Aktualności

[FUTSAL EKSTRAKLASA] Rekord i FC Toruń zwiększają przewagę, zabójczy finisz w Gliwicach

Piłka Ligowa19.03.2019 

Wiele się działo w weekend w Futsal Ekstraklasie. Ekipy Rekordu i FC Toruń zostały największymi wygranymi tej serii meczów, ponieważ trzeci w tabeli Clearex Chorzów zremisował z Gattą. Przełamał się z kolei beniaminek z Jelcza-Laskowic, a drugie kolejne zwycięstwo odniosła Pogoń, która z coraz większym spokojem może wyczekiwać kolejnych meczów.

W najciekawszym spotkaniu tej serii Gatta podzieliła się punktami z Cleareksem. Chorzowianie mecz rozpoczęli fantastycznie, bo już po 48. sekundach gry prowadzili. W siódmej minucie Clearex miał wynik 3:1, ale gospodarze nie zmierzali rezygnować z walki o korzystny rezultat. Jeszcze przed przerwą zduńskowolanom częściowo udało się odrobić straty, natomiast do wyrównania wicemistrz Polski doprowadził w samej końcówce. Gatta wywalczyła punkt, ale najważniejsze, że nie dała rywalowi zgarnąć kolejnych trzech „oczek”. Clearex ma nadal dwa punkty przewagi nad Gattą.

Taki sam dorobek punktowy co drużyna z Chorzowa ma beniaminek z Jelcza-Laskowicz. Ekipa z Dolnego Śląska w ostatnich tygodniach przeżywała lekki kryzys, więc kibice z niepokojem mogli wyczekiwać spotkania z Red Dragons Pniewy. Tym bardziej, że zespół z Wielkopolski w czterech ostatnich starciach zgarnął komplet punktów. Gospodarze jednak się przełamali, a w sukcesie pomógł Sebastian Wojciechowski. Reprezentant Polski wpisał się na listę strzelców w drugiej połowie i beniaminek nadal realnie liczy się w walce o najwyższe lokaty. „Czerwone Smoki” po tej przegranej mocno ograniczyły swoje szanse walce o szóste miejsce.

Nie było sensacji w meczach dwóch najlepszych drużyn. Rekord gładko poradził sobie z beniaminkiem z Chojnic. Lider w tym sezonie u siebie jeszcze nie stracił punktu, podobnie było w niedzielny wieczór. Zaimponował formą Michał Marek – najlepszy strzelec ligi, który do swego dorobku dołożył dwa trafienia. Cieszy też kolejna bramka młodego Kamila Surmiaka, jak również kapitana naszej kadry Michała Kubika.

FC Toruń wywiózł natomiast trzy punkty z Białegostoku. Drużyna z Grodu Kopernika rozpoczęła i zakończyła strzelanie za sprawą Marcina Mikołajewicza, który cały czas utrzymuje wysoką formę. Dobrą dyspozycje potwierdził także Tomasz Kriezel – to właśnie bramki tych dwóch zawodników w końcowych minutach przesądziły o zwycięstwie.

Z walki o czołowe lokaty nie rezygnuje również Piast. Gliwiczanie w tym roku doznali tylko jednej porażki – z Rekordem w Bielsku-Białej. Kolejne ligowe spotkania pokazują, że – może poza liderem – wszyscy muszą się Piasta obawiać. Tym razem bez punktów z Gliwic wyjechała drużyna z Katowic. Akademicy ze stolicy Górnego Śląska po dziesięciu minutach gry przegrywali różnicą dwóch goli, ale ostatecznie spotkanie rozstrzygnęło się w ostatniej minucie meczu. Goście zdołali zdobyć bramkę kontaktową, na którą jeszcze dwukrotnie odpowiedziały „Piastunki”. I to wszystko w niespełna 30 sekund!

Coraz ciekawsza rywalizacja jest także w dolnych rejonach tabeli. Katowiczanie mają obecnie sześć punktów przewagi nad Pogonią, która wygrała drugi mecz z rzędu. Szczecinianie tym razem u siebie wykazali wyższość nad Akademikami z Gdańska. AZS UG początek sezonu miał fantastyczny, był nawet w ścisłej czołówce, ale to już zamierzchła przeszłość. Po serii porażek, w tym roku drużyna ta nie zdobyła jeszcze nawet punktu, gdańszczanie zamykają ligową tabelę, a w perspektywie mają mecz z liderem.

Tadeusz Danisz

Zobacz również

© PZPN 2014. Wszelkie prawa zastrzeżone. NOWY REGULAMIN ŁNP od 25.03.2019 Regulamin portalu DO 25.03.2019 Polityka prywatności