Aktualności

[FUTSAL] Młodzież powalczy w stolicy. O tytuł, ale także… przekonanie się do futsalu

Piłka Ligowa20.02.2020 
W piątek rozpoczynają się Młodzieżowe Mistrzostwa Polski do lat 18. Faworytem trzydniowej rywalizacji jest Rekord Bielsko-Biała, chociaż tytułu mistrzowskiego broni BSF Bochnia. Specyfika halówki, ale i historia tych zmagań pokazuje, że wielkie znaczenie w tych rozgrywkach odgrywa… piłka nożna.

Faworytem do mistrzostwa jest Rekord. Co prawda w dwóch ostatnich sezonach najlepszy był zespół z Małopolski, za każdym razem w fazie medalowej pokonując bielszczan, ale w tym roku układ sił delikatnie się zmienił. Obrońca tytułu nie może już wystawić kilku młodzieżowych reprezentantów Polski, z których korzystał rok temu. – My z kolei mamy w tym sezonie już trzy tytuły na własnym koncie w kategoriach młodzieżowych. Chcemy uzupełnić mistrzowską paterę. Nie odczuwamy presji związanej z mistrzostwami, ale na pewno chcemy się pokazać z jak najlepszej strony. Na pewno nie jest tak, że jesteśmy pewniakami, tytuł trzeba wywalczyć. Jeden słabszy mecz w fazie pucharowej może nam wszystko zepsuć – mówi Mateusz Antczak, jeden z graczy Rekordu, rocznik 2001.

Ligowcy w składzie

Bielszczanie w środowisku futsalowym są stawiani za wzór w szkoleniu młodzieży. Widać to także w rywalizacji młodzieżowej. Drobnym wyjątkiem jest właśnie kategoria U-18, gdzie Rekord ostatni tytuł zdobył w 2017 roku. – Tym razem ma się to zmienić – mówią w Cygańskim Lesie, gdzie stawia się zarówno na futsal, jak i piłkę nożną. Młodzi zawodnicy poza sezonem trenują raz w tygodniu na hali, w ostatnich miesiącach przygotowania pod kątem mistrzostw Polski U-18 zostały jednak zintensyfikowane.

Aktualna drużyna „Zielonych” jest podzielona równomiernie. Jej połowę stanowią zawodnicy z rocznika 2001, którzy rywalizowali na MMP U-18 już rok temu, a drugą połowę gracze rok młodsi. Wśród znanych zawodników w stolicy grać będzie Michał Groń, który w ubiegłym roku występował na mistrzostwach Europy U-19, a obecnie ociera się o trzecioligowy zespół piłkarski Rekordu. W drużynie jest także Kacper Burzej, trzeci bramkarz seniorskiej ekipy futsalowej. Generalnie w zespole jest kwartet graczy, którzy są próbowani w pierwszej drużynie, ale jest także kilku zawodników, którzy zbierają minuty na trzecioligowych boiskach w barwach Rekordu. Trener młodzieżowej drużyny bielszczan Andrea Bucciol zabiera na mistrzostwa również Bartosza Guzdka, siedemnastolatka, który okazał się MVP niedawnych mistrzostw Polski do lat 20.

Specyfika młodzieżowych mistrzostw Polski w futsalu jest nierozerwalnie związana z piłką nożną. W przypadku kilku klubów akcent futsalowy jest mocniejszy, jednak skład większości z szesnastu finalistów stanowią zawodnicy, którzy obecnie stawiają na piłkę nożną. Taka sytuacja jest chociażby z MOKS Białystok. W drużynie są przede wszystkim zawodnicy, którzy jesienią grali w barwach Jagiellonii w lidze wojewódzkiej juniorów młodszych. Zimą awansowali do Centralnej Ligi Juniorów, a mistrzostwa w Warszawie będą dla nich przerywnikiem przed wiosennym etapem rozgrywek w CLJ. – Do tych mistrzostw podchodzimy wyjątkowo spokojnie. Nie nakładamy na chłopaków żadnego ciśnienia, chcemy by poznali otoczkę tych zmagań, by zobaczyli, jak taka rywalizacja wygląda – mówi trener drużyny z Białegostoku Adrian Citko, który jest drugim trenerem w drużynie juniorów na trawie, jest także grającym trenerem MOKS Słoneczny Stok Białystok w Futsal Ekstraklasie.

Futsal może być alternatywą

Drużyna z Podlasia będzie jedną z najmłodszych ekip na stołecznych mistrzostwach, teoretycznie nawet trzy lata młodsza od rywali. Na parkiecie w barwach MOKS zaprezentują się niemal wyłącznie chłopcy z 2004 rocznika. – Oni mają po 16 lat, więc tak naprawdę przed sobą jeszcze dwa-trzy lata grania w Młodzieżowych Mistrzostwach Polski do lat 18. Nikt jednak nie ukrywa, że gra na zielonej murawie jest dla nich priorytetem – przyznaje trener z Białegostoku, a potwierdzeniem tego jest fakt, że zdecydowana większość tych chłopaków ma już podpisane kontrakty z Jagiellonią.

Selekcja do drużyny z Białegostoku była bardzo staranna. Turniejową czternastkę wybierano z grona czterdziestu zawodników. – Postawiliśmy przede wszystkim na chłopaków o inklinacjach technicznych, do gry na hali, na małej przestrzeni. Trenowaliśmy z nimi w ostatnich tygodniach, mieli zajęcia również z seniorami MOKS. Chłopcy łapią przestrzenie, widać, że wygląda to całkiem dobrze. Wygraliśmy również sparing z Hurtapem Łęczyca. Chłopcy potrafią grać, może jedynie fizycznie będzie problem, bo są młodsi i jest to dla nich pierwsze takie przetarcie – mówi Citko.

Potwierdzeniem dobrej pracy jest fakt, że drużyna spokojnie przeszła eliminacje. W finałach będzie jednak znacznie trudniej. W grupie białostoczanie zagrają między innymi z Rekordem i Red Dragons Pniewy. – Na pewno charakteru nam nie zabraknie – deklaruje trener.

Dla wielu szkoleniowców i osób ze środowiska futsalowego angażowanie młodych piłkarzy w rozgrywki halowe ma jeden cel. – Chcemy, by jak największa liczba młodych graczy złapała tego bakcyla futsalu. By przekonali się do futsalu i w przyszłości mieli alternatywę, by o niej wiedzieli – mówi trener reprezentacji Polski U-19 Łukasz Żebrowski.

Dla selekcjonera naszej młodzieżówki MMP to idealny przegląd potencjalnych kadrowiczów. Zdaje sobie jednak sprawę, co dla większości jest priorytetem. – Większość marzy o karierze Roberta Lewandowskiego. Trudno zresztą się temu dziwić. W obecnej sytuacji tak to musi wyglądać, nasze działania będą takie trochę chałupnicze – mówi Citko, który chwali swoich zawodników za podejście do – jakby nie było – „innej dyscypliny”.  – To nie jest tak, że chłopcy chcą jedynie zaliczyć ten turniej. Wielu interesuje się futsalem, bywa na naszych meczach w Futsal Ekstraklasie, śledzą co się u nas dzieje. Chcemy więc zarazić ich futsalem – zapewnia.

Reprezentanci też tak zaczynali

Młodzieżowe Mistrzostwa Polski mają bogatą historię. Rozgrywki prowadzone są od dobrych kilkunastu lat, a jednymi z najbardziej znanych graczy, którzy startowali w tych zawodach są… Krzysztof Mączyński czy Artur Sobiech. – Kiedyś oglądając ze znajomymi jakieś moje mecze z przeszłości, zwracaliśmy uwagę na pewne moje zagrania. I słusznie zauważaliśmy, że są to typowe zagrania futsalowe, wyuczone na parkietach. Futsal i piłka nożna to zupełnie dwie inne gry, ale czasem pewne zachowania z małej piłki na dużym boisku można wykorzystać – mówił swego czasu na łamach Łączy Nas Piłka obecny gracz Śląska Wrocław, który Młodzieżowe Mistrzostwo Polski zdobywał w 2005 roku z drużyną Kupczyka Kraków. Dwa lata później najlepszym zawodnikiem MMP U-21 został wybrany Sobiech. Tych mniej znanych piłkarzy, którzy również startowali w okresie zimowym na parkiecie, było znacznie więcej. – Na pewno będę zawsze wszystkim polecał futsal. Jako fajna zabawa, jako nauka, jako przyjemna forma spędzenia czasu futsal jest godny polecenia – dodawał Mączyński.

Drużynowo najbogatszą kartę w młodzieżowych rozgrywkach zapisali Rekordziści. Indywidualnie to również przedstawiciele tej drużyny uchodzą za multimedalistów MMP. Najliczniejsze sukcesy w kategoriach młodzieżowych mają bramkarz Michał Kałuża i Szymon Cichy. Ten pierwszy jest obecnie reprezentantem Polski, gra na wypożyczeniu w hiszpańskiej CD Burela. Cichy występuje w Futsal Ekstraklasie, w GSF Gliwice, podobnie jak jego koledzy, którzy jeszcze nie tak dawno notowali sukcesy w kategoriach młodzieżowych: Jan Dudek (obecnie Gatta Active Zduńska Wola), Kamil Surmiak oraz Tomasz Gąsior (obaj Rekord).

Tadeusz Danisz

Zobacz również

© PZPN 2014. Wszelkie prawa zastrzeżone. NOWY REGULAMIN ŁNP od 25.03.2019 Regulamin portalu DO 25.03.2019 Polityka prywatności