Aktualności

[FUTSAL EKSTRAKLASA] Trójka medalistów już znana?

Piłka Ligowa23.04.2019 

Pierwsza kolejka finałowej fazy sezonu upłynęła pod znakiem dominacji gospodarzy. W żadnym z sześciu spotkań goście nie wywalczyli nawet punktu. Najbardziej z takiego obrotu sprawy mogą być zadowoleni w Bielsku-Białej, ale także w Toruniu i Chorzowie. Medaliści będą wywodzić się z tych miast.

Jeżeli ktoś miał odebrać punkty na ostatniej prostej Rekordowi, to był to Piast. Gliwiczanie w tym roku przegrali tylko dwa mecze i cały czas mogli mieć jeszcze nadzieje na ligowe podium. Tam zabrakło jednak przede wszystkim skuteczności. – Możemy być zadowoleni z gry, co z tego jednak, skoro w bramce rywali jest Michał Kałuża, który wręcz okradł nas z kilku goli – mówił po meczu Rafał Franz, gracz Piasta, który w przeszłości występował w Rekordzie. Bielszczanie mogą już mrozić szampany. Tylko jakaś katastrofa mogłaby spowodować, że w czterech ostatnich spotkaniach zaprzepaszczą zaliczkę ośmiu punktów.

Równie dużą wagę miało spotkanie w Chorzowie. Clearex przed sobotnim spotkaniem miał trzy punkty przewagi nad beniaminkiem z Jelcza-Laskowic, porażka dla ekipy z Dolnego Śląska oznaczała więc praktycznie pożegnanie z marzeniami o medalu. Przez długie minuty trudno było wskazać w tym spotkaniu ewentualnego zwycięzcę. Dopiero w drugiej połowie gospodarze za sprawą Adama Wędzonego i Vadyma Ivanova wyszli na prowadzenie, ale do samego końca musieli drżeć o końcowy wynik.

Minimalne zwycięstwo odniósł również FC Toruń. Drużyna Łukasza Żebrowskiego pokonała Gattę Active Zduńska Wola, tym samym wykluczając ubiegłorocznego wicemistrza z walki o podium. Do przerwy obie drużyny toczyły wyrównany bój, ale w drugiej połowie gola na wagę trzech punktów zdobył Remigiusz Spychalski. Obecnie w grupie mistrzowskiej największe niewiadome to rywalizacja o drugie miejsce między FC Toruń, a Cleareksem Chorzów, jak również walka o piątą lokatę między Gattą, a Piastem.

W grupie spadkowej największymi zwycięzcami są drużyny AZS UŚ Katowice i Red Devils Chojnice. Katowiczanie pokonali u siebie po dramatycznym boju drużynę MOKS Słoneczny Stok Białystok, już właściwie w pierwszej połowie rozstrzygając losy meczu. Po tej wygranej Ślązacy są już niemal pewni utrzymania. Drużyna z Chojnic natomiast wysoko u siebie ograła szczecińską Pogoń i degradacja im już nie zagraża. Dwie bramki Daniela Maćkiewicza dla „Portowców” na niewiele się zdały, skoro gospodarze sześciokrotnie trafili do siatki. Przy porażce Pogoni kolejne przegrana AZS UG, tym razem w Pniewach, jeszcze nie niesie za sobą bolesnych konsekwencji. Gdańszczanie mają jednak siedem punktów straty do miejsca barażowego, które zajmuje Pogoń, i tylko właściwie cud może uratować ekipę znad morza.

Zobacz również

© PZPN 2014. Wszelkie prawa zastrzeżone. NOWY REGULAMIN ŁNP od 25.03.2019 Regulamin portalu DO 25.03.2019 Polityka prywatności