Aktualności

O pozycji Krychowiaka może pomarzyć, ale spełnia marzenia

Piłka Ligowa19.04.2015 
Co prawda o pozycji Grzegorza Krychowiaka w Hiszpanii może jedynie pomarzyć, ale i tak jest jedynym Polakiem próbującym swych sił w kraju, gdzie futsal ma ogromne tradycje. Kamil Kajetaniak – bo o nim mowa – jest bramkarzem trzecioligowego Futbol Sala Sant Cugat, ale na co dzień trenuje również w Marfil Santa Coloma. Specjalnie dla „Łączy nas Piłka”, w dniu swoich 28-urodzin, przybliża klimat hiszpańskiego futsalu.
Przygoda Kajetaniaka z futsalem rozpoczęła się mało oryginalnie. Zaczynał w Hurtapie Łęczyca, który z racji zamieszkania był naturalnym wyborem golkipera. – Na przełomie wieków Hurtap święcił duże sukcesy na krajowych parkietach, ciężko więc było przebić się do pierwszego składu, a i też wtedy nie było takiego nacisku na rozwój młodzieży, jak teraz – wspomina Kajetaniak, który po wkroczeniu w dorosły wiek postanowił wyjechać do Szkocji. Wyjazd nie był bynajmniej motywowany futsalem, ale na obczyźnie o swej miłości nie zapomniał. – Po paru miesiącach dowiedziałem się, że jest futsalowa liga w Szkocji i pojawiłem się na parkiecie – dodaje.


Polak na treningu w trzecioligowym klubie.

Jaki Szkoci prezentują poziom, mogli przekonać się kibice w Polsce w ubiegłym roku. Podczas turnieju UEFA Futsal Cup w Bielsku-Białej w barwach Perth Saltires zaprezentował się, rywalizując między innymi z Rekordem, właśnie nasz bohater. Szkoci przegrali wszystkie mecze, a Kajetaniak był jednym z nielicznych graczy, który miał pojęcie o futsalu. – Dla naszej drużyny taki turniej to przede wszystkim nauka – mówił wówczas.

Na początku 2015 roku Kajetaniak postanowił zmienić otoczenie. Z kraju, w którym futsal dopiero raczkuje, wyjechał do państwa, gdzie futsalowe trofea są niemal kolekcjonowane. – Przeniesienie do Hiszpanii było podyktowane wyłącznie futsalem. Chcę się rozwijać i polepszać umiejętności bramkarskie – argumentuje swoją decyzję o przeprowadzce do kraju 6-krotnych mistrzów Europy.


W środku Kajetaniak, obok koledzy z Marfil Santa Coloma. Z lewej: Rafa Lopez, z prawej: Adolfo (reprezentant Hiszpanii).

Od marca Kajetaniak gra w trzecioligowym, ale walczącym o awans, Futbol Sala Sant Cugat. – Na początku były problemy z transferem międzynarodowym. To dopiero moje początki, ale widzę, że trener stawia na mnie i mam nadzieję, że tak zostanie do końca sezonu. Pozostało nam jeszcze 10 spotkań, liczę na awans – mówi Kajetaniak, który w obecnym klubie zajmuje się także szkoleniem dzieciaków. – Mam zajęcia dwa razy w tygodniu z bramkarzami, w klubie mamy łącznie 14 grup młodzieżowych. Generalnie każdy klub, obojętnie w jakiej gra lidze, ma swoje grupy młodzieżowe od 6-latków do 18-latków – dodaje.

Kto jednak wie, czy dla Kajetaniaka najlepszą szkołą nie są treningi w Marfil Santa Coloma, klubie hiszpańskiej futsalowej Primera Division. – Są to zajęcia z pierwszą drużyną, 2-3 razy w tygodniu oraz treningi bramkarskie. Do tego dochodzą jednostki z moją drużyną, ćwiczenia z dzieciakami, więc tydzień mam przepełniony – uśmiecha się Kamil, który bardzo chwali sobie treningi z zawodnikami na co dzień grającymi w hiszpańskiej elicie. – Niektóre zajęcia są imponujące. Ćwiczenie pozycji bramkarskich w płytkim basenie, gra trzech na dwóch, gdzie atakujący mają sześć sekund na oddanie strzału – wymienia.


Na obozie z dziećmi.

Trenując w Marfil Santa Coloma, nasz rodzynek ma również szansę obcować z kilkoma autentycznymi gwiazdami. Chociażby Dani Salgado, trzykrotny król strzelców Primera Division, czy reprezentant Hiszpanii Adolfo, przymierzany obecnie do Barcelony. – Dani? Mam nadzieję, że tego nie przeczyta, ale to największy leń w drużynie, tylko czeka na podanie, żeby zdobyć bramkę – śmieje się Kamil. – Ogólnie atmosfera w drużynie jest bardzo przyjemna i fajna, nie ma mowy o gwiazdorstwie. Po meczu każdy kibic może porozmawiać z zawodnikiem. A sam futsal cieszy się bardzo dużym zainteresowaniem. Najważniejsze mecze ogląda w TV kilkaset tysięcy widzów.

Kamil – pomimo tego, że bardzo chwali sobie pobyt w Hiszpanii – cele na najbliższe miesiące ma jasno sprecyzowane. 2 maja będzie wspierać Marfil w finale Copa del Rey w meczu z faworyzowanym Inter Movistar, a następnie… – Chcę wrócić do Polski i spróbować swych sił na naszych parkietach. Zobaczymy, czy uda mi się wykorzystać pobrane w Hiszpanii nauki – kończy Kajetaniaka, który dziś obchodzi 28. urodziny. Spełnienia marzeń!

Tadeusz Danisz

FOT: Archiwum prywatne

TAGI: Futsal, Kamil Kajetaniak, Futbol Sala Sant Cugat,

Zobacz również

© PZPN 2014. Wszelkie prawa zastrzeżone. Regulamin portalu Regulamin portalu 25.05.2018 Regulamin sklepu Regulamin sklepu (2014) Polityka prywatności
Wzór odstąpienia od umowy sprzedaży