Aktualności

[FUTSAL] Mistrz Polski powalczy w Pradze o awans do elitarnego grona

Piłka Ligowa10.10.2019 
Już w czwartek mistrz Polski w futsalu, Rekord, rozpocznie zmagania, od których będzie zależeć ocena tegorocznego sezonu w wykonaniu bielszczan. Rok temu Rekordziści wygrali grupę w Main Round w Lidze Mistrzów, teraz apetyty są równie duże. Zadanie jednak nie będzie łatwe.

Dla bielszczan zmagania w Pradze, bo tam właśnie odbędzie się turniej rundy głównej Ligi Mistrzów, to właściwie najważniejszy start w tym sezonie.  – Szczyt naszej formy ma przyjść właśnie na ten turniej. Przygotowania mieliśmy optymalne, wszystko przebiegało bez zakłóceń, jesteśmy więc optymistami. Mierzymy wysoko, chociaż wiadomo, że rywale mają podobny cel. W zespole latem nie doszło do wielkich zmian, więc chcemy pokazać ponownie nasza markę – mówił przed sezonem trener Rekordu, Andrzej Szłapa.

W uzupełnieniu do słów trenera dodajmy, że z drużyny odszedł jeden z filarów, Michał Kałuża. Bramkarz reprezentacyjny został wypożyczony do beniaminka hiszpańskiej ekstraklasy Burela Futbol Sala, ale bielszczanie między słupkami mają duży wybór. Jest inny reprezentant Bartłomiej Nawrat, przy nim zbiera doświadczenie Krzysztof Iwanek, golkiper trzeciej drużyny młodzieżowych ME U-19.

Dobre nastroje bielszczan mógł popsuć trochę ostatni mecz ligowy. Rekord przegrał w Katowicach z AZS UŚ 3:5, była to pierwsza przegrana w tym sezonie Rekordzistów. Zmagania drużyna Andrzeja Szłapy rozpoczęła od zdobycia Superpucharu Polski i wygranej z Piastem Gliwice. Następnie nie miała sobie równych w trzech meczach ligowych, wygrywając między innymi z silnymi drużynami z Jelcza-Laskowic i Chorzowa. Z przegranej w Katowicach bielszczanie wyciągnęli natomiast pozytywne wnioski. – Na pewno plusem po ostatnim meczu jest fakt, że mogliśmy przećwiczyć grę w przewadze. W poprzednich spotkaniach, gdy prowadziliśmy, raczej nie było nam to dane – mówi trener bielszczan, Andrzej Szłapa.

Mistrz Polski w Pradze spotka kilku starych, dobrych znajomych. W pierwszym meczu zagra z mistrzem Malty, Luxol St. Andrews, z którym kilkukrotnie już rywalizował. Obecny zespół różni się jednak od tego, który bielszczanie mogą pamiętać chociażby z meczu towarzyskiego sprzed dwóch lat. O sile czwartkowego rywala stanowią Brazylijczycy, którzy do drużyny dołączyli latem.

Czarnym koniem turnieju może być natomiast mistrz Rumunii, Wet Imperial, który równie dobrze co w ubiegłym sezonie spisuje się także w obecnych rozgrywkach ligowych. Zdobył Superpuchar Rumunii, a o ambicjach klubu świadczą personalia. Latem do zespołu dołączył serbski internacjonał Marko Pršić, który był najlepszym strzelcem turnieju eliminacyjnego LM. Ponadto w drużynie jest pięciu reprezentantów Rumunii, Hiszpanie i Portugalczyk. A trenerem tej mieszanki jest 63-letni Sito Rivera, jeden z najbardziej znanych trenerów futsalowych.

Obie te ekipy musiały przedzierać się do głównej fazy LM poprzez turnieje eliminacyjne, które pewnie wygrały. Mistrz Malty w norweskim Tromso okazał się najlepszy pewnie wygrywając wszystkie trzy spotkania i kończąc zawody z bilansem bramkowym 18:6. Co ciekawe, żadnej bramki dla triumfatorów nie zdobyli rodowici gracze z Malty. Jeszcze lepiej wypadli mistrzowie Rumunii, którzy nie dali szans rywalom z Irlandii, Szwajcarii i Grecji.

Najtrudniejszym rywalem na drodze do rundy elitarnej będzie jednak gospodarz turnieju, Sparta Praga. Rywalizacja ta będzie miała szczególny podtekst. Czołowym graczem Sparty jest bowiem czeski internacjonał Michal Seidler, który poprzednio grał… w Rekordzie. Latem ubiegłego roku został wypożyczony do Sparty, a po zdobyciu mistrzostwa Czech kilka tygodni temu, wykupiono go z Rekordu. By podbić Ligę Mistrzów. – To będzie bardzo trudna grupa i czeka nas ciężkie zadanie. Ale my mamy jeden cel, awans do kolejnej rundy zmagań – mówił na konferencji przed turniejem były zawodnik Rekordu. Jeszcze większego smaczku tej rywalizacji dodaje fakt, że oba kluby transfer Seidlera długo negocjowały i nie były to rozmowy miłe i przyjemne. Sparta ma identyczną sytuację w lidze, jak Rekord. Po czterech kolejkach zajmuje trzecie miejsce, doznała jednej porażki. W miniony piątek … przegrała 3:5.

W najbliższych dniach turnieje fazy Main Round zostaną rozegrane w ośmiu europejskich miastach. Stawką są 24 miejsca w Elite Round, której cztery turnieje zaplanowano na 19-24 listopada. Z praskiego turnieju promocję uzyska tylko zwycięska drużyna. Mecze z mistrzami Malty i Rumunii Rekord rozegra odpowiednio w czwartek i piątek o 17:30. W niedzielę mistrz Polski zagra z kolei z gospodarzami o 20:00. – Trzeba się odbudować i pokazać, że potrafimy wygrywać w ciężkich momentach – mówi Michał Kubik.

Tadeusz Danisz

Zobacz również

© PZPN 2014. Wszelkie prawa zastrzeżone. NOWY REGULAMIN ŁNP od 25.03.2019 Regulamin portalu DO 25.03.2019 Polityka prywatności