Aktualności

[FUTSAL] Faworyci wygrywają, Krawczyk goni najlepszych!

Piłka Ligowa15.01.2018 
W wyśmienitych nastrojach udali się na reprezentacyjną przerwę futsaliści Rekordu, lidera Futsal Ekstraklasy. Bielszczanie w prestiżowym spotkaniu w Szczecinie zdobyli aż jedenaście bramek. Wygrał także wicelider ze Zduńskiej Woli, który ma obecnie cztery punkty przewagi nad swoim rywalem.

Mecze z udziałem dwóch najlepszych drużyn tabeli w miniony weekend zapowiadały się najciekawiej. Rekord gościł bowiem w Szczecinie, gdzie nigdy bielszczanom nie grało się łatwo, natomiast Gatta na własnym terenie podejmowała trzeci w tabeli FC Toruń.

O hegemonii Rekordu nie trzeba nikogo specjalnie przekonywać, wystarczy napisać, że bielszczanie w tym sezonie nie stracili jeszcze punktu. Swoją dominację potwierdzili także w meczu z Pogonią. Zdobyli 11 bramek, tracąc zaledwie trzy. Na listę strzelców wpisał się między innymi Michał Kubik, który jeszcze w poprzednim sezonie grał dla Pogoni. Dla gospodarzy tym razem trafiali przede wszystkim młodzi, jeszcze anonimowi zawodnicy – kluczowi bowiem w tym meczu pauzowali za kartki. Z czternastu bramek najważniejsza była ta Michała Marka – czwarty gol dla bielszczan w tym spotkaniu był bowiem jednocześnie setnym trafieniem Rekordu w tym sezonie! A przypomnijmy, że była to dopiero 13. kolejka.

Dużo bardziej wyrównane spotkanie oglądali kibice w Zduńskiej Woli. Gatta wygrała z FC Toruń, ale zwycięstwo zapewniła sobie dopiero w ostatnich 30 sekundach spotkania. Ponownie dwie bramki dla gospodarzy zdobył Daniel Krawczyk (na zdjęciu), który jest już na piątym miejscu w klasyfikacji najlepszych strzelców futsalowych rozgrywek. Trenerów reprezentacji musi cieszyć dobra dyspozycja Marcina Mikołajewicza i Mateusza Cymana – wpisywali się na listę strzelców w dwóch tegorocznych spotkaniach.

Równie wiele emocji, co w Zduńskiej Woli było w Katowicach. W stolicy Górnego Śląska losy rywalizacji między miejscowym AZS UŚ a Red Dragons Pniewy rozstrzygnęły się w ostatnich sekundach. Goście co prawda w 22. minucie prowadzili różnicą trzech goli, gospodarze jednak jeszcze wrócili do gry. Skuteczna końcówka sprawiła, że „Czerwone Smoki” wzięły rewanż za porażkę z pierwszej rundy. Drugą bramkę w nowych-starych barwach zaliczył Dominik Solecki.

Zwiększenie szans na utrzymanie w elicie było stawką spotkania w Gdańsku. Akademicy podejmowali MKF Solne Miasto Wieliczka. Gospodarze efektowne zwycięstwo zawdzięczają między innymi dwóm trafieniom Tomasza Poźniaka. Dzięki trzem punktom gdańszczanie awansowali na siódme miejsce w tabeli. Drużyna z Małopolski nie może ze spokojem wyczekiwać występów reprezentacji na mistrzostwach Europy. Musi ostro trenować, ponieważ zajmuje miejsce w strefie barażowej, a w strefie spadkowej jest AZS UŚ Katowice.

Tadeusz Danisz

Zobacz również

© PZPN 2014. Wszelkie prawa zastrzeżone. Regulamin portalu Regulamin sklepu Regulamin sklepu (2014) Polityka prywatności
Wzór odstąpienia od umowy sprzedaży