraz Serie B i zebrałem bardzo duże doświadczenie, więc uznałem, że czas na nowe wyzwanie. Lech jest do tego odpowiednim miejscem, bo zawsze walczy o najwyższe cele w lidze oraz o grę w europejskich pucharach i to chciałbym razem z drużyną osiągnąć – stwierdził Salamon. Zaś dyrektor sportowy „Kolejorza” przyznał, że 29-letni defensor mógł trafić na Bułgarską już latem. – Sprawa była niemal na ostatniej prostej. Byliśmy wtedy nawet po słowie z jego klubem, ale w ostatecznych rozmowach SPAL nie wyraziło zgody na jego transfer. Teraz udało się już dojść do porozumienia i bardzo cieszymy się, że do nas dołącza, bo z pewnością będzie dużym wzmocnieniem naszej defensywy – zaznaczył Rząsa.



Multizadanowiec w tyłach

Lech pozyskał więc zawodnika ogranego na poziomie ligowym, a także z doświadczeniem reprezentacyjnym. W latach 2013-16 (z późniejszą trzyletnią przerwą) Salamon był uczestnikiem zgrupowań kadry Adama Nawałki. W drużynie narodowej zaliczył w tym czasie dziewięć występów. Jego nazwisko znalazło się na liście piłkarzy zgłoszonych na EURO 2016. Po mistrzostwach Europy rozegrał jeszcze 90 minut z Kazachstanem w meczu eliminacji mistrzostw świata 2018.



– Salamon w Lechu to korzystne rozwiązanie zarówno dla Lecha, jak i jego samego Bartka. Jego kariera w pewnym momencie we Włoszech wyhamowała. Trafiając do poznańskiej drużyny, znów może być na świeczniku. W końcu będzie grał w klubie rozpoznawalnym w Polsce, który ma wielu kibiców, jest medialny, są tu duże ambicje. Lech kogoś takiego drużyna potrzebuje – tłumaczy nam Murawski.

– Reprezentacja? W tej chwili w środku obrony reprezentacji mamy zawodników, którzy prezentują bardzo wysoki poziom. Kamil Glik, Jan Bednarek, Sebastian Walukiewicz, do tego Paweł Bochniewicz. Czwórka bardzo ciekawych zawodników... Z drugiej strony, od przybytku głowa nie boli. Spójrzmy: Bartek grywał w kadrze regularnie. Był nawet nadzieją reprezentacji. Jeśli będzie prezentował dobrą formę w Lechu to selekcjoner Jerzy Brzęczek na pewno go dostrzeże, bo to zawsze dodatkowa opcja w obronie – kwituje sprawę ekspert nc+.



Ważne, że Salamon daje sporo opcji w obronie Dariuszowi Żurawiowi. Raz: mowa o zawodniku dobrze wyprowadzającym piłkę, dwa: świetnie grającym głową, trzy: umiejącym rozegrać piłkę z pomocnikami, dla którego problemem nie jest poszukanie dłuższego podania. – Obrońcy zazwyczaj nie są gwiazdami. Za kogoś takiego uchodzą piłkarze ofensywni. Gra obrońcy nie jest po prostu medialna. Medialne jest strzelanie goli, efektowne zagrania, dryblingi. Niemniej uważam, że Bartek w naszej ekstraklasie powinien być wartością dodaną i zostać czołowym obrońcą ligi. To że na pozycji środkowego obrońcy trudno być gwiazdą, w niczym nie przeszkadza, aby Salamon został piłkarzem, o którym dużo się będzie mówić – sugeruje Murawski.

Piotr Wiśniewski

Zobacz również

© PZPN 2014. Wszelkie prawa zastrzeżone. NOWY REGULAMIN ŁNP od 25.03.2019 REGULAMIN PROFILU UŻYTKOWNIKA PZPN Polityka prywatności