Aktualności

[FUTSAL EKSTRAKLASA] Rekord coraz bliżej celu

Piłka Ligowa20.01.2020 

Liga będzie ciekawsza. Tym słynnym już cytatem można podsumować ostatnie wydarzenia w Futsal Ekstraklasie. Drużyny z dołu tabeli na początku roku gromadzą punkty, z czołówki jedynie beniaminek Constract Lubawa regularnie punktuje. To idealny scenariusz dla Rekordu, który systematycznie powiększa przewagę nad resztą stawki.

Rekord chce jak najszybciej zapewnić sobie obronę mistrzowskiego tytułu. W dwóch pierwszych meczach drugiej rundy bielszczanie zdobyli 11 bramek, tylko jedną tracąc. Z kwitkiem z Cygańskiego Lasu odprawili drużyny, które chcą walczyć o podium, najpierw gliwicki Piast, a teraz Acanę Orzeł. Co prawda w meczu z ubiegłorocznym beniaminkiem losy rywalizacji rozstrzygnęły się dopiero w drugiej połowie, ale Rekord od początku kontrolował spotkanie. Ostatecznie gospodarze zakończyli na „szóstce”, a dwie bramki zdobył coraz lepiej czujący się na naszych parkietach Brazylijczyk Alex Viana.

Miniona seria spotkań upłynęła pod znakiem strzeleckich popisów zagranicznych futsalistów. Cztery z sześciu bramek dla Rekordu zdobyli obcokrajowcy. Jeszcze większy wpływ cudzoziemcy mieli na remis Red Dragons Pniewy z Gattą Active. Zduńskowolanie czterokrotnie w tym spotkaniu obejmowali prowadzenie, ale walczący o ligowy byt gospodarze za każdym razem doprowadzali do remisu. Trzy bramki dla gospodarzy to dzieło nowych: Gruzinów Giorgi Silavagi oraz Nukri Tchumburidze oraz Łotysza Adreya Baklanova. Jedną z bramek dla zduńskowolan zdobył Viktor Kravtsov z Ukrainy.

W Lubawie bohaterem z kolei był Brazylijczyk Pedro Silva. Dwie jego bramki przyczyniły się w dużej mierze do wygranej beniaminka nad Red Devils Chojnice. Ekipa z Lubawy opromieniona ubiegłotygodniowym sukcesem w Toruniu na triumf nad ligowym outsiderem musiała jednak mocno zapracować. Dwie bramki Pedro Silvy plus kolejne dwie Sebastiana Grubalskiego dały trzy punkty gospodarzom, chojniczanom nie pomógł nawet Hiszpan Malouk Mallouk Morad.

Zespół z Lubawy po tej wygranej awansował na trzecie miejsce w tabeli ze stratą tylko jednego punktu do wicelidera, bo faworyci do podium w weekend gubili punkty. Clearex Chorzów zremisował w derbach Śląska z Piastem Gliwice, mimo, że jeszcze na dwie sekundy przed końcem prowadził, a FC KJ Toruń wywiózł jeden punkt z Białegostoku. Goście jednak z remisu mogą być zadowoleni, bo niemal cały mecz gonili wynik, skuteczny finisz pozwolił im uniknąć drugiej z rzędu porażki.

GSF Gliwice zdobył trzy punkty wygrywając w Rudzie Śląskiej. W dobrych nastrojach udadzą się więc na reprezentacyjną przerwę kadrowicze z gliwickiego beniaminka, jak i sam selekcjoner, Błażej Korczyński. Jego drużyna złapała oddech, poza tym na kilka dni przed turniejem eliminacyjnym błysnęli skutecznością inni kadrowicze: Dominik Solecki (dwie bramki), Mikołaj Zastawnik (dwie bramki) i Sebastian Leszczak.

Na dole tabeli coraz ciekawsza sytuacja, pewny swego nie może być nawet beniaminek z Leszna. Zespół z Wielkopolski bardzo dobrze rozpoczął mecz z AZS UŚ, bo od dwubramkowego prowadzenia. Katowiczanie jeszcze jednak w pierwszej połowie doprowadzili do remisu, a w drugiej odsłonie byli drużyną lepszą. Leszczynianie nie będą miło wspominać ostatnich konfrontacji z zespołami ze śląska, w trzech ostatnich meczach nie zdobyli ani jednego punktu, tracąc 19 bramek i tylko trzy zdobywając. W następnej kolejce, na szczęście, jadą do Zduńskiej Woli.

Zobacz również

© PZPN 2014. Wszelkie prawa zastrzeżone. NOWY REGULAMIN ŁNP od 25.03.2019 Regulamin portalu DO 25.03.2019 Polityka prywatności