Aktualności

[FUTSAL EKSTRAKLASA] Rekord wciąż bez strat, Gatta i Constract blisko czołówki

Piłka Ligowa26.10.2020 

Ostatnie dni zweryfikowały zapędy i aspiracje drużyn, które chcą zdetronizować Rekord Bielsko-Biała na mistrzowskim tronie. Po tym, jak bielszczanie tydzień temu rozgromili Constract Lubawa, teraz uporali się z Piastem Gliwice. O sukces w derbowym pojedynku nie było jednak łatwo.

O wygranej bielszczan w piątkowym meczu zdecydował jeden gol, zdobyty w drugiej połowie przez Kamila Surmiaka. Przed przerwą gliwiczanie nawet prowadzili, ale sił i jakości piłkarskiej wystarczyło jedynie na pierwszą odsłonę i kilka pierwszych minut po przerwie. – Nie można jednak mówić, że zdobyliśmy mistrzostwo. Sezon dopiero się rozkręca, a to, co najważniejsze dopiero przed nami – mówi trener bielszczan, Andrzej Szłapa.

Po porażce w Bielsku-Białej zrehabilitowali się gracze Constractu. Ubiegłoroczny beniaminek na własnym terenie rozbił tegorocznego nowicjusza z Lęborka, wbijając mu aż dziewięć goli. Dwie bramki dla gospodarzy w drugiej połowie zdobył Sebastian Grubalski, reprezentant Polski, przyczyniając się tym samym do najwyższej wygranej w historii zespołu z Lubawy w Statscore Futsal Ekstraklasie.

Drużyna z Lubawy znajduje się coraz bliżej najlepszej trójki, tym bardziej, że nie tylko Piast traci punkty, ale po raz kolejny także Clearex Chorzów. Uczynił to ponownie na własnym terenie, gdzie w tym sezonie czuje się wyjątkowo niepewnie. Z pięciu domowych meczów chorzowianie wygrali tylko dwa. Tym razem podzielili się punktami z Acaną Orzeł Futsal Jelcz-Laskowice. Gospodarze przez długi czas prowadzili, ale trafienie Arkadiusza Szypczyńskiego dało ekipie z Dolnego Śląska jeden punkt.

Duży skok w ligowej tabeli uczyniła Gatta. Zespół, który w pewnym momencie był na ostatnim miejscu, obecnie jest piąty. A trzeba pamiętać, że zduńskowolanie mają jeszcze dwa mecze zaległe. Do ostatniego awansu w tabeli przyczyniło się weekendowe domowe zwycięstwo nad beniaminkiem z Brzegu. Autorem tego sukcesu był Michał Marciniak, który zdobył trzy bramki. Drugim bohaterem weekendu był Patryk Hoły. Jego hat-trick dał wygraną Red Dragons Pniewy w Katowicach, nad miejscowym AZS UŚ. Było to najdramatyczniejsze spotkanie tej serii, wszystkie trzy bramki Hoły zdobył w samej końcówce, gdy sukces gospodarzy wydawał się już być przesądzony. – Bramki dedykuję żonie – mówił po meczu szczęśliwy gracz Red Dragons.

Katowiczanie, wraz z GSF Gliwice, zamykają ligową tabelę. Niewiele lepsza sytuacja trzech beniaminków. Trzeciej z rzędu porażki doznał AZS UW Wilanów, który tym razem minimalnie uległ na własnym terenie Red Devils Chojnice. Pocieszeniem dla stołecznej ekipy może być kolejny gol Michała Klausa. Również trzy porażki z rzędu ma na swoim koncie MOKS Stołeczny Stok Białystok – tym razem drużyna ta musiała uznać wyższość rywala z Leszna.

9. kolejka Statscore Futsal Ekstraklasy:

GI Malepszy Futsal Leszno – MOKS Słoneczny Stok Białystok 4:2

Gatta Active Zduńska Wola – Futsal Team Brzeg 4:2

AZS UW Wilanów – Red Devils Chojnice 2:3

Constract Lubawa – LSSS Lębork 9:1

Piast Gliwice – Rekord Bielsko-Biała 2:3

AZS UŚ Katowice – Red Dragons Pniewy 3:4

Clearex Chorzów – Orzeł Futsal Jelcz-Laskowice 1:1

Zobacz również

© PZPN 2014. Wszelkie prawa zastrzeżone. NOWY REGULAMIN ŁNP od 25.03.2019 REGULAMIN PROFILU UŻYTKOWNIKA PZPN Polityka prywatności