Aktualności

[FUTSAL EKSTRAKLASA] Rekord nie pozostawił złudzeń

Piłka Ligowa12.02.2019 

Rekord w meczu na szczycie Futsal Ekstraklasy nie dał szans FC Toruń i powiększył do siedmiu punktów przewagę nad wiceliderem. Rywalizacja o drugie miejsce, jak i o grę w grupie mistrzowskiej robi się coraz ciekawsza.

W hicie kolejki Rekord nie dał szans wiceliderowi, FC Toruń. Bielszczanie wbili rywalom pięć bramek. Spotkanie rozstrzygnęło się między 13. a 17. minutą, gdy gospodarze czterokrotnie cieszyli się z goli. Co musi szczególnie cieszyć – dwa trafienia zanotował młody Kamil Surmiak, który w najbliższej przyszłości może otrzymać powołanie do reprezentacji Polski. W drugiej połowie wynik ustalił Oleksandr Bondar. Wynik jednak nie odzwierciedla przebiegu spotkania – w pierwszej połowie jako pierwsi bliscy zdobycia bramki byli goście, w szeregach których najgroźniejszy był Marcin Mikołajewicz. W drugiej odsłonie przedłużonego rzutu karnego nie wykorzystał natomiast Tomasz Kriezel.

Porażka torunian spowodowała, że jeszcze ciekawiej zapowiada się rywalizacja o miejsce na podium. Rekord nad wiceliderem ma już siedem punktów przewagi, natomiast między drugim a piątym miejscem są zaledwie trzy punkty różnicy. Gatta wygrała skromnie u siebie z AZS UŚ Katowice po bramkach w drugiej połowie Michała Marciniaka i Igora Sobalczyka. Domowe zwycięstwa zanotowały również Clearex Chorzów i Orzeł Acana Futsal Jelcz-Laskowice. Chorzowianie nie dali żadnych szans „czerwonej latarni” – Pogoni Szczecin, a do wygranej chorzowian przyczynili się przede wszystkim byli (Szymon Łuszczek) i obecni reprezentanci Polski (Sebastian Leszczak). Goście byli w stanie odpowiedzieć jedynie trafieniami Konrada Prawuckiego.

W rywalizacji beniaminków drużyna z Dolnego Śląska zrewanżowała się ekipie z Chojnic za porażkę z pierwszej rundy. Gospodarze bardzo dobrze rozpoczęli, ale chojniczanie podnieśli się po dwóch straconych bramkach i wyszli na prowadzenie. Orzeł jednak jeszcze w pierwszej połowie z nawiązką odpowiedział, w drugiej tylko dopełnił formalności. Wszystkie sześć bramek dla gospodarzy zdobyli obcokrajowcy.

Zagraniczni zawodnicy pierwszoplanowe role grali także w meczu w Gliwicach. Piast wygrał z Red Dragons Pniewy, a cztery z pięciu bramek dla gospodarzy zdobyli gracze spoza naszego kraju. Najważniejszy jednak z perspektywy kibiców Piasta jest fakt, że po wygranej nad bezpośrednim konkurentem gliwicki klub awansował na szóste miejsce dające po sezonie zasadniczym grę w grupie mistrzowskiej. Tyle samo punktów co drużyna z Gliwic ma jednak MOKS Słoneczny Stok Białystok. Drużyna z Podlasia wygrała po dramatycznym spotkaniu z Akademikami z Gdańska. Bohaterem meczu był Mateusz Lisowski, strzelec dwóch goli dla gospodarzy. O szóste miejsce walczy w tym momencie pięć drużyn, które dzielą tylko dwa punkty. Od ligowej stawki coraz bardziej odstają drużyny z Gdańska i Szczecina.

Zobacz również

© PZPN 2014. Wszelkie prawa zastrzeżone. NOWY REGULAMIN ŁNP od 25.03.2019 Regulamin portalu DO 25.03.2019 Polityka prywatności